reklama

Rezolutny dwulatek potrzebuje pomocy

, MAGAZYN, Wiadomości, 07.09.2021 11:15, Edyta Łepkowska

Jaś przeżył dramatyczne chwile wkrótce po narodzinach. Teraz zmaga się z niedowładem lewej strony ciała.

Rezolutny dwulatek potrzebuje pomocy

Na pierwszy rzut oka nic nie wskazuje na to, by dwuletni Jaś Leśniak z Laskowej koło Zatora był niepełnosprawnym dzieckiem. Jest rezolutny, uwielbia się bawić, wszystko go interesuje. Ale gdy przyjrzeć mu się uważniej, można zauważyć, że chłopczyk nie używa lewej rączki. A bez ortez na nogach często się przewraca.

Joanna i Gabriel Leśniakowie z Laskowej byli w siódmym niebie, gdy Jaś przyszedł na świat. Chłopczyk był śliczny i dostał 10 punktów w skali Apgar. Ale nie minęła godzina od jego narodzin, gdy radość rodziców zamieniła się w paraliżujący strach. U ich synka gwałtownie zaczęła spadać saturacja krwi. – Podczas badania USG główki uwidoczniły się czerwone plamy, co określono jak niedokrwienie. Na dalszą diagnostkę przewieziono nas do szpitala dziecięcego w Krakowie Prokocimiu. Tam zrobiono Jasiowi rezonans magnetyczny, w czasie którego wyszło na jaw, że doszło u niego do zawału w obszarze tętnicy środkowej mózgu – opowiada mama chłopca.

Konsekwencje okazały się bardzo poważne. Malec od tamtej pory zmaga się z niedowładem lewej strony ciała. Doszło u niego również do uszkodzenia nerwu wzrokowego. Miał też problemy ze słuchem, które okazały się jednak przejściowe. Niestety, inne ograniczenia pozostały. Jaś nadal ma problemy z utrzymaniem równowagi, chociaż skończył już dwa lata. – Chodzić może tylko w ortezach i gorsecie ortopedycznym, którego bardzo nie lubi. Trudno mu jest go założyć, tak bardzo się opiera. Praktycznie nie rozkłada paluszków lewej rączki, przeważnie trzyma ją ściśniętą w piąstkę. Niczego tą dłonią nie chwyta, a gdy się przewróci, nie może się nią podeprzeć – mówi zmartwiona Joanna Leśniak.

Rozwój mowy jest u chłopca trochę opóźniony. Owszem, malec odzywa się często, ale bardziej przypomina to gaworzenie, w którym można odróżnić tylko pojedyncze słowa. Widać jednak, że doskonale rozumie, co się do niego mówi. Na wiele pytań odpowiada gestami. Każdy wymieniony przedmiot bez problemu wskaże rączką. – Teraz poszedł do przedszkola integracyjnego w Zatorze, więc mam nadzieję, że w gronie innych dzieci zacznie łapać więcej słówek. Już widać, że ich towarzystwo ma na niego bardzo pozytywny wpływ – cieszy się mama Jasia.

Osoby, które nie znają jej synka, często nie zauważają jego ograniczeń. Chłopiec jest radosny i ciekawski. Uwielbia się bawić, cieszy go towarzystwo rówieśników. Gdy siedzi, trzeba mu się dobrze przyjrzeć, by zorientować się, że nie jest tak samo sprawny, jak inne dzieci. Wtedy można tylko dostrzec, że nie używa lewej rączki. Dopiero kiedy Jaś próbuje chodzić bez założonych ortez, jego niepełnosprawność jest bardziej widoczna, bo chłopiec często wówczas się przewraca.

– Jest bardzo śmiały, nie bo się nieznajomych ludzi – zapewnia Joanna Leśniak. – A dla nas jest prawdziwym promykiem słońca, który codziennie dostarcza nam mnóstwo radości. Ale i trosk, bo martwimy się o jego dalszy rozwój.

Rodzice wiedzą, że aby Jaś stał się bardziej sprawny, potrzebuje intensywnej rehabilitacji. Niestety, nie mają dość pieniędzy, by płacić za nią z własnej kieszeni. Zdani są na pomoc innych ludzi. – Przyda nam się każda złotówka. Bo właśnie teraz jest czas, abyśmy mogli zapewnić mu lepszą przyszłość – apeluje mama chłopczyka. Zbiórka na rehabilitację Jasia odbywa się tutaj.



Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy