reklama

Strażacy mają poligon ratowniczy z prawdziwego zdarzenia

, MAGAZYN, Wiadomości, 20.01.2022 09:15,
W ciągu 5 lat wykonali ogrom pracy
Strażacy mają poligon ratowniczy z prawdziwego zdarzenia
Ochotnicza Straż Pożarna w Kętach w 2016 roku otrzymała w dzierżawę 2-hektarowy ogrodzony teren po przepompowni wody. Obiekty znajdujące się na tym terenie to dwa betonowe zbiorniki, każdy o średnicy ok. 35 m i wysokości 12 m. pomiędzy nimi znajduje się hala z pozostałą armaturą wodną – sekcjami rur. Teren okazał się idealnym obiektem do budowy poligonu ratowniczego.

Na tym terenie od 5 trwa więc budowa poligonu ratowniczego. Przez kilka lat strażacy ochotnicy zbierali rożnego rodzaju elementy budowlane, aby jak najlepiej oddać realia terenu, na którym doszło np. do zawalenia się budynku.

- W ciągu ostatnich 9 miesięcy na terenie poligonu zebraliśmy i wykorzystaliśmy ponad 1 000 000 kg betonu i żelbetonu, 600 000 kg kruszywa, 70 transportów TIR, 65 roboczogodzin dźwigiem, 180 roboczogodzin koparkami, 45 000 zł (Fundacja PGNiG im. Ignacego Łukasiewicza )+ wsparcie naszych Sympatyków i Sponsorów ...i nasza praca... zobrazowana w materiale video - informują strażacy z OSP Kęty.

Ów materiał możecie zobaczyć poniżej



Strażacy, którzy będą podnosić swoje umiejętności poprzez ćwiczenie w akcjach symulowanych na profesjonalnie przygotowanym poligonie jeszcze szybciej i skuteczniej będą ratować życie.

Poligon ratowniczy przygotowywany jest i konsultowany pod okiem specjalistów z kraju i Europy, tak aby mógł on stać się platformą wymiany doświadczeń rożnych specjalizacji ratowniczych.

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy