reklama

Rafał powoli wychodzi z koszmaru, ale jego droga do pełnego zdrowia jest jeszcze długa

, MAGAZYN, Wiadomości, 12.02.2022 14:45, eł

Efekty leczenia dały mu nadzieję na normalną przyszłość.

Rafał powoli wychodzi z koszmaru, ale jego droga do pełnego zdrowia jest jeszcze długa

Kiedy po spacerze znalazł na swojej skórze kleszcza, nie pomyślał, że ten malutki pajęczak zamieni jego życie w koszmar. Rafał Lisicki z Kęt do dziś zmaga się z bardzo przykrymi skutkami ugryzienia przez to niepozorne stworzonko. Bóle głowy, szyi, ucha, brzucha, mięśni i stawów oraz kłucia w okolicach serca to tylko niektóre z objawów, które nie pozwalają mu normalnie funkcjonować i cieszyć się życiem.

Mężczyzna długo nie wiedział, co jest przyczyną jego nasilających się dolegliwości. Lekarze bezsilnie rozkładali ręce, nie wiedząc, jak mogą mu pomóc. Zastosowana diagnostyka nie przynosiła żadnych wyjaśnień, a próby leczenia „w ciemno” były zupełnie nieskuteczne. Minęło wiele miesięcy, zanim jeden z wielu specjalistów, których odwiedził Rafał Lisicki, wpadł na właściwy trop. Wówczas mężczyzna przeszedł szereg kolejnych badań, tym razem już znacznie lepiej ukierunkowanych. Dzięki nim wreszcie dowiedział się, co mu dolega. Wykryto u niego chlamydię i inne chorobotwórcze bakterie przenoszone przez kleszcze. O jego zmaganiach pisaliśmy tutaj.

Obecnie Rafał Lisicki jest w trakcie terapii, która powoli przynosi coraz wyraźniejsze rezultaty. Niestety, jej koszty już dawno przerosły jego możliwości. Dzięki zorganizowanej przez Fundację Siepomaga zbiórce pieniędzy udało mu się zebrać nieco ponad 13 tys. zł, ale potrzebuje jeszcze prawie trzy razy tyle... – Jeśli zrzutka pójdzie do przodu w dotychczasowym tempie, to osiągniecie jej celu zajmie jeszcze długie miesiące, a ja nie mam tyle czasu. Stawką jest przecież moje zdrowie. Dziękuję za dotychczasowe wsparcie i proszę o jeszcze. Wspierajcie, udostępniajcie. Z Waszą pomocą wrócę do zdrowia i odzyskam swoje normalne życie – apeluje młody mężczyzna. Zbiórka odbywa się tutaj. Na leczenie Rafała można też przekazać 1% podatku (szczegóły poniżej).


Foto: Edyta Łepkowska

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

slawek.n, 12.02.2022 21:20

Opis na Wiki jest mocno ezoteryczny. Tymczasem faktem jest że maszyna bezbłędnie wskazała fakt i miejsce w ciele występowania czterech patogenów (bakterii i pasożytów w tym wypadku) o których istnieniu wiedzieliśmy tylko my. Podobno odbywa się poprzez analizę drgań tychże. Metoda na ich zwalczanie ma polegać na drganiu fala przeciwna i rozedrganiu patogenu i w efekcie jego rozpadowi. Brzmi w miarę sensownie. Pożyjemy zobaczymy. Jak ktoś twierdzi że taka maszyna wyleczy kogoś z choroby (w sensie naprawi skutki), pomoże Ci rzucić palenie, wykryje Twoje poglądy itp to byłbym... delikatnie mówiąc bardziej sceptyczny. Naciągaczy nie brakuje. Pytanie czy ich działanie dyskredytuje sama metodę wykonywana zgodnie z przeznaczeniem. Biorezonans jest dotowany przez państwo w Austrii i podobno też w Niemczech i Szwajcarii.

FeelFree, 12.02.2022 18:15

https://pl.wikipedia.org/wiki/Biorezonans

slawek.n, 12.02.2022 16:37

Jestem z natury człowiekiem sceptycznym, ale coraz śmielej mogę zasugerować temu człowiekowi bioezonans. Jest na przykład w Wadowicach. Zbyt wiele świadectw z pierwszej ręki słyszałem żeby ot tak to odrzucić. Do stracenia nie ma zbyt wiele, bo metoda jest tania i nie ma skutków ubocznych. Sami jesteśmy w trakcie terapii na borelie i bakterie towarzyszące.