reklama
reklama

Andrychowianin przeżył poważny wypadek. Musi szybko uzbierać pieniądze na operację

MAGAZYN, Wiadomości, 16.05.2023 17:45, eł

Czasu jest bardzo mało… Żona mężczyzny apeluje o pomoc.

Andrychowianin przeżył poważny wypadek. Musi szybko uzbierać pieniądze na operację

To była chwila. Andrychowianin Mateusz Cinal wracał z pracy w Katowicach, gdy nagle w Chełmku stracił panowanie nad kierownicą. Nie pamięta, jak to się stało. Prawdopodobnie zasnął ze zmęczenia. Ocknął się pod wpływem wstrząsu, gdy było już za późno, by zmienić bieg wydarzeń. Jego renault zderzył się z dwoma samochodami dostawczymi…

38-letni Mateusz Cinal z Andrychowa do niedawna był bardzo szczęśliwym człowiekiem – mężem pięknej kobiety, ojcem prześlicznej sześciolatki, mężczyzną bardzo aktywnym fizycznie. Sport zawsze stanowił ważną część jego życia. Mateusz dużo trenował na siłowni, kilka razy brał udział w zawodach kulturystycznych. Kochał swoją pracę trenera personalnego. Wypadek, który przydarzył mu się 27 kwietnia (pisaliśmy o nim tutaj), zniszczył jego szanse na to, by nadal żyć równie aktywnie.

Mężczyzna doznał bardzo poważnych obrażeń, zwłaszcza lewej ręki, która była dosłownie zgruchotana. Wieloodłamowe złamanie kości łokciowej, rozległe ubytki ramienia i przedramienia oraz kości w nich występujących… - Istniało bardzo duże ryzyko amputacji ręki. Lekarzom udało się założyć tymczasowy stabilizator, niestety po kilku dniach pojawiły się komplikacje i konieczna była kolejna operacja. Na chwilę obecną jestem po konsultacji u jednego z najlepszych profesorów w Polsce. Jedynym ratunkiem dla mojej ręki jest przeszczep kości z nogi do ręki, a w późniejszym etapie endoproteza stawu łokciowego. Jest więc realna szansa, że rękę uda się uratować, a ja powrócę kiedyś do sprawności – relacjonuje Mateusz.

Niestety, jak się okazuje, operacja rekonstrukcyjna nie będzie refundowana przez NFZ. - Jest niewielu lekarzy w Polsce, którzy mogliby się tego podjąć. Dlatego naszą jedyną szansą jest szybkie zebranie potrzebnej kwoty, a ta jest niemała. Szybkie, bo zabieg musi się odbyć najpóźniej za 3-4 tygodnie. Przez ten czas musimy zebrać 120 tysięcy złotych, co w naszej sytuacji finansowej jest zupełnie nierealne – mówi żona Mateusza, Monika.

Kobieta założyła dla niego zbiórkę pieniędzy na portalu zrzutka.pl, licząc na to, że może dzięki temu uda się zdobyć potrzebne pieniądze. – Będziemy bardzo wdzięczni za każdą, najmniejszą nawet wpłatę – apeluje Monika Cinal. Zbiórka odbywa się tutaj.

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Polityk, 14.05.2023 09:11

Mi tez jest baaaaaaardzo Ciężko nie mam pięknego męża ale mam piękne dzieci i tu właśnie to napisze każdy dokładnie każdy widział moje zmęczenie wyczerpanie biedę cierpienie każdy widział i widzi to gołym okiem ale nikt nawet nie drgnął żeby mi pomóc nawet nie zapytał i nie pyta bo po co mogąc takim jak ja a jak idę prosić o pomoc ja to jej nie dostaje za to stek głupich wypowiedzi jak mi ciężko i se ja nie radzę to oddaj i zostaw to co masz w posiadaniu będzie mi lżej a tu proszę stało się coś i oczywiście multum znajomych bo ktoś wypachniony musi wrócić do formy i trzeba 120 patoli które muszą być a u mnie / nas nic nie musi być a taki ktoś żale wylewa jejku muszę wrócić do formy to szczytny zasłużony cel jest ktoś wspaniały , a ten z biednego marginesu chociaż porządny w biedzie trudzie i troskach musi być przegrany gdzie tam on/ oni dzieci/ dziecko nie potrzebują żadnych patoli PLN takie forum pomocy(◠‿◕)

Koniczynka, 13.05.2023 21:33

Jaką prędkością jechał???