reklama

Wójt miał rozmawiać online ze wszystkimi. Ale oponenta zablokował…

, Polityka, Wiadomości, 23.10.2022 11:22, eł

Sam jednak twierdzi, że tego nie zrobił.

Wójt miał rozmawiać online ze wszystkimi. Ale oponenta zablokował…

Wójt gminy Spytkowice Mariusz Krystian jest po pewnymi względami bardzo postępowy. Chętnie na przykład wykorzystuje media społecznościowe do informowania o swojej działalności i kontaktu z mieszkańcami. Niedawno, nie po raz pierwszy zresztą, zorganizował spotkanie online, w czasie którego każdy mógł zadawać mu dowolne pytania. Jak się jednak okazało, był przynajmniej jeden wyjątek od reguły…

Gmina Spytkowice w czasie pandemii koronawirusa wprowadziła nową formułę spotkań z mieszkańcami. Ponieważ organizowanie zebrań wiejskich było wówczas niemożliwe, wójt Mariusz Krystian postanowił zastąpić je internetowymi sesjami Q&A (skrót od angielskiego Questions & Answers, czyli Pytania i Odpowiedzi). Był jednym z pionierów w tej dziedzinie, przynajmniej jeśli chodzi o włodarzy gmin w naszym kraju. Pomimo że teraz nie ma już przeszkód, by spotykać się z mieszkańcami, Mariusz Krystian postanowił raz do roku, jesienią, nadal organizować sesje Q&A, które zostały bardzo przychylnie przyjęte przez wiele osób.

Ostatnie takie spotkanie online odbyło się w ubiegłym tygodniu i zgromadziło przed ekranami komputerów i urządzeń mobilnych zdecydowanie więcej mieszkańców niż zazwyczaj przychodzi na zebrania wiejskie. Można to było ocenić po ilości osób, które zadawały pytania. Zapewne niemały wpływ miał na to dogodny termin sesji, która odbyła się w piątek, a rozpoczęła o 18.00. Ale i łatwość uczestnictwa w niej – można było „spotkać” się z włodarzem, siedząc wygodnie w fotelu i popijając ulubiony napój. Sesja Q&A z wójtem odbyła się za pośrednictwem facebookowej strony gminy Spytkowice. Mieszkańcy zadawali pytania w komentarzach, a Mariusz Krystian odpowiadał na nie w trakcie transmisji na żywo.

Jak się jednak okazało, nie każdy miał możliwość zapytać o interesującego go sprawy. Mieszkający w Spytkowicach radny powiatowy Marek Gajowy ze zdziwieniem stwierdził, że nie jest w stanie tego zrobić. Na ekranie wyświetlił mu się komunikat „Nie możesz teraz dodawać komentarzy do tego posta. Osoba prowadzący transmisję postanowiła zastosować to ustawienie”.


O co chciał zapytać Marek Gajowy? Głównie o sprawę nieodpłatnych korepetycji z matematyki, które postanowił zorganizować dla uczniów starszych klas podstawówek w różnych miejscowościach gminy. Pisaliśmy o tym tutaj. Radny ma wiedzę i kwalifikacje, by prowadzi takie zajęcia, ale potrzebował miejsca, gdzie mógłby wprowadzić swój zamysł w czyn. Wójt Mariusz Krystian odmówił mu jednak udostępnienia pomieszczeń na korepetycje. Marek Gajowy zwrócił się zatem z prośbą o pomoc do proboszcza parafii w Spytkowicach, który w efekcie pozwolił mu prowadzić zajęcia w salce katechetycznej. Radny zaapelował także do włodarzy sąsiednich gmin – Tomic i Brzeźnicy, którzy również chętnie przystali na współpracę. Darmowe korepetycje z matematyki Marek Gajowy prowadzi po dziś dzień, aczkolwiek na terenie własnej gminy tylko w Spytkowicach. Dlatego chciał wprost zapytać wójta, dlaczego uniemożliwił mu organizację takich zajęć w Bachowicach i Ryczowie. Miał też parę pytań niezwiązanych z tym tematem.

Do tej pory mam zablokowaną możliwość zamieszczania komentarzy na facebookowej stronie gminy Spytkowice. Nie tylko pod postem ze spotkaniem Q&A, ale pod każdym innym. Mogę tylko udostępniać zamieszczane tam wpisy – podkreśla Marek Gajowy, załączając na dowód swych słów zrzuty ekranu, które załączyliśmy pod tekstem.

Wójt Mariusz Krystian zapewnia jednak, że nikomu nie zablokował możliwości pisania komentarzy. – Nie chcę się odnosić do tego typu insynuacji i kłamstw. Nikogo nie zablokowałem, a pan Gajowy niech lepiej sprawdzi sobie swoje ustawienia w komputerze, zamiast opowiadać bzdury. Jego oskarżenia nie mają żadnych podstaw. Mamy teraz tyle poważnych spraw na głowie, że nie mamy czasu na zajmowanie się insynuacjami pana radnego, który nie ma nic lepszego do roboty niż zarzucanie ludziom kłamstw. Naprawdę, ręce opadają – mówi wójt.

Zapytaliśmy go przy okazji, dlaczego nie udostępnił Markowi Gajowemu pomieszczeń na prowadzenie dodatkowych zajęć z matematyki. – Był to okres pandemiczny i w szkołach mieliśmy taką sytuację, że nie wpuszczaliśmy nawet rodziców. Domaganie się przez pana Marka Gajowego wstępu do tych placówek, które były w zasadzie wyłączone z użytkowania przez osoby zewnętrzne, oprócz nauczycieli i uczniów, było typową zagrywką polityczną - grą na wzburzenie społeczeństwa i ugranie swoich zysków politycznych. Rzeczywistość jest dużo bardziej złożona i odmienna od tego, co twierdzi pan radny Gajowy – wyjaśnia Mariusz Krystian.

Jednak Marek Gajowy przedstawił nam pismo z maja ubiegłego roku, które skierował w tej sprawie do wójta. Prosi w nim o udostępnienie pomieszczeń w dowolnych gminnych obiektach, niekoniecznie szkołach. Wymienił też domy kultury, remizy strażackie, muzea czy izby pamięci. – W tym czasie, gdy rozpocząłem prowadzenie korepetycji dla uczniów, w placówkach kulturalnych na terenie gminy odbywały się już różnego rodzaju zajęcia – zapewnia Marek Gajowy.

Taki komunikat zobaczył Marek Gajowy, gdy chciał zadać wójtowi pytanie podczas sesji Q&A:


To samo zobaczył, gdy próbował napisać komentarz wczoraj:

Pod innymi postami na facebookowej stronie gminy Spytkowice Markowi Gajowemu wyświetla się tylko opcja "udostępnij":


Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy