reklama
reklama

Inwestor prowadzi budowę na nie swojej działce. Jej właściciele twierdzą, że bez ich zgody

MAGAZYN, Wiadomości, 08.12.2023 18:10, eł

Co na to starostwo, które wydało pozwolenie na budowę?

Inwestor prowadzi budowę na nie swojej działce. Jej właściciele twierdzą, że bez ich zgody

Do dziwnej sytuacji doszło w Wadowicach. Mieszkańcy kilku bloków znajdujących się przy ulicy Krasińskiego twierdzą, że inwestor, który stawia tam nowy budynek wielorodzinny, prace prowadzi również na działce, która jest ich wspólną własnością. Problem w tym, że oni nie wyrazili na to zgody. Jakim cudem Starostwo Powiatowe w Wadowicach wydało pozwolenie na budowę?

Przy ulicy Krasińskiego w Wadowicach stoi rząd budynków wielorodzinnych, w których mieszkania należą do najbardziej pożądanych w mieście. Ponieważ znajdują się one na wzgórzu, z ich okien roztaczają się rozległe widoki, porównywalne z tymi, które można podziwiać z niektórych bloków przy ulicy Żwirki i Wigury w Andrychowie. Tyle tylko, że budynki w Wadowicach są zdecydowanie nowsze, lepiej rozplanowane i wyposażone w podziemne garaże.

Aktualnie powstaje kolejny, którego budowa rozpoczęła się już kilka lat temu, lecz w pewnym momencie została przerwana. – Podobno przez konflikt dewelopera z wykonawcami. 14 listopada tego roku na teren budowy wszedł nowy i prace wznowiono. Problem polega na tym, że inwestor jest właścicielem działki 702/17, a roboty są prowadzone również na sąsiedniej, o numerze 702/31, która do niego nie należy – mówi jeden z mieszkańców ulicy Krasińskiego.

Jak wyjaśnia mężczyzna, parcela 702/31 należy do właścicieli mieszkań w blokach 13A, 13B, 13C i 13D. Każdy, kto kupował lokum w jednym z tych budynków, zapłacił również za udział w tej działce, która była przeznaczona pod śmietniki. – Poszczególni mieszkańcy, a także zarządca nieruchomości – Komwad, wielokrotnie zwracali się do dewelopera o dobrowolne oddanie parceli 702/31, ale bez powodzenia – podkreśla nasz rozmówca.

Jak się okazuje, inwestor dysponuje prawomocnym pozwoleniem na budowę, obejmującym dwie działki - 702/17 i 702/31. Zostało ono wydane 31 grudnia 2015 roku. Jak to możliwe, że je dostał, nie mając żadnych praw do jednej z parcel? – Do wniosku o pozwolenie na budowę inwestor dołączył między innymi oświadczenie, złożone pod rygorem odpowiedzialności karnej, o posiadanym prawie do dysponowania nieruchomością na cele budowlane dla obydwu działek objętych inwestycją – informuje Anna Januszewska z Wydziału Budownictwa i Zagospodarowania Przestrzennego wadowickiego starostwa.

Mieszkańcy twierdzą jednak, że żadnej zgody na dysponowanie parcelą 702/31 mu nie dawali. – Wręcz protestowaliśmy, gdy ją zagrodził – zapewnia jeden z nich. Współwłaściciele spornej działki złożyli w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej w Wadowicach i Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego.

- Ale czas biegnie, a inwestor „robi swoje po trupach”. Obawiamy się, że zanim organy ścigania zbadają sprawę, deweloper zacznie sprzedawać mieszkania. Na naszej własności, na której mieliśmy miejsce na śmietniki i plac zabaw dla dzieci z osiedla, będzie sprzedawał za ciężkie pieniądze miejsca parkingowe. A nabywcy mieszkań nieświadomie kupią w pakiecie problem prawny – martwi się mieszkaniec ulicy Krasińskiego.

Do tematu powrócimy.


Foto: nadesłane
reklama

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy