reklama
reklama

Przystanek jest, ale kierowcy się na nim nie zatrzymują. Okazuje się, że nie mogą...

MAGAZYN, Wiadomości, 28.02.2024 11:00, eł

Grozi im za to 3 tys. zł kary. Skąd ten absurd?

Przystanek jest, ale kierowcy się na nim nie zatrzymują. Okazuje się, że nie mogą...

Mieszkańcy Brodów koło Kalwarii Zebrzydowskiej długo walczyli o powstanie dodatkowego przystanku w ich miejscowości, na drodze powiatowej wiodącej w kierunku Palczy. Ich batalia zakończyła się sukcesem, ale niewiele to zmieniło. Kierowcy busów ignorują pasażerów czekających na nowym przystanku Brody Młynówka i nie reagują na usilne prośby, by się tam zatrzymać. Jak się okazuje, nie mogą tego robić, bo grozi im za to kara finansowa...

Sytuacja wydaje się absurdalna, ale wynika wprost z Ustawy o transporcie drogowym. Jej przepisy przewidują różnej wysokości kary dla przewoźników za naruszenie warunków określonych w zezwoleniu albo zaświadczeniu na wykonywanie publicznego transportu zbiorowego. Za zmianę trasy przejazdu lub zatrzymanie się poza ujętymi w rozkładzie jazdy przystankami kierowca zapłaci 3 tys. zł, jeśli zostanie złapany na gorącym uczynku.

Stąd też ich niechęć do tego, by wysadzać pasażerów w nowym miejscu lub ich stamtąd zabierać. Choć po obu stronach drogi stoi słupek ze znakiem informującym o przystanku autobusowym, działający na tej trasie przewoźnicy wciąż nie mają go w rozkładzie jazdy.

- Kilka dni temu wykonywałem kurs z Kalwarii Zebrzydowskiej. Okazało się, że jeden z pasażerów chciał wysiąść w tamtym miejscu. Nie zgodziłem się na zatrzymanie i w efekcie zostałem zwyzywany od najgorszych, a ponadto usłyszałem, że pasażer mnie „załatwi”. Trudno powiedzieć, co dokładnie miał na myśli, natomiast mało kto zdaje sobie sprawę, że my, kierowcy, nie możemy zatrzymywać się na przystankach, których nie mamy w rozkładzie jazdy. To trochę tak, jak z liniami przyspieszonymi. Autobusy przyśpieszone przejeżdżają obok niektórych przystanków, ale ich nie obsługują, z uwagi na fakt, że nie mają ich w rozkładzie jazdy. W takim przypadku jednak sytuacja jest na tyle jasna, że pasażerowie o tym wiedzą – mówi kierowca jednego z przewoźników jeżdżących przez Brody.

Oczywiście, jeśli firma nie ma jakiegoś przystanku w rozkładzie jazdy, zawsze może to zmienić. Biurokracja jednak sprawia, że nie da się tego zrobić od ręki. Jak się dowiedzieliśmy, przewoźnicy (albo przynajmniej część z nich) wystąpiła o zmianę rozkładów jazdy uwzględniającą przystanek Brody Młynówka, ale określone w przepisach terminy sprawiają, iż na razie czekają. A zatem pasażerowie muszą się jeszcze uzbroić w cierpliwość.


Foto: nadesłane

reklama

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy