reklama

Program Uwaga! TVN z Andrychowa. Nowe informacje o tragicznej śmierci czternastoletniej Natalii

Na sygnale, Wiadomości, 30.11.2023 20:22, eł / gm

Nie pomógł jej przypadkowy mężczyzna, lecz przyjaciel rodziny

Program Uwaga! TVN z Andrychowa. Nowe informacje o tragicznej śmierci czternastoletniej Natalii

W Andrychowie ludzie z niedowierzaniem podchodzą do informacji, że nastolatką, która zasłabła w samym centrum miasta, nikt nie zainteresował się przez dobrych kilka godzin. Ale najwyraźniej tak było. Jak się bowiem okazuje, mężczyzna, który jej pomógł, nie był przypadkową osobą. To znajomy jej rodziny, który wraz z ojcem poszukiwał Natalii.

Informacja o wtorkowym tragicznym zdarzeniu w Andrychowie przetoczyła się w czwartek chyba przez wszystkie media w Polsce. W czwartek wieczorem "na żywo" z Andrychowa nadawany był program interwencyjny "Uwaga! TVN".

Podobnie, jak my już wczoraj na mamNewsa.pl (Zaginięcie dziewczynki w Andrychowie. Mnożą się pytania o reakcję i działania policji) reporterzy pytali policję czy działała we właściwy sposób przy okazji poszukiwań dziewczynki.

- Informacje o zaginięciu 14-latki Policja otrzymała kilka godzin po tym, jak ojciec dziewczynki stracił z nią kontakt telefoniczny. W tym czasie rodzina szukała jej na własną rękę. W momencie otrzymania zawiadomienia o zaginięciu policjanci niezwłocznie uruchomili wszelkie procedury związane z poszukiwaniami. - informowała nas w odpowiedzi w czwartek rzeczniczka wadowickiej policji.

W programie "na żywo" w TVN rozmówcy uczestniczący we wtorkowych poszukiwaniach, w tym przyjaciel rodziny, informowali jednak, że to nieprawda i że policja wiedziała o wszystkim znacznie wcześniej.

- Z tego co mi wiadomo, jej ojciec zgłosił zaginięcie po godz. 9. Córka mu przekazała telefonicznie, że ma mroczki przed oczami i już leży na ziemi - opowiada pan Rafał, przyjaciel rodziny.

- Poszedł na komisariat i zgłosił zaginięcie córki. Jeden z dyżurnych policjantów wypytywał o szczegóły, a drugi miał go uspokajać, że może córka spaceruje po galerii. On im mówił, że córka nie wie gdzie jest i że ma mroczki przed oczami, a oni mu kazali zejść do poczekalni! To trwało ponad godzinę, kilkukrotnie podchodził i prosił, żeby sprawdzili logowanie jej telefonu póki bateria jeszcze działa. Nie spróbowali nawet tego - mówiła pani Anna na antenie TVN.


Zobacz także: Prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie śmierci Natalii z Andrychowa

Dziewczynkę odnalazł przyjaciel jej rodziny

Jak już wielokrotnie pisaliśmy, czternastolatka zadzwoniła do ojca we wtorek (28 listopada) około 8.15, gdy zasłabła. Nie umiała mu powiedzieć, gdzie się znajduje, a w chwilę potem kontakt się urwał.

Minęło ponad 5 godzin, zanim ktoś się nią zainteresował na tyle, by udzielić jej pomocy. Nie była to jednak przypadkowa osoba, lecz przyjaciel jej rodziny, pan Rafał, który pomagał ojcu Natalii w poszukiwaniach córki.

- Zaparkowałem na parkingu przy sklepie Aldi, wysiadłem z samochodu, rozejrzałem się. Zauważyłem przyczepę z reklamą, mówię: „zajrzę”. Kiedy tam dochodziłem, to zobaczyłem najpierw coś czarnego, myślałem, że to kawałek folii. Jak podszedłem bliżej, zobaczyłem twarz dziewczynki. Tragiczny widok. Zacząłem ją podnosić z trawnika, w międzyczasie dobiegł ojciec. Przenieśliśmy ją do sklepu, do ciepłego, poprosiłem, żeby dzwonili na 112. Karetka dość długo nie przyjeżdżała, później ekspedientka dzwoniła jeszcze raz. Natalia cały czas była nieprzytomna, nie wyczuwałem pulsu, nie wyczuwałem oddechu - mówił pan Rafał w rozmowie z TVN24.

