Wojewoda unieważnił uchwałę andrychowskich radnych

, Polityka, Wiadomości, 29.06.2020 15:00, PG
Chodzi pracę przewodniczącego Rady Romana Babskiego.
Wojewoda unieważnił uchwałę andrychowskich radnych

W połowie maja radni w Andrychowie podjęli pewną uchwałę. Dotyczyła ona przewodniczącego Rady Romana Babskiego, który jest nauczycielem w jednej z gminnych szkół.

Nowa zmiana miała polegać na tym, że przewodniczący Rady mógłby ograniczyć tygodniowy wymiar zajęć dydaktycznych w szkole na rzecz pracy w Radzie (9 godzin).

Tłumaczono to tym, że przewodniczący Rady nie może brać udziału w wielu ważnych uroczystościach, gdyż wtedy prowadzi lekcje. Na te godziny, kiedy Romana Babskiego by nie było w szkole, dyrektor musiałby zatrudnić inną osobę, która by go zastąpiła. Wszystko kosztowałoby dodatkowo 60 tys. zł rocznie.

Wojewoda małopolski uchylił jednak tę uchwałę, bo zgodnie z prawem może ona dotyczyć np. dyrektorów a nie zwykłych nauczycieli. Burmistrz Tomasz Żak zdecydował, że nie będzie się odwoływał. Uchwała zatem przepadła.

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

FeelFree, 02.07.2020 00:05

Po całym dniu nadzwyczajnej pracy na polu kukurydzy mieszczanie wracali do grodu. Było ich około trzydziestu, wszyscy pracowali na jednym polu, mieszkali w jednej gminie - no może prawie wszyscy- i znali się dobrze od wielu lat. A przynajmniej im się wydawało, że się znają. Śpieszyli się, bo z daleka na niebie widać było gromadzące się czarne burzowe chmury. Do przejścia mieli dolinę Świnówki i pokryte lasem wysokie wzgórze, a w ciemności i przy siekącym deszczu droga stawała się niebezpieczna, zwłaszcza, że most był zamknięty. Szli żwawo, ale burza była szybsza. Pierwsze krople spadły, gdy wychodzili z lasu. Po chwili zaczął lać rzęsisty deszcz, ale nawałnica dopiero się zbliżała. Mieszczanie szli teraz powoli, jeden za drugim, z ogromnym strachem, bo szalał nad nimi wicher i zaczęły bić pioruny, które już szkód w mieniu nieubezpieczonym narobiły, ku uciesze straganów z przybytkami zasilanymi prądem. W miarę jak posuwali się w górę po wąskiej ścieżce, burza podążała za nimi. Pioruny biły coraz mocniej tuż koło nich, a wicher łamał drzewa dokładnie nad ich głowami, tak, że już nawet turbiny nie słyszeli. Jeżeli się gdzieś nie schronią, mogą nie doczekać jutra. Postanowili przeczekać burzę w ruinach mijanego właśnie ratusza. Weszli do środka. A burza jak gdyby na to właśnie czekała. Pioruny jeszcze mocniej waliły dookoła ratusza, deszcz i wiatr targał drzwiami. Coś było nie tak? Coś rozzłościło niebo? Mieszczanie patrzyli po sobie z przerażeniem. Nikt z nich jeszcze nigdy nie widział tak strasznej burzy. Gdy rozglądali się i zastanawiali, osłaniając się od deszczu, nagle naszła ich myśl, że to nie „coś”, ale „ktoś” musiał rozgniewać niebo! Między nimi jest ten, który jest wszystkiemu winien. To on sprowadził nieszczęście i burzę! Zaczęli patrzeć po sobie podejrzliwie i w końcu wzrok kilku spoczął na jednym z nich - to on! Zaczęli przypominać sobie różne zdarzenia z przeszłości. Tak, to on niezbyt głęboko oddawał pokłony w świątyni, to jego ofiary były najuboższe, słowa nieczyste, a dym ofiarny nie leciał prosto do góry. Za spojrzeniami poszły po raz kolejny słowa, wyzwiska i brutalne gesty. Trzeba go wyrzucić na zewnątrz ratusza, może wtedy niebo się uspokoi? Mieszczanin, na którym skupiła się wrogość pozostałych, tłumaczył się, prosił, błagał, obiecywał. Zaklinał, że to nie on, odwoływał się do sumień i przypominał różne wspólne przejścia. Widocznie jego prośby pomogły, bo pozostali trochę ostudzili się w swoich zapędach. Chyba rozzłościło to jednak niebo, bo burza rozszalała się ze zdwojoną siłą. W ratuszu znowu rozpoczęły się kłótnie. W końcu zadecydowali. Skoro jest to sprawa nieba, niech ono samo rozstrzygnie: każdy zdejmie kapelusz i wywiesi przed ratusz. Czyj kapelusz zostanie pierwszy strącony przez wiatr, ten jest winowajcą i jego trzeba usunąć z ratusza. Ledwo trzydzieści kapeluszy znalazło się na kołkach, a już zerwał się potężny wicher i strącił jeden kapelusz. Właśnie tego z nich, którego od początku podejrzewali. Teraz już na nic zdały się jego prośby i błagania. Niebo zdecydowało. Trzydziestu sprawiedliwych bez cienia litości wyrzuciło „czarną owcę” za drzwi ratusza - na zatracenie i przebłaganie nieba. Gdy tylko nieszczęśnik znalazł się za drzwiami, przerażający błysk i grzmot targnął niebem. Z chmury spadł potężny piorun, który "trafił" (w oryginale jest bardzo niecenzuralne słowo w tym miejscu..) w ratusz i zrów... Autor nieznany (a reszta pergaminu z finałem opowiadania została niestety też spalona przez ten pieron)

FeelFree, 01.07.2020 23:50

Z cyrku, przepraszam z cyklu: "Bajki dla radnych i nie tylko..." bajka piąta

FeelFree, 01.07.2020 23:32

@Zakolog, mi się z kolei przypomniał tytuł książki, którą napisał Jon Frederickson "Kłamstwa którymi żyjemy..." Przypominam, że sformułowane przez Ciebie pytanie można zadać w trybie przewidzianym prawem osobom odpowiedzialnym za ten stan. Ba, nawet warto i trzeba i wypada to zrobić, a odpowiedź powinna być dostępna publicznie, w Suchej B. przynajmniej tak mówią. Nawet pojedynczy radny może podobno zadać takie pytanie, słyszałem "na mieście" w Jędrzychowie, że nawet nie musi być z klubu Nasza Klasa, przepraszam Ich Gmina, przepraszam Nasza Gmina, kończę bo późno i mi się myśli plątają. Aha, ale oczywiście mogę się mylić, nie znam się na kwestiach prawnych.

Zakolog, 01.07.2020 21:52

@FeelFree dla kolegi Izik miałbym bardziej ambitniejsze pytanie. Dlaczego gmina Wieprz, która dotychczas nie wydała z pieniędzy mieszkańców jednej złotówki, od dziś ma własny transport publiczny, za jak czytam w Nowinach Andrychowskich kwotę 12 tysięcy własnych środków ? Natomiast gmina Andrychów po wydaniu ponad 20 milionów dopłaca corocznie 2,5 miliona i jeszcze burmistrz żąda zwiększenia tej kwoty o 60 tysięcy tylko w tym roku ? Ale nie czekam na odpowiedź, przypominał mi się podany przez Ciebie napis widniejący przed wejściem do jednego z rozdziałów „Boskiej komedii” Dantego i naprawdę nie mam już złudzeń !

FeelFree, 01.07.2020 11:10

@Zakolog, warto wywołać i zapytać tutaj osobę o przydomku Izik. Zapewniam, że już wie jaki będzie podany powód i podstawa zmiany uchwały. A przynajmniej ma okazję poddać to pod dyskusję z szansą na gminno-internetowy (jak to było?) "stempel nieomylności"? Pozdrawiam

Zakolog, 01.07.2020 06:00

Uwaga ! Pierwszy Gminny Konkurs dla Radnych. Szanowni Państwo, zapewne jak już wiecie, na najbliższej sesji będziecie nowelizować świeżutką uchwałę, zezwalającą burmistrzowi na wzięcie pożyczki dla Mirka Prezesa. Pytanie konkursowe brzmi : Podaj powód zmiany uchwały, przyjętej na sesji specjalnej sprzed dwóch tygodni ? W ramach telefonu do przyjaciela, czyli do mnie, podpowiem, że zaprezentowana przez burmistrza argumentacja dotycząca RIO, jest najgłupsza ze zbioru możliwych argumentacji. Więc szukaj dalej. Przy okazji na Waszym miejscu sprawdziłbym zawodowe kompetencje pani kierownik od gminnej kasy, bo na moje oko dzidzia tam robi za słupa, a całość ogarnia ktoś inny. Odpowiedzi proszę nadsyłać na adres Rada Miejska w Andrychowie z dopiskiem „absolutorium dla burmistrza”, w zawitym terminie do 3.07. 2020 godzina 9.00.

Zakolog, 30.06.2020 21:51

Dziś redaktor Dyrlaga, wzorowy funkcjonariusz gminnego wydziału propagandy, ujawnił szokującą informację ! Przekazał w eter, iż uwalona uchwała nie była dziełem Naszego Tomeczka, tylko ….. i właśnie nie powiedział kogo​? Panie Jacku uprzejmie informuje – uchwała została opracowana przez GZO, czyli agendę burmistrza i wprowadzona pod obrady RM przez, no właśnie burmistrza. A teraz narzucający się wniosek z dzisiejszej informacji. Jeśli propagandowe hufce, bez żadnego kontekstu robią taką wrzutkę, to oznacza tylko tyle, że w obozie władzy zaczynają się grube rysy na tym krysztale. Tomaszek szuka dupokrytki, kosztem Romana ewentualnie dyrektora Andrzeja. A morał jest taki : drodzy Radni dalej będziecie żyrowali Tomciowi jego pomysły, a będziecie idealnymi kozłami na Jego i Wasz koniec.

Skalpel, 30.06.2020 08:00

Co się stało Romku?Obiecali a nie dali? Ile za pomoc w niszczeniu i likwidacji Trójki dostał podstarzały miłośnik podstarzałych samochodów dowiemy się wkrótce z oświadczenia majątkowego. Swoją drogą to dziwne że kandydat na dyrektora szkoły musi złożyć oświadczenie lustracyjne a dyrektor GZO już nie.

FeelFree, 29.06.2020 22:13

* "Nasz Jędrzychów, chociaż lichy, przyodziewa świat w drelichy"

FeelFree, 29.06.2020 22:11

Kilka lat temu w mieście onegdaj Jędrzychowem zwanym, słynącym w czasach świetności swojej z przysłowiowych drelichów* kilku radnych miało śmiało przedłożyć pod głosowanie wbrew woli wójta uchwałę o powołaniu do istnienia szkoły. Ku uciesze gawiedzi i nie tylko, szkołę powołano do życia nadając jej imię Polskich Noblistów. Gniew władcy wobec samowoli osób, których jedynym zadaniem przecie winno być jeno rączek podnoszenie na znak zgody i przyklasku myślom jego nieomylnym, oraz nadawanie sprawczym słowom władcy stempla nieomylności był wielki i długotrwały. Sens nadawał istnienia przez najbliższe lata cztery jestestwu jegoż. Gwoli przypomnienia, jaki winien być porządek rzeczy w Jędrzychowie przez lata następne, oraz dla nauki powszechnej, jak gniew ten srogi być potrafi, zemsty na politycznych przeciwnikach próbować rok za rokiem poczęto. Po dokonaniu aktu politycznej w mniemaniu władcy sprawiedliwości uchwalono bez zwłoki zbędnej nagrodę sporządzoną ze srebrników dla jenerała, aby jedyny słuszny kierunek posłuszeństwem absolutnym zwany hojnie srebrnikami nagrodzić. Nic to, że uchwała niezgodna z prawem była. Słowa "nie spoczniemy" w uszach jeszcze przecież brzmiały. Któż w nieomylność wodza wątpić by natenczas raczył?! Rączki już posłusznie w górę poszły, jedynemu rytuałowi posłuszne, gdyż lęk przed gniewem wodza rozsądny się nad wyraz teraz jeszcze bardziej wydawał. Zaślepienie wiarą w nieomylność słowa poddawanego pod głosowanie tak wielką była, że głosowano nie bacząc na jakieś niepotrzebne w księgach prawa zapisy... Znane drzewiej powszechnie przysłowie "Co wolno wojewodzie..." Jędrzychowianom przypomniano z pozdrowieniami z Krakogrodu samego śląc ostrzegawcze ukłony.

Turboplazmotron, 29.06.2020 20:53

Ogólnie cała sesja z 14 maja 2020 roku przypominała parodię obrad. My mieszkańcy zapamiętamy ją drodzy Radni . Jeżeli przewodniczący Roman miałby odrobinę przyzwoitości to nie powinien głosować w swojej sprawie.

",,**,,", 29.06.2020 15:24

Śmiechu warte, to są po prostu kpiny!!! Czy Szanowny Pan Przewodniczący to 60tysięcy wspomniane w artykule pokrył by z własnej kieszeni??? 360 godzin rocznie to koszt 60tysięcy złotych???? To godzina zastepstwa Pana Radnego to koszt 166zl i 66gr. Tak wynika z artykułu. Brawo!!!