reklama

Ten PSZOK też wzbudził szok. To już trzecia taka sytuacja w powiecie

Gospodarka, Wiadomości, 24.10.2022 19:35, eł
Mieszkańcy grzecznie poprosili o zmianę jego lokalizacji. Z jakim skutkiem?
Ten PSZOK też wzbudził szok. To już trzecia taka sytuacja w powiecie

Szeroko już rozpisywaliśmy się o sprzeciwie przeciwko budowie Punktów Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych w Wadowicach i Frydrychowicach. Zwłaszcza w przypadku pierwszej z tych miejscowości, gdzie opór jest szczególnie duży, a protestujący działają bardzo aktywnie. Ale to nie jedyne miejscowości w powiecie wadowickim, gdzie planowana lokalizacja takiej inwestycji zszokowała ludzi.

Identycznie było w Spytkowicach, gdzie mieszańców zaskoczył pomysł władz gminy, by PSZOK umiejscowić nad Wisłą, w rejonie ulicy Lipowej. Chociaż jest to obszar położony na skraju miejscowości, nie oznacza to bynajmniej, że w pobliżu nie ma domów mieszkalnych i innej zabudowy. Gdy ludzie z tamtej okolicy dowiedzieli się, co ma powstać w sąsiedztwie ich domów, napisali do wójta Mariusza Krystiana petycję w tej sprawie, utrzymaną jednak w bardzo pokojowym tonie. Niczego w niej nie żądali ani nie wyrażali słów protestu. Po prostu uprzejmie poprosili o zmianę lokalizacji PSZOK-u.

Jak argumentowali, w rejonie planowanej inwestycji istnieje zwarta zabudowa jednorodzinna, a ponieważ ukształtowanie terenu nie zapewnia tam odpowiedniej cyrkulacji powietrza, składowanie odpadów z pewnością przyczyni się do pogorszenia jego jakości. Uznali również, że powstanie PSZOK-u zwiększy ruch samochodów ciężarowych w okolicy, a to z kolei sprawi, iż na drogach nie będzie już tak bezpiecznie, jak do tej pory. „W bezpośrednim sąsiedztwie planowanej inwestycji znajduje się szkoła, żłobek, przedszkole, kaplica, są też sklepy spożywcze. Te wszystkie obiekty generują znaczący przepływ ruchu pieszych, w szczególności dzieci” - podkreślili w swoim piśmie.


Mieszkańcy obawiają się również, że jeśli PSZOK powstanie tak blisko Wisły, to w razie przerwania wałów przeciwpowodziowych jego zalanie spowoduje poważne zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne. „Gmina Spytkowice posiada wiele lokalizacji, które z uwagi na swoją specyfikę będą odpowiednie na wykonanie przedmiotowej inwestycji. W szczególności należy rozważyć działki leżące bezpośrednio przy drodze krajowej nr 44. Ten rejon w większości wolny jest od ścisłej zabudowy jednorodzinnej, a co za tym idzie, wszelkie zastrzeżenia wymienione powyżej nie mają tam zastosowania” - dodali. Petycję podpisało ponad 100 osób.

Wójt Mariusz Krystian przekazał ją do rozpatrzenia Komisji Skarg, Wniosków i Petycji Rady Gminy Spytkowice. Następnie trafiła ona pod obrady całego samorządu. Radni nie poparli jednak mieszkańców. Negatywnie rozpatrzyli petycję, odmawiając uwzględnienia zamieszczonego w niej postulatu. Jak argumentowali członkowie komisji, umiejscowienie PSZOK-u w wybranej lokalizacji zostało przeanalizowane pod każdym względem.

Komisja w pełni rozumie obawy mieszkańców co do planowanej inwestycji, jednak nie widzi w nich konkretnie uzasadnionych podstaw, ponieważ w tym rejonie powstanie baza przeładunkowa Referatu Gospodarki Komunalnej wraz z Punktem Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych, a nie wysypisko, jak to jest podawane i przekazywane w opinii publicznej. Inwestycja ta będzie realizowana zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, czyli w halach zamkniętych, a wszystkie ewentualne uciążliwości będą zniwelowane do poziomu zerowego” - czytamy w uzasadnieniu uchwały podjętej w tej sprawie.

Radni argumentują, że podobna baza funkcjonuje już w centrum Spytkowic i nie wywołuje negatywnych reakcji mieszkańców. „W sytuacji, kiedy doszłoby do przerwania wału wiślanego, zagrożenie sanitarno-epidemiologiczne wystąpi nie tylko w tym rejonie i nie tylko w odniesieniu do punktu przechowywania śmieci, ale na terenie całej gminy, w odniesieniu do funkcjonowania oczyszczalni ścieków czy przydomowych śmietników. Należy nadmienić, że ewentualny teren, na którym inwestycja byłaby realizowana, w części położonej najbliżej drogi ma klasę gruntu rolnego 3A lub 3B, bez możliwości zabudowy. Baza nie będzie zatem położona blisko drogi, lecz bardziej w głębi, bo tylko tam są usytuowane działki, na których może powstać ta inwestycja” - napisali. Dodali również, że parcele położone przy drodze krajowej nr 44 nie są własnością gminy Spytkowice.

Za odrzuceniem postulatu mieszkańców zagłosowało 11 z 12 obecnych na sesji radnych, a tylko jeden (Jan Chlebicki) wstrzymał się od głosu.


Foto: Pixabay

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy