reklama

Wizytówka miasta czy mieszkańców?

, Na sygnale, Wiadomości, 08.09.2021 19:30, eł

Wygląd wielu przystanków w gminie Kęty pozostawia sporo do życzenia.

Wizytówka miasta czy mieszkańców?

Na jednej z grup w mediach społecznościowych rozgorzała dyskusja na temat stanu wiat przystankowych w gminie Kęty. Zapoczątkowało ją zdjęcie opublikowane przez jednego z mieszkańców, pokazujące powyginane resztki kompletnie zniszczonej ramki na rozkłady jazdy na dworcu autobusowym w Kętach.

Pan Dariusz, który wykonał fotografię, stwierdził, że marna to wizytówka miasta. Sporo w tym racji – stan przystanku będzie zapewne pierwszą rzeczą, którą zauważy wysiadający z autobusu przyjezdny. Dopiero później jego oczom ukażą się bardziej atrakcyjne widoki. „Jaki burmistrz, takie przystanki! Aż wstyd patrzeć na niektóre z nich, zwłaszcza te w Bulowicach! Andrychów wymienił swoje na nowoczesne, a Kęty? Żal patrzeć!” – skomentował pan Leszek.

Włodarz Kęt Krzysztof Jan Klęczar nie pozostawił jego komentarza bez odpowiedzi. „W Kętach systematycznie wymieniamy przystanki na nowe. Zapraszam choćby na ul. Sobieskiego. W innych rejonach gminy również. W Bulowicach też miały być już wymienione, tylko reprezentanci Bulowic tego nie chcą. Odsyłam do relacji z sesji Rady Miejskiej. Gratuluję kolegom z Andrychowa nowych przystanków, dla mnie jednak ważniejsze jest to, co na tych przystankach się zatrzymuje. Tu kompleksów mieć nie musimy” – zaznaczył.

Nie brakuje jednak głosów, że za wygląd wiat przystankowych należy winić nie burmistrza, lecz tych, którzy je niszczą. Sporo osób stwierdziło, że ich stan to wizytówka nie samego miasta, lecz jego mieszkańców. „Pytanie, czy jest sens stawiać nowe, po to, aby zaraz zostały zniszczone? W parku niszczono kosze na śmieci, ławki, latarnie i drzewka” – rozważał pan Rafał.

Odezwała się też kobieta, która widziała w akcji młodzież pastwiącą się nad sfotografowanym przystankiem. „To było jakieś 2 miesiące temu. Wracałam akurat z pracy. Uciekli, gdy podjechał patrol policji” – napisała pani Angelika. Kilka osób uznało, że najlepszym rozwiązaniem problemu byłoby zamontowanie w newralgicznych miejscach kamer. „Monitoring guzik da, jeśli nie wiesz, kto jest na nagraniach” – stwierdziła pani Monika. Inni jednak uważają, że sama jego obecność może powstrzymać wandali.


Foto: Facebook/Mieszkańcy Gminy Kęty

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy