reklama

Druhowie w opałach. Stracili wóz w drodze na akcję

, MAGAZYN, Wiadomości, 30.06.2022 09:45, eł
Nie mają teraz możliwości, by pomagać ludziom...
Druhowie w opałach. Stracili wóz w drodze na akcję

Wiele ochotniczych straży pożarnych intensywnie działa, by pozyskać nowy, lepszy samochód ratowniczo-gaśniczy, nawet gdy stary wciąż jeszcze dobrze im służy. Druhowie z Chrząstowic byli zadowoleni, że ich 41-letni magirus nadal jest na chodzie. Nie planowali rozstania z nim, dopóki przewrotny los nie podjął decyzji za nich…

Na 3 maja tego roku Ochotnicza Straż Pożarna w Chrząstowicach zaplanowała obchody swojego święta. Wszystko było już gotowe do rozpoczęcia uroczystości, gdy rankiem tego dnia w remizie rozległ się alarm. W sąsiedniej miejscowości, Łączanach, doszło do pożaru garażu znajdującego się w gęsto zabudowanej okolicy. Istniało niebezpieczeństwo, że ogień rozprzestrzeni się na domy mieszkalne. Strażacy z Chrząstowic, jak zwykle, odpowiedzieli na wezwanie. Ruszyli do remizy, wsiedli do wysłużonego magirusa i pojechali do Łączan. Niestety, do miejsca pożaru nie dotarli.

- Było troszkę polane, wpadliśmy w poślizg na lekkim łuku i zjechaliśmy ze skarpy – wspomina Sebastian Smaga, kierowca OSP w Chrząstowicach. Zdarzyło się to na wale przeciwpowodziowym przy stopniu wodnym na Wiśle w Łączanach. Skarpa ma tam kilka metrów wysokości, więc wóz nie miał szans przetrwać upadku bez szwanku. Ucierpieli również druhowie, jeden z nich na tyle, że trzeba go było przewieźć do szpitala. O ile jednak oni czują się już dobrze, samochód nie nadaje się do dalszego użytku. - Idzie do kasacji. Tylna oś jest skrzywiona, kabina przestawiona, no i sprzęty uszkodzone – mówi prezes OSP w Chrząstowicach Artur Meres.

Strażacy nie mają teraz możliwości, by pomagać ludziom. A działają w okolicy, gdzie ich wsparcie bardzo często bywa potrzebne. Jest to bowiem teren zalewowy, gdzie podtopienia zdarzają się po każdym prawie ulewnym deszczu. Były też wielkie powodzie, które przyniosłyby dużo większe straty, gdyby nie ciężka praca druhów. Oczywiście, zdarzają się też pożary, najczęściej traw, ale i zabudowań. Strażacy jeździli również do wielu wypadków drogowych.

Średni uterenowiony wóz, którego potrzebują, kosztuje około 900 tys. zł. Dodatkowo druhom potrzeba 100 tys. zł na zakup jego wyposażenia. Sami nie są w stanie ubierać takiej kwoty, dlatego zdecydowali się założyć zbiórkę pieniędzy na portalu zrzutka.pl. Każda, nawet najmniejsza wpłata pomoże im przybliżyć się do celu. Kto chciałby ich wesprzeć, może to zrobić tutaj.


Foto: 112wadowice.pl

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy