reklama

Kolejki do wymazów. Rejestracja dziś, badanie dopiero za kilka dni

, Na sygnale, Wiadomości, KORONAWIRUS - wiadomości, 19.10.2020 20:00, PG/ red
Trzeba mieć dużo czasu i mocne nerwy, żeby zrobić sobie test na koronawirusa.
Kolejki do wymazów. Rejestracja dziś, badanie dopiero za kilka dni
Od poniedziałku (19.10.) punkt pobrań wymazów do testów na koronawirusa w Wadowicach został przeniesiony do starego szpitala - Pawilonu A i B przy ulicy Karmelickiej. Sytuacja jest bardzo trudna, ponieważ skierowań na wymazy jest coraz więcej. Obecnie najczęściej wydają je lekarze rodzinni, kiedy tylko mają podejrzenie, że pacjent może mieć koronawirusa. A mają coraz częściej.

Zrobić sobie taki test to prawdziwa sztuka, wymagająca wolnego czasu i mocnych nerwów. Jak udało nam się ustalić, w wadowickim punkcie pobieranych jest obecnie ok. 100 wymazów dziennie, ale zapotrzebowanie jest dużo większe.

Pacjent, który dostaje skierowanie na wymaz, musi się zarejestrować. Taka rejestracja jest czynna od 11:00 do 14:30 pod dwoma numerami telefonów: 690 108 899 lub 571 324 953. Z kolei wymazy są pobierane od godz. 7:30 do 12:00.


Jak informują nas pacjenci, bardzo ciężko jest się dodzwonić i zarejestrować, a jeśli ktoś już się dodzwoni, to na pobranie wymazu trzeba czekać nawet kilka dni! O sprawie poinformował nas mieszkaniec Andrychowa, który w poniedziałek próbował zarejestrować się w wadowickim punkcie. Przez 2 godziny nie był w stanie się dodzwonić, potem pojechał do Wadowic, gdzie po pewnym czasie udało mu się w końcu zarejestrować. Wymaz będzie miał pobierany dopiero w czwartek. Musi uzbroić się w cierpliwość i ustawić się w kolejce. A potem czekać na telefon z wynikiem.

Jak przekazuje nam dyrektor ZZOZ Wadowice Barbara Bulanowska, szpital stara się to wszystko zorganizować, wiele pracowników szpitala jest na zwolnieniach lekarskich. - Do dyspozycji mamy tylko dwie rejestratorki medyczne, dlatego są tylko dwa numery telefonu.

Podobne punkty pobrań wymazów działają także przy szpitalach w Suchej Beskidzkiej i Oświęcimiu. NFZ zapowiada uruchomienie takiej placówki także w Kętach.


Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

andrychowianka, 23.10.2020 19:39

@cath dokładnie wlasnie o to mi chodziło - że innych nie ma, co dla mnie nie jest żadnym argumentem przemawiajacym za tym, aby je stosować, kiedy już wiemy to co wiemy ( tzn. jak widać nie wszyscy wiedza bo niektórzy uważają, że ten test jest najdokladniejszy). Nie może on wykluczyć chorób wywołanych przez inne patogeny bakteryjne lub wirusowe, ale większość osób woli powtarzac ten utarty slogan, że błędy są spowodowane nieprawidłowym obchodzeniem się z materiałem itp. Nawet jeżeli to ma miejsce, to nie jest żadnym wytłumaczeniem tak wielu fałszywych wyników, no ale oczywiście proszę sobie wierzyć, że tak jest. Ja nadal pozostaje przy swoim zdaniu, które już wcześniej wyraziłam na podstawie opinii naukowców z całego świata ( jak widzę innych niż naukowcy, o których Pan cath wspomina). Ciekawe dlaczego ich zdanie az tak się różni? Nie jest możliwe ukrywanie czegokolwiek? To dlaczego wszechobecna cenzura w środowisku lekarskim i naukowym na ten temat? O większości informacji ludzie nie wiedzą dopóki sami nie zaczną szukać i to najlepiej niezależnych źródeł. No podziwiam za tą wiarę w system. Ja ją już dawno utracilam po wnikliwej analizie działań rządu, a także skorumpowanej organizacji jaką jest WHO. Wszystko można "ukryc", ale na szczęście historia uczy, że tylko do pewnego momentu i mam nadzieję ze tak również bedzie w tym przypadku. A wypowiedź Mullisa na temat PCR wciąż bez problemu można odnaleźć.

