reklama

Karetka nie przyjechała do kobiety w ciąży

, Na sygnale, Wiadomości, KORONAWIRUS - wiadomości, 12.11.2020 19:30, PG, foto: archiwum
- Jest taka patologia w służbie zdrowia, że masakra! - pisze do nas nasz Czytelnik.
Karetka nie przyjechała do kobiety w ciąży

Jeden z naszych Czytelników opisał nam historię, jaka spotkała jego i jego ciężarną żonę. Otóż kobietę w siódmym miesiącu ciąży rozbolał brzuch. Jej mąż dzwoniąc na numer alarmowy 112, dowiedział się od dyspozytora, że nie ma wolnej karetki i żeby sami przyjechali do szpitala w Wadowicach. Tak więc zrobili.

Po przyjeździe do szpitala okazało się, że na podjeździe ustawione są dwa ambulanse. Kiedy pan Michał zapytał o nie, to kazano mu kontaktować się z dyspozytorem w Krakowie.

- Jest taka patologia w służbie zdrowia, że masakra! Jak nie można wysłać karetki do żony z bólem brzuch, która jest w 7 miesiącu ciąży i mi dyspozytor powie żeby sobie paracetamol wzięła i żebym autem sobie przyjechał, bo nie ma karetki do szpitala. Przyjechaliśmy do Wadowic a tu stoją dwie karetki plus trzecia przyjechała. Z tego co wiem to Andrychów też ma dwie karetki, a pani w szpitalu mi mówi, że to są karetki do transportu, więc nie wiem dla kogo, zwierząt czy co. Przykro mi bardzo, że nasza służba zdrowia kieruje się tylko koronawirusem. Dla mnie jest to niepojęte.- pisze do nas pan Michał.

Kilka dni temu pisaliśmy już o problemie dostępności wolnych ambulansów w czasie pandemii gdzie zespoły ratownictwa medycznego mają pełne ręce roboty. Karetki pogotowia są wciąż zajęte pomaganiem chorym na koronawirusa. Problem nie dotyczy jednak tylko powiatu wadowickiego i oświęcimskiego, ale całego kraju. Często zespoły karetek muszą szukać miejsca w szpitalach dla pacjentów, lub wiele godzin czekać pod szpitalem na przyjęcie pacjenta z covid-19 na SOR.

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Mk, 20.11.2020 20:32

Salony diabełek Jak, masz pisać takie bzdury to lepiej nie pisz. Czy na każdym portalu musi znaleźć się kretyn ze "zlata myślą" i wspaniałymi przemyśleniami które nic nie wnoszą do dyskusji.

ѕzαℓσиу ∂ιαвєłєк.! , 15.11.2020 05:42

Jak się ruchało to było przyjemnie teraz czas zadbać o swoją damę i dziecko - taka sytuacja drogi czytelniku.

FeelFree, 14.11.2020 12:34

Dysonans poznawczy wynikać może właśnie z tego co Pan osobiście widział i przeżył w danym momencie. Tak zwykle budujemy wyobrażenie o otaczającym nas świecie. Godzinę później ten sam team zajmować się mógł jednocześnie małżeństwem z wypadku komunikacyjnego z urazami wielonarządowymi, dzieckiem z ostrym brzuchem i pechowym operatorem pilarki tarczowej uboższym i 5 palców. Wtedy morał w poście brzmiałby: "Szacunek dla tych co robią w SOR-ach i Ukłony dla ich pracy" ;-) I zastanawiałby się Pan dlaczego na SOR-rze było tak mało personelu, "tylko cztery osoby". A stosu papierów wcale by Pan prawdopodobnie nie zauważył bo byłyby wypełniane dopiero po udzieleniu niezbędnych świadczeń. Uważam, że aby móc choćby w przybliżeniu ocenić czyjąś drogę, to najpierw trzeba ubrać tego kogoś buty; oczywiście na dłużej niż 8 godzin... Odnośnie obsady "karetek pogotowia" to w stosunku do zakresu wiedzy, umiejętności praktycznych, odpowiedzialności, obciążenia stresem itd. to wynagrodzenie pracowników tychże jest skandalicznie niskie. Proszę to spróbować zmienić jeśli Pan potrafi, bo do tej pory polityka na różnych szczeblach dołożyła wielu starań aby było tak jak jest.

