reklama

Opóźni się podanie Oliwierkowi najdroższego leku świata

, MAGAZYN, Wiadomości, 24.01.2023 16:00, eł

Pojawiły się komplikacje.

Opóźni się podanie Oliwierkowi najdroższego leku świata

Wielu z naszych czytelników jest ciekawych, co słychać u Oliwierka Komana, rocznego chłopczyka z Wadowic, na leczenie którego udało się uzbierać 10 mln zł. Niestety, nowiny nie są najlepsze. Wprawdzie malec pomyślnie przeszedł badania kwalifikujące go do kosztownej terapii, ale pojawił się inny problem, przez który trzeba ją odsunąć na bliżej nieokreślony czas.

Historią chorego na rdzeniowy zanik mięśni (SMA) Oliwierka Komana przez pół roku żył cały powiat wadowicki. Każdy, kto tylko mógł, wsparł w jakimś stopniu jedną z prowadzonych na leczenie chłopczyka zbiórek. Wszyscy życzyli jego rodzicom, by jak najszybciej udało się zebrać potrzebną kwotę. Jak ogromne było zaangażowanie w pomoc malcowi, świadczy wynik zbiórki. W ciągu zaledwie 6 miesięcy udało się zebrać 10 mln zł, czyli tyle, ile trzeba było zdobyć na zakup leku Zolgensma. Pod koniec zbiórki anonimowy darczyńca wpłacił 1,5 mln zł, co tak zmobilizowało resztę pomagających, że w zaledwie kilka godzin na subkontach Oliwierka uzbierało się brakujące 410 tys. zł.

W drugiej połowie stycznia rodzice zabrali chłopczyka do Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Lublinie, gdzie malec miał przejść rozmaite badania. Ma za sobą już dwie ich serie. Wyniki obydwu są pozytywne, co oznaczałoby, że wszystko jest na dobrej drodze, by wkrótce podano mu najdroższy lek świata. Niestety, mimo podjętych środków ostrożności, chłopiec złapał wirusa RSV. A ponieważ jego odporność na infekcje jest bardzo niska, przechodzi to źle.

Nie wiem, co mam napisać... Bo, jako mamie, która obiecała swojemu dziecku, że niedługo dostanie nowe życie, rozrywa mi się serce. Kolejny cios... A już byliśmy tak blisko” – wyznaje na Facebooku mama Oliwierka Joanna Ligęza. - „Oliś musi być podłączony to tlenu, dostał leki oraz antybiotyk. Przykro mi, że nie zawsze wszystko układa się tak, jakbyśmy bardzo tego chcieli... Teraz najważniejsze jest zdrówko naszego synka... Cały czas mamy kontakt z panią doktor, która zleca podanie terapii genowej”.


Foto: Facebook/Oliwier z Wadowic kontra SMA

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy