reklama

Przewodniczący Rady Miejskiej nie został odwołany. Przygotował pozew o zniesławienie

MAGAZYN, Wiadomości, 17.10.2023 14:43, eł

Radni, którzy chcieli jego odejścia, nie przyszli na sesję....

Przewodniczący Rady Miejskiej nie został odwołany. Przygotował pozew o zniesławienie

We wtorkowe popołudnie, 17 października, w wadowickim magistracie odbyła się krótka sesja, w trakcie której samorządowcy przegłosowali tylko jedną uchwałę – w sprawie odwołania przewodniczącego Rady Miejskiej w Wadowicach. Nikt z obecnych jednak jej nie poparł, toteż Piotr Hajnosz zachował swoją funkcję.

Co ciekawe, na obradach w ogóle nie pojawili się wnioskodawcy jego odwołania – klub radnych Wolne Wadowice pod wodzą Mateusza Klinowskiego, który stanowi opozycję w wadowickiej Radzie Miejskiej.

Zgodnie z prawem zawnioskowaliśmy o zwołanie sesji, na której mieliśmy w ciągu 7 dni głosować odwołanie znalezionego w garażu "zmęczonego" Piotra Hajnosza z PiS. On jednak nie zwołał sesji. Złamał prawo. Jego zastępczyni Maria Potoczny (również PiS) poświadczyła nieprawdę w dokumencie podsuniętym jej do podpisu i podjęła decyzję, że nie zwoła sesji. Gdy stało się jasne, że to się skończy zawiadomieniem do prokuratury, sesję po terminie zwołała Maria Zadora (PiS), tym samym dołączając do wymienionych powyżej, łamiących prawo radnych. Przygotowaliśmy zawiadomienie do prokuratury o niedopełnieniu obowiązków przez radnych wybranych do organizowania obrad i pobierających za to obfite diety. W nielegalnej sesji uczestniczyć nie chcemy i nie możemy” - napisał Mateusz Klinowski na swojej facebookowej stronie.

Na początku dzisiejszych obrad Piotr Hajnosz wyjaśnił, że pierwotny projekt uchwały w sprawie jego odwołania nie zawierał uzasadnienia, miał też wadę dotyczącą błędnej podstawy prawnej, dlatego sesja została zwołana dopiero po wprowadzeniu poprawek przez wnioskodawców.

A dlaczego członkowie klubu Wolne Wadowice chcieli, by stracił on funkcję przewodniczącego?

Jaki czas temu światło dzienne ujrzały nagrania, na których młody człowiek z pochyloną głową siedzi na miejscu kierowcy w zaparkowanym samochodzie i nieskładnie, a przy tym niezbyt wyraźnie odpowiada na zadawane mu pytania. Tym mężczyzną był Piotr Hajnosz. Osoby, które go sfilmowały, twierdzą, że zastali przewodniczącego wspartego o kierownicę, najwyraźniej śpiącego. Uważają, że był pod wpływem alkoholu lub jakichś środków odurzających i w takim stanie wcześniej prowadził auto. Wezwani przez nich policjanci orzekli jednak, iż nic nie wskazuje na to, jakoby samochód Hajnosza w ostatnich godzinach opuszczał podziemny parking, na którym stał.

Zdarzenie sprawiło, że kierowana przez Mateusza Klinowskiego opozycja w wadowickiej Radzie Miejskiej szybciutko przygotowała projekt uchwały w sprawie odwołania Piotra Hajnosza z funkcji przewodniczącego. Uzasadniła to w ten sposób: „Ujawnione opinii publicznej okoliczności dotyczące zachowania radnego Piotra Hajnosza powodują, że utracił on zaufanie radnych co do właściwego wypełniania swoich obowiązków i nie może dłużej reprezentować Rady Miejskiej”.

Piotr Hajnosz zapowiedział, że z Mateuszem Klinowskim, a także dziennikarzem Dawidem Kierczakiem z Andrychowa, który opublikował wspomniane powyżej nagrania, spotka się w sądzie. - To jest pozew, który przygotowałem. Wnoszę w nim o to, żeby mnie przeprosili. Chcę przeprosin publicznych, zaprzestania naruszania moich dóbr osobistych i nawiązki po 10 tys. zł od obydwu panów dla Towarzystwa Miłośników Ziemi Wadowickiej. Niech ta sprawa się przyda na cokolwiek pożytecznego – powiedział.

Radni, którzy wnioskowali o zwołanie obrad a nie przyszli na nie, wydali takie oświadczenie:


Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy