reklama
reklama

Po roku brodzenia w błocie piesi się zbuntowali

Gospodarka, Wiadomości, 10.12.2021 12:25, eł

Interwencja Straży Miejskiej pomogła, resztę załatwił mróz.

Po roku brodzenia w błocie piesi się zbuntowali

Na działkę przy ulicy Fabrycznej w Andrychowie od wielu miesięcy trwa zwożenie ziemi i gruzu. Nie byłoby to żadnym problemem, gdyby nie zwały błota, nanoszone na jezdnię przez wyjeżdżające z tego terenu samochody. Kiedy zainteresowaliśmy się problemem, zainterweniowała Straż Miejska. Czy przyniesie to trwałe efekty, dopiero się okaże.

W listopadzie nasi czytelnicy poinformowali nas o trudnej sytuacji dla pieszych na ulicy Fabrycznej, w pobliżu jej skrzyżowania z Tkacką. Błoto nanoszone na nią z przylegającej do drogi działki bardzo utrudniało im życie. - Ta sytuacja trwa już chyba od roku, jak nie dłużej. Po opadach deszczu czy roztopach koła samochodów przenoszą błoto na ulicę. Tam, gdzie zjazd z tej działki przecina chodnik, nie da się przejść, nie brodząc w grząskiej mazi po kostki. Na jezdni sytuacja jest niewiele lepsza, toteż żeby pokonać ten odcinek w miarę suchą nogą, trzeba iść środkiem lub drugą stroną ulicy – mówiła wówczas jedna z naszych czytelniczek, która codziennie chodzi ulicą Fabryczną. Zdjęcia ilustrujące tekst pokazują sytuację, jaką zastaliśmy tam 24 listopada.

Zgłosiliśmy problem do Urzędu Miejskiego w Andrychowie, który sprawę przekazał Straży Miejskiej. - Gdy funkcjonariusze udali się na miejsce, faktycznie droga była zanieczyszczona. Jak ustalili, zabrudziły ją pojazdy, które przewoziły na teren starej kotłowni przy Fabrycznej ziemię usuwaną w ramach budowy łącznika między ulicami Tkacką i Krakowską. Po naszej interwencji, wykonawca mechanicznie oczyścił jezdnię. Co prawda, nawet po tym czyszczeniu nie wyglądała całkiem dobrze, ale warunki atmosferyczne nam sprzyjały, bo następnego dnia przyszedł deszcz i zmył resztki błota. Dzielnicowy pouczył też wykonawcę, że ma systematycznie nadzorować transport tego materiału i dopilnować, aby ten odcinek jezdni był czysty – informuje komendant Straży Miejskiej w Andrychowie Krzysztof Tokarz.

Czas pokaże, czy interwencja przyniesie efekty na dłużej. Niedługo po niej mróz ściął glebę, więc koła samochodów wyjeżdżających z terenu dawnej kotłowni nie przenosiły już błota na ulicę. Jak będzie po roztopach, dopiero się okaże.



Foto: Edyta Łepkowska

reklama

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

FeelFree, 10.12.2021 19:19

@krl13 - tak to kwestia punktu widzenia... mi anielska cierpliwość kojarzy się z cnotą. Czy np. w sytuacji, w której wiele nie możemy zrobić nie tracimy nadziei i cierpliwie czekamy. Np. na deszcz na pustynnej, bezludnej wyspie, odcięci od reszty świata. Natomiast sytuacja opisana powyżej to wg mnie co innego. To przykład gdy ktoś, kto się na coś z kimś umawiał nie otrzymuje tego. I musi zwyczajnie zadbać o siebie, upomnieć się o swoje prawa i przypomnieć komuś jakie są jego obowiązki, za które pobiera od nas pieniądze w formie podatków, a nie przyzwalać biernością na złe traktowanie siebie. Tutaj rok czekania to moim zdaniem nie cnota, tylko nieumiejętność zadbania o siebie i swoją rodzinę. Lub wyuczona bezradność. Teoretycznie, bo jest jeszcze wiele przyczyn... tak tylko napisałem, w ramach zachęty do wzięcia przez Andrychowian odpowiedzialności za siebie w swoje ręce. Samorząd lokalny tworzą przede wszystkim Obywatele. Jak uznamy, że to wójt i radni to nigdy z tego bagna własnych wewnętrznych ograniczeń nigdy nie wyjdziemy. Oni są tylko przejściowymi przedstawicielami naszej woli. Pozdrawiam.

krl13, 10.12.2021 17:58

@FeelFree mieszkańcy po prostu mają anielską cierpliwość, gorzej ze słuzbami, które tamtędy jeździły i nie widziały problemu ;)

FeelFree, 10.12.2021 13:47

"Po roku brodzenia w błocie..." - jak na standardy andrychowskie to dość szybka reakcja Mieszkańców. Tylko czy warto było tak długo czekać? Brawo !