W reanimacji nastolatki pomogła jedna z klientek marketu. - Ona uciskała, ja robiłem sztuczne oddychanie. Później przyjechali już ratownicy i przejęli Natalię – relacjonował pan Rafał. Jak twierdził, gdy znalazł dziewczynkę, w jej dłoni znajdował się telefon, który cały czas funkcjonował. Palec nieprzytomnej Natalii spoczywał bowiem na ekranie smartfona.

Wcześniej dziewczynkę musiało widzieć wiele osób. Jedną z tych, które ją zauważyły, był mężczyzna jadący z żoną i synem do szpitala około godziny 8.00. Jak mówił reporterce TVN24, gdy zatrzymał się na czerwonym świetle, widział, jak nastolatka najpierw stała, wpierając się o słup, a potem kucała. - Jechaliśmy do Cieszyna, chcieliśmy zdążyć na wizytę o 10.00. Ale śnieżyca była, samochód za samochodem jechał, bo droga była zasypana praktycznie cała – tłumaczył, dlaczego się nie zatrzymał. Teraz żałuje, że nie zjechał z drogi, by sprawdzić, co się stało dziewczynce.

Do Dziecięcego Szpitala Uniwersyteckiego w Krakowie Prokocimiu Natalię przywieziono około godziny 18.00. Od razu podłączono ją do systemu ECMO, czyli ExtraCorporeal Membrane Oxygenation. Jest to technika pozaustrojowego utlenowania krwi.

- Niestety, dziewczynka była tak wychłodzona, że nie udało się uratować jej życia. Przez dobę była utrzymywana pod ECMO, ale w środę o godz. 17.00 został stwierdzony zgon – poinformowała Wirtualną Polskę Katarzyna Pokorna-Hryniszyn, rzeczniczka szpitala w Krakowie Prokocimiu.

Prokuratura Rejonowa w Wadowicach prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci Natalii. 1 grudnia w Zakładzie Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zostanie przeprowadzona sekcja zwłok dziewczynki.


->

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

cath, 01.12.2023 15:48

Rola policji coraz częściej sprowadzała się do zabezpieczenia różnych hucp pisowskich ,domu naczelnika itp.Nie tak dawno zaginął ojciec znajomej.Zgloszenie na policję ,uruchomienie poszukiwań trwało dosłownie kilka minut.Skończyło się szczęśliwie.Dostajecie wszyscy alert rcb ,wystarczyło rozesłać sms do zalogowanych telefonów do andrychowskich stacji.Natalki życia to nie wróci zresztą chyba miała małe szanse przeżycia hipotermia paradoksalnie mogła jej wydłużyć życie gdy leżała w lecie prawdopodobnie zmarła by pod Aldi ale na przyszłość nie można czegoś takiego zrobić ?Czy Andrychowianie sa bez serca? Myślę że to mogłoby stać się w każdym mieście w tym kraju.I oby się nie powtórzyło

Obserwator, 01.12.2023 14:06

To co się wydarzyło to niewątpliwie wielka tragedia dla ojca tej dziewczynki, rodzeństwa, rodziny, znajomych,kolegów i koleżanek, mieszkańców Andrychowa jak również mieszkańców w całej Polsce.To nie jest odosobniony przypadek , gdzie policja zawiodła. Może ktoś w końcu na górze przejrzy na oczy i podejmie jedną słuszną decyzję i sam zrezygnuje z piastowanego stanowiska tj. komendanta. Obecnie to policji najlepiej wychodzi zbywanie osób zgłaszających się z różnymi sprawami. Ale czas tego chaosu, nieróbstwa,lekceważenia osób dobiega nieuchronnie do końca.Policja jest od tego aby ludziom pomagać , a nie ich zbywać.