cath, 14.11.2020 09:26

@mk Każdy ma prawo ale jeszcze potrzeba rozumu.Kobieta w ciąży z bólem brzucha...Ile trwało dzwonienie po karetkę ,ile przekomarzanie sie z dyspozytorem i dojazd do Wadowic.Dyspozytor decyduje o wysłaniu karetki po zebraniu wywiadu.Widocznie coś było nie tak ze algorytm wg którego postępuje zalecił mu takie a nie inne postępowanie.Rozmowa jest rejestrowana i zawsze można zgłosić skargę na postępowanie.Znacznie szybciej i bezpieczniej bylo ( co ostatecznie nastąpiło) zawieźć żonę do szpitala.Tam zostanie zbadana,bedzie miała wykonane KTG,USG celem kontroli ciąży.Gdyby było np.krwawienie z dróg rodnych to sprawy by nie było.Paracetamol jest lekiem p/ bólowym bezpiecznym w ciąży,w kacu zreszta tez.Mnie bardziej rozbawiła druga cześć artykułu o karetkach stojących bezczynnie pod Szpitalem a ze to sa zupełnie inne pojazdy o tym skarżący nie wiedział,nie mogło biedactwo uwierzyć ze słuza do czegoś innego i nie sa tzw karetkami systemu.Na szczęście teraz chyba juz to do niego dotarło.

Jacek., 14.11.2020 01:45

Natomiast gwoli sprawiedliwości należy dodać że byłem też uczestnikiem Akcji Karetki w Andrychowie . Ci co jeżdzili tą karetką i byli w obsłudze medycznej to był pełen profesjonalizm na najwyższym poziomie . Ale oni to chyba wielokrotnie mniej zarabiają i nie mają układów aby się dostać w zacisze gabinetów . Szacunek dla tych co robią w Karetkach i Ukłony dla ich pracy .

Jacek., 14.11.2020 01:40

"Nieprawdą jest, że w SOR potrzeba do założenia dwóch szwów 15 kartek, 15 pieczątek i 25 podpisów. Nie potrzeba też 4 osób, dwie są niezbędne " Byłem z synem i widziałem ile dokumentów pieczątek i podpisów to wymagało . osoby były następujące przy tym obecne . rejestratorka , dwóch lekarzy w gabinecie , jedna pielęgniarka . Gdybym przy tej całej procedurze nie był to bym nie uwierzył. W tym samym czasie 2 policjantów przywiozło Pana w kajdankach ( podejrzewam że na badanie krwi . Siedzieli dokładnie tyle samo co my czyli 8 godzin . Ile wiec kosztowało sprawdzenie pijaka ?

Mk, 13.11.2020 20:04

Do Zorro i cath Po pierwsze: Każdy obywatel jeśli płaci składki zdrowotne ma prawo do podstawowej opieki zdrowotnej do której między innymi należy transport medyczny i w razie potrzeby pomoc zespołu karetki (ratownik medyczny, lekarz itp.) Po drugie Kobieta w ciąży nie nie ważne w którym miesiącu ale posiadająca kartę ciąży ma prawo a nawet obowiązek w stanach bólowych a zwłaszcza bólu brzucha udać się do szpitala bądź wezwać karetkę i nieważne czy to ból spowodowany zatruciem czy inna przypadłością nikt nie jest lekarzem a kobieta w ciąży jest narażona na różne powikłania w trakcie trwania, ciąży i nie mówię tu o bąbelkach czy tzw karynach tylko o wszystkich kobietach w ciąży. Apo trzecie Kim lub czym jest dyspozytor że doradza osobie dzwoniącej na pogotowie co ma podać poszkodowanej jak było napisane "paracetamol,, to on może doradzić koledze na kaca a nie kobiecie w ciąży! Wiem zaraz, posypia się komentarze że oni mają pierwszy kontakt i że są szkoleni itp. Ale najważniejsza rzeczą jest przyjęcie zgłoszenia i jak najszybsze wysłanie pomocy, a nie doradztwo bo to nie market budowlany. I na koniec nasza cudowna służba zdrowia zawsze była na niskim poziomie ale teraz jedyny poziom jaki trzyma to covid 19 i wszystkie możliwe powikłania niestety po dupie dostaje pacjent i ci którzy naprawdę starają się pomóc bo ci ludzie którzy pracują w karetkach czy w, szpitalach są tak samo jak my ofiarą tego chorego systemu.