nowowieśniak, 23.10.2020 10:49

Testy PCR są jak najbardziej przydatnym instrumentem. Przy czym są dwie strategie. Masowe testowanie (np. w Chinach), co umożliwia przypadkowe wyłapywanie osób aktualnie siejących, bądź celowe testowanie osób migrujących. Np. na przejściach granicznych z krajami czerwonej strefy. Nikt rozsądnie myślący nie poleciłby zgłoszenie się na test 10 dni po przekroczeniu granicy. Metoda ta ma najlepsze efekty, jeśli wynik jest zgłaszany odpowiednim urzędom jak najszybciej możliwe. Bywają przypadki (np. w Bawarii), gdy osoby pozytywne zostały powiadomione 2 tygodnie po badaniu, bądź w ogóle. Aktualnie przeprowadzane w Polsce testy wykonywane są podejrzanymi preparatami. Jak czytam, ich jakość jest zła z powodu ograniczonej specyficzności. Wyniki obarczone sporymi błędami. Mimo to rząd forsuje badanie tymi preparatami. Trzeba jakoś uzasadnić zakup dużej ilości mało wartościowych testów. Na dodatek mało zorientowani obywatele mają oduczyć opiekuńczą dłoń władzy. Ilość chętnych nie powinna dziwić. Chętnie korzystamy z czegoś, co nic nie kosztuje. Z tego powodu sięgamy po cukierek w poczekalni dentysty. Po czym wyrzucamy go do kosza na śmieci. Wiadomo - cukier powoduje próchnicę. Tłumy zbędnie testujących się ludzi mają jednak fatalne następstwa. Osoby z objawami infekcji sieją wirusami czekając na termin testu i jego wynik. I to te osoby powinny zostać bezzwłocznie testowane. Wspomniane badanie na obecność specyficznych przeciwciał jest dokładniejsze, lecz informuje o już przebytej infekcji. Masowe testowanie na obecność przeciwciał jest jednak drogie i wymaga zaplecza laboratoryjnego. Informacja jest cenna epidemiologicznie. Na jej podstawie można ocenić liczebność przebiegów bezobjawowych. Osoba z obecnością przeciwciał może w miarę spokojnie kontaktować się z zainfekowanymi. Może też być zwolniona z restrykcji. Jak się jednak okazuje, nie jest zabezpieczona w 100% przed reinfekcją. Jednak kolejne zakażenie przebiega z reguły bezobjawowo.

cath, 23.10.2020 06:04

Trudno znaleźć cos czego nie ma.Test RT-PCR jest najdokładniejszy póki co.To poszukaj jeszcze wypowiedzi Mullisa o której Piszesz czy ja znajdziesz....A póki co naukowcy z całego świata zalecają RT-PCR jest najdokładniejszy a błędy które sa ,sa następstwem najczęściej nie metodyki ale nieprawidłowego obchodzenia sie z materiałem biologicznym czyli jego przechowywaniem.Przy tych rozmiarach pandemii ukrywanie czegoś jest po prostu niemożliwe .

andrychowianka, 22.10.2020 23:14

Na dzień dzisiejszy w żadnej z publikacji nie znalazłam informacji o testach na " koronę " innych niż RT- PCR. Wykonuje się również test na obecność przeciwciał (serologiczny), ale to raczej jest traktowane jako pomoc w kontroli " pandemii". Opracowywane są takze testy antygenowe, lecz nie są one jeszcze powszechnie dostępne. W każdym bądź razie argument , iz nie ma testow innych niż PCR, więc je stosujemy do mnie nie przemawia, ponieważ konsekwencje tego działania niosą więcej szkody niż pożytku ( po prostu już na chłopski rozum- one nie służą do wykrycia jakiejkolwiek infekcji wirusowej, więc to jest jakiś absurd). Naukowcy z całego świata grzmią o tych testach gdzie się da, ale niestety zostaje to zatajane przed opinią publiczną. A Karry Mullis chyba się w grobie przewraca jak to widzi.

cath, 21.10.2020 22:02

A jest jakieś dokładniejsze ,bardziej czule i swoiste?

andrychowianka, 21.10.2020 14:05

@nowowiesniak trafne pytanie!

andrychowianka, 21.10.2020 14:02

Niestety muszę się nie zgodzić, ponieważ wynik testu PCR w przypadku boreliozy również jest kwestionowany, gdyż bardzo często daje fałszywe wyniki i na samej jego podstawie nie można postawić jasnej diagnozy. Może być co najwyżej tylko pomocny w diagnostyce. Jeżeli zaś mowa o PCR w przypadku "korony" to jest to wręcz nieprawdopodobne jak ludzie są oszukiwani, podczas gdy sam tworca technologii PCR zaznaczył, iz została ona stworzona do techniki produkcyjnej, a nie wykrywania jakichkolwiek infekcji wirusowych! "Nie ma dokładniejszych i dlatego z nich się korzysta"? To wręcz absurdalne stwierdzenie zważając na fakt, iż na ich podstawie zamyka się cały kraj, uniemożliwia kontakt ze służba zdrowia etc. One nie tylko nie są dokładne, ale się do tego nie nadają! A potem dziwić się, że ludzie zdrowi zostają pozamykani na kwarantannie. Nie ma innych dlatego z braku laku niech będą? To może uzaleznijmy funkcjonowanie całego kraju od np. prognozy pogody na przyszły tydzień? Konsekwencje są zbyt poważne, aby używać tego typu argumentów. Powinno się jak najszybciej zakończyć to testowe szaleństwo.

nowowieśniak, 20.10.2020 15:12

A jaki sens ma wykonanie testu kilka do kilkunastu dni od podejrzenia infekcji? Inkubacja CoV-2 trwa około 3 dni i to w tym czasie musi nastąpić izolacja potencjalnych siewców.

cath, 19.10.2020 21:37

Ciekawe ze jakoś nikt nie kwestionuje dokładności testu PCR w diagnostyce np.boreliozy.Jeśli andryvhowianka zna dokładniejsze testy , bardziej swoiste i czule to proszę o przykład.Testy kasetkowe są rzeczywiście mniej czule i dokładne ale dokładniejszych nie PCR nie ma i dlatego z nich się korzysta.

andrychowianka, 19.10.2020 20:42

I po co w ogóle robić test który daje często fałszywie dodatnie wyniki? Ten test nie nadaje się do diagnostyki, o czym mówił sam tworca tego testu. Może wykryć nawet inne fragmenty wirusów, które są obecne w naszym organizmie dając wynik pozytywny - stąd bezobjawowi nosiciele nie wiadomo czego. Dlaczego o tym sie milczy skoro jest to powszechnie wiadoma wiedza?