Andwegrzyn, 01.12.2023 10:33

Tragiczne jest to, że google family link jest darmowe i gdyby było w użyciu to policja nie była by potrzebna. Tylko czy ktoś robi w szkole szkolenia z bezpieczeństwa w sieci dla dzieci i rodziców? W kraju gdzie ja mieszkam takie szkolenia robią zewnętrzni eksperci raz na rok w każdej szkole. Tylko czy w Polsce do szkoły można zaprosić innego "experta" niż ksiądz i zakonnica?

Zakolog, 01.12.2023 08:23

Do obsługi granatnika nie potrzeba doktoratu, ale do zarządzania złożonymi systemami bezpieczeństwa państwa wydaje się on pożądanym. Tylko jak obronić pracę doktorską, bez znajomości obsługi granatnika ? Gdzie dziś są te świecące lampasy, które stworzyły ten policyjny system, gdzie dobór kadrowy, gdzie Honor i Ojczyzna ? Czyżby wszyscy schowali się za szczupłą panią rzecznik wadowickiej policji i za tej filigranowej kobiety nadal bohatersko wydawali swoje rozkazy ? To nie dwóch posterunkowych z andrychowskiego komisariatu zaniechało swoich obowiązków, tylko zawsze dumni generałowie i popierających ich politycy. Gdzie jest nasz Lider Dziedzin i Dyscyplin Wszelakich, gdy andrychowskie społeczeństwo jest bezceremonialnie lżone i rozrywana jest jego tkanka społeczna. Na platformie X (Twitter) już chyba napisano wszystko ! Czyżby te 20 tysi nie mobilizowało do obrony ? Może choć te dwa razy po 15 tysi wreszcie zabiorą głos, dadzą odpór i nas obronią ?

django, 01.12.2023 07:39

Ciekawe czy jakby w takich okolicznościach, w tej temperaturze na zewnątrz zaginęło dziecko jakiegoś ważniaka... posła, burmistrza albo komendanta czy reakcja policji by była taka?, czy namierzenie telefonu też nie było by takie proste? I dlaczego nie został natychmiast uruchomiony Child Alert?

tomekх, 01.12.2023 00:40

Tak wiem ! Jestem pier........

Łowca Dziewic, 01.12.2023 00:23

Oczywiście policjanci do pudła nie trafią , będzie jak zawsze że zrobili co mogli , zapewne nawet z pracy ich nie zwolnią

tomekx, 30.11.2023 23:34

Informacje już dotarły do pana Donalda Tuska.Andrychów i Wadowice to pierwsze posterunki w Polsce do zmiany jeszcze przed świętami za tą potworną tragedię która się wydarzyła

znanywmiescie, 30.11.2023 22:49

Szczujnia z Wiertniczej już szczuje. Wynocha z Andrychowa.

maris, 30.11.2023 22:43

Znicze palimy pod komisariatem bo to tam NIE ZAPADŁY odpowiednio wcześnie decydujące dla życia Natalii decyzje, jest monitoring, jest szybka geolokalizacja telefonu, można było BEZ PROBLEMU odnaleźć ją wcześniej i uratować jej życie. To nie Andrychów jest zły i ślepy, tutaj winne są służby i ich nieudolność.

Krystian, 30.11.2023 22:33

Wydarzyły się dwie okropne tragedię, jedna to śmierć Natalki a druga tragedia wydarzyła się na komisariacie policji w Andrychowie. Są współodpowiedzialni za śmierć Natalki. Mając takie możliwości i psy tropiące wykazali się kompletnym brakiem serca, brakiem empatii i totalnym brakiem chęci niesienia pomocy. Zlekceważyli osobę potrzebującą pomocy. Mam nadzieję że polecą głowy. Andrychowska policja poniosła porażkę na skalę całego kraju.

maris, 30.11.2023 22:32

Znicze palimy pod komisariatem bo to tam NIE ZAPADŁY odpowiednio wcześnie decydujące dla życia Natalii decyzje, jest monitoring, jest szybka geolokalizacja telefonu, można było BEZ PROBLEMU odnaleźć ją wcześniej i uratować jej życie. To nie Andrychów jest zły i ślepy, tutaj winne są służby i ich nieudolność.

tomekx, 30.11.2023 22:25

Pod sejmem policja i barierki,ochrona dla kaczyńskiego,przewały na miliony z państowej kasy jeśli nie więcej a w Andrychowie państwowa policja robi to co robi w takiej życiowej sytuacji.Tak upada w listopadzie 2023 państwo pis kaczora i całej jego ferajny.To zapisze się w historii wstyd i hańba na pokolenia

MrWilson, 30.11.2023 22:15

proszę obejrzeć jak doskonale monitorowane jest nasze miasto: https://www.youtube.com/watch?v=jqn011lY7KM, w szczególności od 5 minuty czemu ma służyć monitoring za grube miliony. Osoby odpowiedzialne ze jego obsługę miały w ten dzień chyba wolne, a policji podgląd na kamery zasypał śnieg. I jeszcze jedno...dlaczego w tak krytycznej sytuacji nie został od razu zadysponowany śmigłowiec LPR?? zawiodły służby... zawiodły procedury...koniec końców zawiedliśmy my jakospołeczeństwo...

MrWilson, 30.11.2023 22:08

proszę obejrzeć jak doskonale monitorowane jest nasze miasto: https://www.youtube.com/watch?v=jqn011lY7KM, w szczególności od 5 minuty czemu ma służyć monitoring za grube miliony. Osoby odpowiedzialne ze jego obsługę miały w ten dzień chyba wolne, a policji podgląd na kamery zasypał śnieg. I jeszcze jedno...dlaczego w tak krytycznej sytuacji nie został od razu zadysponowany śmigłowiec LPR?? zawiodły służby... zawiodły procedury...koniec końców zawiedliśmy my jakospołeczeństwo...

Koniczynka, 30.11.2023 21:08

Czyli wychodzi na to że główną winę ponosi policja w Andrychowie. A rzeczniczka policji kłamie!!! Podobno już szykuje się marsz milczenia od baneru w stronę policji i blokada drogi na całym tym odcinku. Takie chodzą słuchy wśród młodzieży...

Zakolog, 30.11.2023 21:01

Niewątpliwy sukces ewolucyjny Homo Sapiens polega na kooperacji i współdziałaniu wewnątrz ludzkich grup społecznych, mechanizm ten również obserwowany jest u wielu innych gatunków. W naszych mózgach od urodzenia znajduje się schemat udzielenia pomocy w sytuacjach zagrażających życiu lub zdrowiu. I nie jest to nawyk powstały wskutek chrześcijańskiej tresury, tylko głęboko zakorzeniony egoizm, którego podstawą jest imperatyw – jeśli ja będę pomagał, to mogę liczyć na pomoc również dla mnie. Lansowany obecnie przez głównie zewnętrzne media pogląd o powszechnej znieczulicy wśród mieszkańców jest sprzeczny z kilkoma milionami lat ewolucji naszego gatunku. Jeśli nikt przez ponad pięć godzin nie zauważył bliźniego w potrzebie, to w większości przypadków oznacza, iż nie był wstanie zobaczyć, a nie, że odwracał wzrok. Oczywiście w biologii nic nie działa na sto procent, ale występujące dysfunkcje zawsze są w dużej mniejszości i nie istnieje prawdopodobieństwo, aby ich kumulacja nastąpiła akurat we wtorkowe przedpołudnie w Andrychowie.

sew, 30.11.2023 20:39

Policjanci grzali się na stołkach a dziecko zamarzło bo nikomu nie chciało się ruszyć d... bo przecież zimno. Gdyby nie przetrzymywali ojca w komisariacie przez tyle godzin to pewnie szybciej by ją sam odnalazł bo na policje i tak nie miał co liczyć, tylko, że on wtedy jeszcze o tym nie wiedział. A teraz już wie. I tak jak powiedział Cejrowski wszystkich won z tego komisariatu bo są niepotrzebni, niech se grzeją d... gdzie indziej.