reklama

Galina z Ukrainy wymyśliła ciekawą akcję, by spełnić swoje wielkie marzenie

, MAGAZYN, Wiadomości, 14.07.2022 09:03, eł

Każdemu, kto pomoże jej finansowo w uruchomieniu restauracji w naszym regionie, oferuje własnoręcznie przygotowane smakołyki.

Galina z Ukrainy wymyśliła ciekawą akcję, by spełnić swoje wielkie marzenie

W Internecie pełno jest zbiórek pieniędzy na różne inicjatywy. Niejeden z ich założycieli marzy o tym, że w ten sposób zdobędzie pieniądze na uruchomienie działalności gospodarczej. Na podobny pomysł wpadła też samotna matka Galina Baliuk, która od kilku miesięcy mieszka w gminie Kęty. Nie oczekuje jednak bezinteresownej pomocy. Za wpłaty oferuje różne frykasy własnego wyrobu.

Galina uciekła do Polski już w kilka dni po napaści Rosji na Ukrainę - 28 lutego. Przyjechała do naszego kraju z dziećmi, licząc na to, że znajdzie u nas bezpieczną przystań. Tak się też stało. Odnalazła tutaj utracony spokój ducha i zaczęła planować, że zostanie w gminie Kęty na dłużej, może nawet na zawsze.

- Pasjonuję się gotowaniem, uwielbiam przyrządzać tradycyjne ukraińskie dania. Gotuję dla swoich polskich znajomych, a ich opinie na temat moich wyrobów dodały mi odwagi, żeby marzyć. Zapragnęłam otworzyć małą restaurację z kuchnią ukraińską. Nazwałam ją Wyspa Nadziei, wynajęłam piękne miejsce w miejscowości Malec koło Kęt, gdzie kiedyś działał mały punkt gastronomiczny. Teren jest cudowny, panuje tu cisza i spokój, jest mały staw z rybami, dzikimi ptakami i wyspą, od której wzięła się nazwa restauracji – wyznaje Galina.

Kobiecie udało się już zgromadzić niektóre meble i sprzęty potrzebne do urządzenia lokalu w Malcu, ale dużo jej jeszcze brakuje. Między innymi musi kupić stoły i krzesła oraz część wyposażenia kuchni. Chciałaby także zdobyć pieniądze na mały drewniany kiosk. Aby pozyskać brakujące środki, zdecydowała się uruchomić zbiórkę na portalu zrzutka.pl.

W przeciwieństwie do innych, którzy zbierają tam pieniądze na różne cele, Galina nie oczekuje, że ludzie będą jej pomagać zupełnie bezinteresownie. Każdy, kto zdecyduje się ją wesprzeć, może wybrać proporcjonalną do wysokości kwoty nagrodę. Są to dania z menu Galiny, na przykład pierogi, pielmieni, naleśniki, placuszki serowe. Za 50 zł można dostać kilogram jednego z tych przysmaków, za 100 zł dwa kilogramy i tak dalej. Po wybraniu ulubionej potrawy, trzeba zadzwonić do Galiny, by ją zamówić i ustalić termin odbioru.

- Każdą wpłatę wykorzystam najlepiej jak potrafię, żeby stworzyć miejsce, gdzie każdy będzie się czuł dobrze. Wyspa Nadziei to pomysł na życie w kraju nowym dla mnie i moich dzieci, ale też symbol nadziei na lepsze jutro i powrót do normalności dla wszystkich dotkniętych przez wojnę – podkreśla Galina, zapraszając do Malca na przygotowane przez siebie ukraińskie przysmaki.

Zbiórka pieniędzy odbywa się tutaj. Z Galiną można skontaktować się pod numerem telefonu: 731 163 268.






Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy