reklama

W szpitalu narzekają, że na SOR zgłaszają się osoby, które nie powinny. Pacjenci ripostują

MAGAZYN, Wiadomości, 21.09.2023 20:45, eł

W ciągu zaledwie 17 dni Szpitalny Oddział Ratunkowy udzielił pomocy 1381 osobom. Ile odesłał?

W szpitalu narzekają, że na SOR zgłaszają się osoby, które nie powinny. Pacjenci ripostują

W Szpitalnym Oddziale Ratunkowym na terenie Zespołu Opieki Zdrowotnej w Oświęcimiu panuje niebywały ruch. Od 1 do 17 września przyjęto tam 1 381 pacjentów. W szczytowym dniu było ich 105. Personel medyczny szpitala przypomina, kto może szukać tam pomocy, a kto raczej powinien udać się punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Z kolei pacjenci twierdzą, że nawet bardzo poważne przypadki są odsyłane z SOR-u gdzie indziej...

Szpitalny Oddział Ratunkowy udziela pomocy osobom w stanie nagłego zagrożenia zdrowia lub życia. To nie to samo, co nagłe zachorowanie czy pogorszenie stanu zdrowia, w których przypadku należy się zgłosić do punktu nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej. Warto przypomnieć, że za stan nagły, wymagający podjęcia natychmiastowych czynności ratunkowych oraz leczenia w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym uważa się m. in.: utratę przytomności, napad drgawek, uporczywe wymioty, nasiloną duszność, silny ból głowy, nagły, silny ból brzucha, nagły i ostry ból w klatce piersiowej, krwawienie z przewodu pokarmowego, silne krwawienie z dróg rodnych lub dróg moczowych, uraz, zatrucie” - czytamy na facebookowej stronie oświęcimskiego Szpitala Powiatowego.

Są tam również wskazówki, z jakimi symptomami należy udać się do placówki świadczącej nocną i świąteczną opiekę zdrowotną, które na terenie powiatu oświęcimskiego działają w Oświęcimiu i Kętach. To na przykład nasilenie objawów choroby przewlekłej, infekcja dróg moczowych z wysoką gorączką, bóle brzucha i głowy, które nie ustępują po zażyciu stosownych leków, wymioty i biegunka, mocne bóle krzyża, kręgosłupa, stawów czy kończyn.

Pod wpisem na ten temat nie brak jest komentarzy od osób, które nie uzyskały w oświęcimskim SORze pomocy dla siebie lub swoich bliskich.

Krwawienie z przewodu pokarmowego sami wymieniacie jako przypadek wymagający interwencji Szpitalnego Oddziału Ratunkowego. Szkoda tylko, że w praktyce to tak nie działa” - napisała jedna z internautek, pani Izabela, po czym przytoczyła sytuację, która spotkała jej synka. Gdy po długim czasie oczekiwania w kolejce na SORze lekarz go przyjął, zbagatelizował objawy dziecka. Stwierdził, że jego wymiociny są zabarwione na czerwono z powodu... zjedzonych buraczków albo wypitej herbaty, a nie od krwi. Następnego dnia matka zabrała dziecko do innego szpitala, gdzie szybko wyszło na jaw, że chłopiec ma zapalenie żołądka i dwunastnicy...

Mnie z bólem w klatce, dusznościami, zawrotami głowy oraz walącym sercem (które – jak mi się wydawało – wyskoczy mi z piersi) wysłali do nocnej i świątecznej opieki zdrowotnej” - dodała rozgoryczona pani Monika.

Ludzie którzy mają skierowanie do szpitala też przechodzą przez SOR i muszą kwitnąć godzinami między tymi potrzebującymi. To po pierwsze, a po drugie – niestety nic nie działa tam sprawnie. Mam też wrażenie, że połowa personelu jest tam za karę... Byłam kilka razy i za każdym słyszałam głupie i niemiłe odzywki to od lekarzy (którzy, jak nikt nie patrzy, w pasjansa sobie ciupią), to od pielęgniarek, które potrafią nawet starszą osobę sponiewierać. Niestety, idę tam w ostateczności, kiedy nie ma wyjścia” - skomentowała pani Agnieszka.


Foto: Facebook/Szpital Powiatowy w Oświęcimiu

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Mgr Ahrańczyk, 22.09.2023 12:11

https://youtu.be/B6EB-6E2tZc?feature=shared&t=1500

buli, 22.09.2023 07:28

"z Kęt" odnośnie lekarzy to nie wypowiadam się.... Od 2020 roku pokazali jak "skutecznie" leczyli" podając na prawo, lewo ludziom "cudowne" szpryce. Taaa.... modlitwa i miejsce "dużo tu pomoże". Jak jest ktoś chory, niestety pozostaje modlić się do św. Piotra...

z Kęt, 21.09.2023 22:48

Dlatego trzeba wykorzystać brak rejonizacji i po ratunek jechać do Wadowic, tam jest najlepszy SOR w okolicy. Personel medyczny uprzejmy i kompetentny. A po wizycie można jeszcze odwiedzić wadowicką Bazylikę i pomodlić się o zdrówko, wtedy jesteśmy na 100% pewni, że wszystko będzie dobrze.

buli, 21.09.2023 22:38

Z osobami które przyjęły do siebie szpryce są niestety ogromne problemy... Wszyscy znajomi którzy przyjęli te preparaty, teraz narzekają na zdrowie i chodzą po t.z.w "lekarzach" a oni rozkładają ręce, bo jak teraz leczyć człowieka...