zorro, 13.11.2020 08:08

Brzuszek paniusie rozbolał , trzeba było tyle nie żreć , karetki są do poważnych przypadków a nie na ból brzucha , jeszcze nie dawno kobiety w ciąży w polu pracowały , w zakładach pracy do 9 miesiąca a teraz byle katarek i karetkę wołają otrząśnięcie się

FeelFree, 13.11.2020 01:41

Nieprawdą jest, że w SOR potrzeba do założenia dwóch szwów 15 kartek, 15 pieczątek i 25 podpisów. Nie potrzeba też 4 osób, dwie są niezbędne - dla bezpieczeństwa pacjenta głównie, bo jedna też sobie poradzi. A ilość personelu w SOR wynika między innymi z tego, że oddział ten zajmuje się też bardzo poważnymi schorzeniami. Przysłowiowe dwa szwy, mógłby założyć i lekarz rodzinny, ale w Polsce "wszyscy" chcą być leczeni przez specjalistów, a płatnik to posłusznie finansuje. Do samego wyjazdu karetki obecnie nie potrzeba -z tego co wiem- żadnej dokumentacji poza przekazanym teleinformatycznie poleceniem wyjazdu i jest to decyzja dyspozytora numer X w centrum w Krakowie. Czy czas oczekiwania na 2 szwy wynosi 8 godzin? może się tak zdarzyć, ale absolutnie to nie standard. Czas oczekiwania w SOR na pomoc wynika z tego ile osób wymaga pomocy i ile osób wymaga pilniejszej według wskazań medycznych pomocy niż osoba z raną wymagającą dwóch szwów. W czasie epidemii oczywiście dużo jest niestety jeszcze możliwe... Tak, dokumentacja medyczna jest ważnym elementem pracy ochrony zdrowia, regulują to liczne ustawy, rozporządzenia, procedury wewnętrzne ZOZ-ów; cała filozofia systemu się na niej opiera i ta dokumentacja jest niezbędna. Choćby po to aby za leczenie zapłacił NFZ, a nie my z własnej kieszeni. We wspomnianych, zamierzchłych czasach zupełnie inaczej finansowane było leczenie, inna też była jej jakość i zakres możliwości, nie było kas chorych/NFZ lecz centralne zarządzanie z wszelkimi tego następstwami. Przy okazji jeśli PiS w ramach sentymentu za PRL-em wprowadzi sterowanie z Warszawy to będziemy po jakimś czasie tęsknić za NFZ (obym się mylił). Dalej; za PRL-u na każde wydłużone powyżej oczekiwań pacjenta świadczenie, czy powikłanie leczenia, czy błąd nie czekali tak niecierpliwie prawnicy, politycy szukający kozłów ofiarnych dla zakrycia swoich zaniedbań. Nie czekały firmy ubezpieczeniowe, kancelarie prawne, gazety, TV i inne propagandowe media, nie czekali nawet redaktorzy mamNewsa i internauci. Nieprawdą jest, że 80-90% wydatków na ochronę zdrowia to wypłaty. Bez udziału NFZ i struktur administracyjnych, czyli prywatnie to jak najbardziej wystarczy chirurg i dokumentacja elektroniczna, czyli nawet zero kartki. Najbardziej zastanawiający jest powód i cel tego posta, podobnie jak całego artykułu. Bo jak widać jako społeczeństwo czyli wyborcy jesteśmy nieskuteczni w spowodowaniu lepszej organizacji ochrony zdrowia przez wybierane przez nas regularnie władze. Epidemia to tylko bardziej obnażyła (co się wali i gdzie i dlaczego nie zwaliło się jeszcze do końca). Przy okazji dziękuję bardzo wszystkim pracownikom SOR w Wadowicach za okazaną wielokrotnie mi i bliskim mi osobom pomoc. Czy mamNewsa, Pan Michał i Pan Jacek mają jakiś pomysł jak zmienić to o czym piszą na lepsze i czy potrafią to skutecznie zrobić?

cath, 12.11.2020 22:40

Jak to jest możliwe? T.z.w płatnik.Nie ma lekarza,pielęgniarki,pacjenta.Jest świadczeniodawca i świadczeniobiorca.Ilośc papierów - biurokracja,roszczeniowość Pacjentów.Z każdej strony trzeba sie pilnować.Tak mówią ci którzy leczą.Co do pogotowia czy używając aktualnej nomenklatury - zespołów ratownictwa medycznego.Zrozumcie ze centrala jest w Krakowie.Każda karetka systemu czyli generalizując dawne pogotowie ma gps i dyspozytor widzi która jest najbliżej miejsca zgłoszenia .I te wysyła do zachorowania .I to ile dana miejscowość ma ZRM czyli zespołów ratownictwa medycznego nie ma znaczenia bo karetki mogą być w innym powiecie.Teraz dodatkowo pandemia wydłużyła znacznie czasy wyjazdów.Można o tym poczytać.W ciężkich czasach przyszło nam żyć.

Jacek., 12.11.2020 22:24

Na Sor do założenia 2 szwów na palcu potrzeba 15 kartek dokumentacji z 15 pieczątek z 25 podpisów. i ze 3-4 osób do tego . Ile potrzeba dokumentacji i ilu osób aby karetka mogła wyjechać ? Jak 80-90% wydatków na służbę zdrowia to wypłaty ( nie ma się co dziwić ) jak na 2 szwy tyle dokumentacji medycznej i 8 godzin czekania . Ten system tak dalej nie może funkcjonować . Biurokracji jest z 10- 15 razy więcej jak za Towarzysza Gierka i Towarzysza Jaruzelskiego. jak to możliwe że za Komuny na założenie szwu trzeba było tylko max 2 ludzi i max jednej kartki biurokracji ? Bo zdarzały się przypadki bez kartki biurokracji i przy udziale jednego człowieka.

Bryndza, 12.11.2020 21:40

Proszę grzecznie o skasowanie fotografi upokarzającej nas ratowników pielęgniarzy pielęgniarek lekarzy że nie mamy co robić jak fotografi z kubkiem waszego portalu a stosowne pismo napiszemy do dyrekcji o wyciągnięcie wniosków tej osoby co się fotografuje jest to straszne jak nas upokorzyła szczególnie tych wszystkich co na codzień nie mamy czasu nawet czasem na kromkę chleba bo się nie raz nie da w tych kombinezonach .

gxz, 12.11.2020 21:15

Pan czytelnik nie zdaje sobie sprawy, że karetki są oznaczone z kilku stron. T- transportowa, P- podstawowa, S- specjalistyczna. Po drugie wątpię ze ratownicy piją sobie kawę na SORze a karetek w powiecie brak. Brzuch boli czasem także i mnie i usłyszałem kiedyś przy "skręcie kiszek" że na ból brzucha pogotowia się nie wzywa- od tej pory liczę sam na siebie albo jeżdżę na dyżuru mocne w Ketach. Poza tym No sorry ale ktoś mógł właśnie umierać ale karetka dla żony w ciąży to obowiązek.

gxz, 12.11.2020 21:04

Pan czytelnik nie zdaje sobie sprawy, że karetki są oznaczone z kilku stron. T- transportowa, P- podstawowa, S- specjalistyczna. Po drugie wątpię ze ratownicy piją sobie kawę na SORze a karetek w powiecie brak. Brzuch boli czasem także i mnie i usłyszałem kiedyś przy "skręcie kiszek" że na ból brzucha pogotowia się nie wzywa- od tej pory liczę sam na siebie albo jeżdżę na dyżuru mocne w Ketach. Poza tym No sorry ale ktoś mógł właśnie umierać ale karetka dla żony w ciąży to obowiązek.

cath, 12.11.2020 20:17

Po prostu Pan Michał to kolejny pieniacz.Biedactwo nie wie ze to zupełnie różne samochody i po prostu maja inne zadania.Rozumiem ze gdyby stała karetka -więźniarka lub karetka N to tez by uwazal ze może przyjechać do zony.Dyspozytor zachował się ok i tak powinien był doradzić.