reklama
reklama

Czy gminę stać na utrzymanie „molocha”?

Gospodarka, Wiadomości, 04.02.2024 18:00, eł
"To będzie skarbonka bez dna" - uważa radny.
Czy gminę stać na utrzymanie „molocha”?

Jak już wielokrotnie pisaliśmy, w Zatorze powstaje okazały obiekt Miejskiego Ośrodka Sportu, który po części ma służyć sportowcom z LKS Zatorzanka, a jednocześnie stać się miejscem animacji życia sportowego w gminie, jak tłumaczył przed rozpoczęciem budowy burmistrz Mariusz Makuch. Od początku jednak zasadność budowy kosztownego „molocha” budziła wątpliwości niektórych radnych. Martwią ich też przyszłe koszty utrzymania gmachu.

Zgodnie z założeniami, budynek ma być nie tylko praktyczny, ale również przyciągający wzrok. Jego kształt nawiązuje do rybackich tradycji Doliny Karpia, a przynajmniej taki był zamiar. Bryła MOS ma bowiem przywodzić na myśl łódź.

Wewnątrz, na dwóch kondygnacjach znajdą się: hall, portiernia, siłownia, sala szkoleniowo-konferencyjna, szatnie, łazienki, pralnia, aneks kuchenny, magazyny, pomieszczenia dla trenerów, a także biurowe i gospodarcze. W ramach inwestycji po południowej stronie stadionu powstały również zadaszone trybuny z ponad 290 miejscami siedzącymi.

Całkowity koszt budowy miał pierwotnie wynieść 14,5 mln zł, ale ostatecznie wzrósł do ponad 17,2 mln zł. Na realizację inwestycji gmina otrzymała dotację z Rządowego Funduszu Polski Ład w kwocie 13 mln zł. Jak łatwo obliczyć, około 4,2 mln zł będzie musiała dołożyć z własnej kasy.

- Czy to dużo? Dla porównania – budowa sieci wodno-kanalizacyjnej w Grodzisku to kwota około 3,5 mln zł, projekt nowego cmentarza to około 120 tys. zł, zaś budowa ujęcia wody w Zatorze to ponad 6,6 mln zł. Wychodzi na to, że za środki dołożone do budowy „molocha” można by sfinansować inną, sporą inwestycję w gminie. Dla jasności dodaję, że budowa zarówno kanalizacji, jak i ujęcia wody otrzymały dofinansowania zewnętrzne – mówi radny gminy Zator Maciej Masialski.


Zgodnie z planem całość powinna być gotowa do 20 października przyszłego roku, ale prace idą tak szybko, jakby miały zakończyć się dużo wcześniej. I niewykluczone, że tak się stanie. Nowe trybuny przechodzą ostatnie szlify, teren wokół budynku jest już wybrukowany i oświetlony, a aktualnie trwają głównie prace w jego wnętrzach.

Cały parter obiektu ma służyć klubowi Zatorzanka. - Co do piętra, nadal mamy wielką niewiadomą. Obecne rozmieszczenie pomieszczeń (zgodne z dokumentacją, chyba, że w trakcie prac uległo ono zmianie) nie pozwala na zbytnią ingerencję. Sala konferencyjna i siłownia, wraz z pomieszczeniami dodatkowymi, takimi jak kantorki, łazienki, szatnie i aneksy kuchenne, zajmują całość pierwszego piętra. Wciąż słyszy się o konieczności znalezienia dogodnego miejsca dla zatorskich kolarzy, zapominając całkiem o ich potrzebach przy okazji budowy Miejskiego Ośrodka Sportu. Nie przewidziano w tym budynku również miejsca dla innych grup sportowców, chociażby amatorsko biegających, uprawiających nordic walking czy też związanych z PTTK – podkreśla Maciej Masialski.


Radnego martwią także koszty utrzymania obiektu. - W planie budżetowym na 2024 rok zarezerwowano na ten cel kwotę w wysokości 555 tys. zł. Może ona, oczywiście, ulec zmianie, tak na plus, jak i na minus (nie znamy nadal kosztów chociażby ogrzewania). Przy założonym finansowaniu, które nie przewiduje dochodów, łatwo policzyć, że w przeciągu 8 lat koszty utrzymania przewyższą kwotę dołożoną z budżetu gminy Zator do budowy MOS-u. A to oznacza, że budynek stanie się skarbonką bez dna... - uważa radny.

- Mieszkańcy dopytują się o gminny żłobek, modernizację dworca kolejowego, remonty dróg. Odpowiedzi są zazwyczaj takie same, podobne do siebie – brak finansowania. Z drugiej strony budujemy obiekt przeszacowany, niepasujący do otoczenia, tak naprawdę z brakiem całościowego pomysłu na jego wykorzystanie. Gmina (czyli my – wszyscy mieszkańcy i przedsiębiorcy), tak czy inaczej zostanie obarczona kosztami jego utrzymania – rozważa Maciej Masialski. - Parokrotnie poruszaliśmy zasadność budowy tego obiektu w takiej formie i kształcie, jednak bezskutecznie. Należy tutaj jednak zaznaczyć, że wątpliwości dotyczące MOS-u nie powinny odbijać się negatywnie na Zatorzance. Klub miał kiepską sytuację lokalową i w tej kwestii wymagał pomocy czy wsparcia z zewnątrz.


Foto: UM w Zatorze

reklama

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy