reklama

Afera o pisarkę. Za co skazano ją na wygnanie?

, Gospodarka, Wiadomości, 07.12.2022 15:35, eł

Wójt gminy zapewnia, że dostała idealne miejsce...

Afera o pisarkę. Za co skazano ją na wygnanie?

Niedawno pisaliśmy o ławeczce pomnikowej, która w listopadzie stanęła nad Jeziorem Mucharskim, w pobliżu zabytkowego dworu Thetschlów w Jaszczurowej. Uczczono w ten sposób znaną pisarkę z Mucharza, Janinę Górkiewiczową. Pomysł sam w sobie był dobry, ale – zdaniem niektórych mieszkańców jej rodzinnej miejscowości – lokalizacja pomnika jest fatalna. - Za co skazano naszą pisarkę na wygnanie? - denerwują się.

Ławeczka pomnikowa Janiny Górkiewiczowej stanęła bowiem na kompletnym odludziu, z dala od domów i miejsca, w którym pisarka żyła. Nawet nie w Mucharzu, lecz w sąsiedniej Jaszczurowej. Choć to lokalizacja blisko brzegu Jeziora Mucharskiego, nie spacerują tam ani miejscowi, ani turyści. W stronę pomnika wiedzie bowiem bardzo błotnista droga. Każdy, kto chciałby sobie usiąść koło pisarki i zrobić z nią zdjęcie, dotrze tam w koszmarnie brudnych butach. - Pomnik pani Górkiewiczowej powinien stać w pobliżu jej miejsca zamieszkania, niedaleko kościoła w Mucharzu. Ewentualnie tam, gdzie kiedyś była restauracja Zielona. W tych krzakach, koło których go postawiono, nie ma niczego ciekawego. Po prostu skazano naszą pisarkę na wygnanie, jakby pani wójt się jej wstydziła – irytuje się się mieszkaniec Mucharza.

Nawet nie wszyscy radni gminy zdawali sobie sprawę z tego, gdzie stanie pomnik pisarki. Po fakcie byli mocno zaskoczeni wyborem lokalizacji. - Gdy pani wójt nam tłumaczyła, co to za miejsce, ja zrozumiałem, podobnie jak niektórzy inni radni, że koło szkoły im. Janiny Górkiewiczowej w Jaszczurowej. A okazało się, że pomnik stanął około dwóch kilometrów dalej. Podobna odległość w linii prostej dzieli tę lokalizację od miejsca zamieszkania pisarki. Może pani wójt chciała to tak wypośrodkować, nie wiem. Ale moim zdaniem, zostało to zrobione zupełnie bez planu. Po to tylko, by wykorzystać pozyskane na ten pomnik pieniądze – mówi radny gminy Mucharz Jan Łach.

Inna sprawa, że część mieszkańców utyskuje również na kwotę, którą pochłonęło wykonanie pomnika. Kosztował on 115 tys. zł, aczkolwiek znaczną większość tej kwoty (103 tys. zł) stanowiła dotacja pozyskana na ten cel z budżetu ministra kultury i dziedzictwa narodowego. - Śmieci drożeją, podatki też idą do góry, a gmina funduje sobie ławeczkę za prawie sto dwadzieścia tysięcy złotych. Co z tego, że pieniądze na to były z dotacji? To, co państwo dało na ten cel, też pochodzi z naszych podatków – podkreśla starszy mężczyzna z Mucharza...

Wójt gminy Mucharz Renata Galara twierdzi, że nie dotarły do niej żadne uwagi mieszkańców w sprawie umiejscowienia ławeczki. - Wybraliśmy tę lokalizację dlatego, że tworzymy tam takie centrum wakacyjno-sportowo-rekreacyjne. Miejsce spotkań zarówno mieszkańców, jak i turystów. Dostaliśmy właśnie z Polskiego Ładu dotację na budowę parkingów. Już teraz często zatrzymują się tam turyści, spacerują i robią zdjęcia, ponieważ obok jest obwałowanie wokół zabytkowego dworu Thetschlów. Miejscowi też tam dość licznie uczęszczają. W ostatnią niedzielę widziałam, że stało tam z osiem samochodów – tłumaczy wójt.

Jak wyjaśnia Renata Galara, pisarka urodziła się i mieszkała w Mucharzu, a jeśli stanąć obok pomnika, to w tle pięknie widać tę miejscowość rozłożoną na pobliskim wzgórzu. - Ponadto pani Górkiewiczowa była związana nie tylko z samym Mucharzem, ale i z sąsiednimi miejscowościami, bo – jako nauczycielka – uczyła dzieci mieszkające również w innych wioskach - dodaje. Wyjaśnia, że na razie w pobliżu pomnika powstaną tylko parkingi, ponieważ samo centrum rekreacji ma zostać utworzone na działkach pozyskanych w drodze zamiany od Wód Polskich. W planach jest wykonanie plaży i kąpieliska oraz miejsca, gdzie można będzie zjeść posiłek, a także wypocząć, patrząc na jezioro i lasy.

- Zabiegamy o to już od kilku lat. Najpierw chcieliśmy pozyskać ten grunt w drodze darowizny od Skarbu Państwa, ale ówczesny wojewoda przyznał go Wodom Polskim. Teraz jednak mamy od nich propozycję zamiany działek. W zamian za grunty, które mamy w czaszy, czyli na dnie zbiornika, możemy dostać te na brzegu. Czekamy jeszcze na pisemną odpowiedź w tej sprawie – mówi Renata Galara.

Tak wygląda dojście do pomnika:



Foto: nadesłane

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

obserwator2012, 08.12.2022 08:14

Ot takie wadowickie papugowanie w ramach bezmózgowia partii rządzącej