reklama

Dramatyczna sytuacja szpitala. Brakuje wolnych łóżek i rąk do pracy

, Na sygnale, Wiadomości, KORONAWIRUS - wiadomości, 30.03.2021 16:00, red
Każda para rąk jest nam potrzebna - informuje dyrektor szpital w Oświęcimiu.
Dramatyczna sytuacja szpitala. Brakuje wolnych łóżek i rąk do pracy

Sytuacja w naszym szpitalu jest dosyć dramatyczna. Każdego dnia mamy 50-60 pacjentów z potwierdzonym Covidem, z tego od 10 do 20 dziennie zostaje w naszym szpitalu lub jest transportowana do placówki tymczasowej, bądź też trafia do jakiegokolwiek innego szpitala na terenie naszego województwa – powiedział Edward Piechulek, dyrektora Szpitala Powiatowego w Oświęcimiu.

Na terenie szpitala funkcjonuje kilka oddziałów covidowych, przekształconych z innych oddziałów.

Mamy oddział II wewnętrzny przekształcony na covidowy. Tam jest 40 łóżek. Mamy rehabilitację neurologiczną przekształconą na oddział covidowy. Tam mamy 30 łóżek. Przekształcona na oddział covidowy w części została także chirurgia ogólna (17 łóżek). Również oddział ginekologiczny zmienił swoje przeznaczenie na covidowy (25 łóżek). Pediatria, z wydzieloną częścią, dla 6 małych pacjentów z Covidem. OIOM – aktualnie 24 łóżka covidowe. Do tego dochodzą łóżka covidowe na obserwacyjnym. W zasadzie nie ma momentu, by te łóżka stały puste – nie krył dyrektor E. Piechulek.

W ostatni weekend powiatowa placówka przekazała do szpitala tymczasowego w Krakowie (EXPO) 6 pacjentów, a tydzień wcześniej 11. Byli to pacjenci z lekkim przebiegiem COVID-19.

Szef powiatowej lecznicy powiedział, że pacjenci z obecną mutacją COVID ciężej niż „jesienni” przechodzą chorobę i są dłużej hospitalizowani. Ponadto wymagają podania bardzo dużej ilości tlenu.

Mamy zbiorniki na 9 ton tlenu. Przez dobę schodzi nam aż 4 tony – zobrazował obecną sytuację dyrektor.

Obecnie w szpitalu jest ponad 140 pacjentów covidowych, a w sąsiednim Chrzanowie – 160.

Szef placówki w Oświęcimiu przyznał, że choć na rzecz tych pacjentów wygospodarowano bardzo dużą część szpitala, potrzeby są jeszcze większe. Największym problemem są niedobory personelu medycznego. Do tego dochodzi zmęczenie i wyczerpanie lekarzy i pielęgniarek.

Dyrektor Piechulek zaapelował do włodarzy miast i gmin, którzy zarządzają na swoim terenie przychodniami POZ o pomoc dla szpitala ze strony medyków tych jednostek.

Prosimy o pomoc zarówno ze strony lekarzy, jak i pielęgniarek. Przyjdźcie do nas na 8 -12 godzin, niech to będzie raz na dwa tygodnie, czy chociaż raz na miesiąc. Każda para rąk jest nam potrzebna. To jest Szpital Powiatowy, w tym szpitalu otrzymuje się pierwszą pomoc. Nie damy sobie sami rady, jeśli nie pomoże nam POZ – podkreślił dyrektor szpitala w Oświęcimiu.

Nie chcemy tej pomocy za darmo. Podpiszemy stosowne umowy i zapłacimy godziwe pieniądze – dodał Edward Piechulek, nie kryjąc, że przed nami wszystkimi trudny okres 2-3 tygodni.

W szpitalu wciąż funkcjonują dwie tzw. interny czyste, czyli oddziały wewnętrzne, na których leżą pacjenci niecovidowi. W sumie to 60 miejsc. Trafia tam gros starszych, mocno schorowanych pacjentów.

Za wszelką cenę tak organizujemy pracę naszego szpitala, by nie ograniczać dostępu dla pacjentów niecovidowych. Czyli dla pacjentów neurologicznych, kardiologicznych, ortopedycznych, internistycznych. Ale żeby to wszystko utrzymać, musimy mieć pomoc z zewnątrz – zaznaczył Edward Piechulek.

źródło: Starostwo Powiatowe w Oświęcimu


Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Rysiek, 02.04.2021 19:02

Moim zdaniem rząd winien kierować personel z ośrodków zdrowia POZ i prywatnych do szpitali . Tak jak robi to z niektórymi lekarzami . Wiele pań pielęgniarek wykonuje czynności administracyjne , które może robić kto inny . Ponadto jest przerost zatrudnienia w tych placówkach , które i tak w większości są niedostępne dla pacjentów i działają na zasadzie teleporad . Personel jest zaszczepiony / otrzymuje też dodatki covidowe / więc nie ma się czego bać a czasowe delegowanie do szpitali przypomni zasiedziałym w POZ lekarzom i pielęgniarkom co to jest pierwsza linia walki i zdrowie Polaków , podniesie ich kwalifikacje .

kaczor, 30.03.2021 22:53

i jak to wygląda w szpitalu w Suchej?

kaczor, 30.03.2021 22:52

jak wygląda sytaucja w szpitalu w Wadowicach?