Chyba każdy zna to uczucie, kiedy w letni wieczór czy noc delektuje się ciszą w ogrodzie, a nagle przeszywa ją ogłuszający ryk silnika. W Wadowicach to poważny problem, bowiem po mieście krążą całe grupy miłośników ryczących pojazdów. Jeżdżą samochodami i motocyklami z tak zmodyfikowanymi układami wydechowymi, by produkowały jak najwięcej hałasu.
Prawie co wieczór utrudniają oni życie mieszkańcom okolic placu Jana Pawła II, ulic Lwowskiej, Poprzecznej, Putka i alei Matki Bożej Fatimskiej. Często krążą po mieście do późnych godzin nocnych. Problem poruszał już na wielu sesjach Rady Miejskiej w Wadowicach radny Mateusz Klinowski, zwłaszcza tych, podczas których na sali obrad obecni byli przedstawiciele policji. Ostatnio postanowił on aktywniej zadziałać na rzecz ciszy i spokoju w mieście.
- Grupa idiotów z okolicznych miejscowości terroryzuje nas od dłuższego czasu, wykorzystując nowe ulice i rynek do popisywania się swoim sprzętem, zwykle starymi gratami przerobionymi tak, aby jechały głośno. Podobno to fajna zabawa, ale na pewno nie dla tysięcy mieszkających w Wadowicach ludzi, będących zakładnikami zmotoryzowanych chamów. W odpowiedzi na wniosek radnych klubu Wolne Wadowice małopolska policja przeprowadziła wczoraj zmasowaną akcję wymierzoną w kierowców z przerobionymi układami wydechowymi, którzy traktują Wadowice jako swój prywatny tor wyścigowy, łamiąc przepisy i niszcząc nasze zdrowie – napisał w minioną sobotę Mateusz Klinowski na swojej facebookowej stronie.
Ale wniosek do policji nie jest bynajmniej jedynym krokiem, który podjął. Radny napisał też treść petycji do Rady Miejskiej w Wadowicach oraz burmistrza tego miasta i rozpoczął zbieranie pod nią podpisów. Jest ona dostępna w Internecie – tutaj. Wystarczy złożyć pod nią wirtualny podpis.
Mateusz Klinowski apeluje w niej między innymi o to, by ograniczyć dozwoloną prędkość na niektórych ulicach w centrum miasta do 30 km/h, a także wprowadzić w bezpośrednim sąsiedztwie rynku zakaz poruszania się motocykli (przynajmniej w godzinach wieczornych i nocnych). Chce również, aby umieścić na jezdniach pasy wibracyjne i inne elementy, które zniechęcą kierowców do rozwijania nadmiernych prędkości. Inny jego pomysł to wprowadzenie w porozumieniu z policją kontroli pojazdów wjeżdżających wieczorami na teren Wadowic, w szczególności pod kątem emitowanego przez układ napędowy hałasu.
„Chcemy, aby miasto Wadowice było miejscem nadającym się do komfortowego zamieszkania. Oczekujemy pilnych i skutecznych działań ze strony władz naszego miasta, gdyż mamy dość nocnych rajdów odbywających się ulicami Wadowic i okolicznych miejscowości, oraz ciągłego ryku silników samochodów i motocykli” - takim słowami kończy petycję. Tutaj można ją podpisać.
Foto: Facebook/Mateusz Klinowski
Brak komentarzy