reklama

Chciał pomóc, ale próbowano go... odstraszyć

, MAGAZYN, Wiadomości, 18.10.2021 11:45, Edyta Łepkowska

Tak ocenił nasz czytelnik sytuację, która spotkała go w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie.

Chciał pomóc, ale próbowano go... odstraszyć

Jeden z naszych czytelników jest oburzony sposobem, w jaki potraktowano w Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie. Mężczyzna bardzo chciał pomóc dziewczynce pilnie potrzebującej granulocytów, jednak nie został nawet poproszony o zgłoszenie się na wstępną kwalifikację. Osoba, z którą rozmawiał w RCKiK wyraźnie próbowała znięchęcić go do angażowania się w sprawę.

W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy artykuł o chorej na ostrą białaczkę szpikową Milence Kowalcze. Dziewczynka pilnie potrzebowała granulocytów, toteż szukaliśmy osób z odpowiednią grupą krwi, które mogłyby jej pomóc. Zgłosiło się sporo chętnych. Ale jedna osoba, choć być może spełniała warunki, by zostać dawcą, była wręcz od tego odstraszana. Taka sytuacja spotkała jednego z naszych czytelników.

Pan Mateusz z Andrychowa znany jest wśród znajomych z dobrego serca i charytatywnego zacięcia. Już ponad półtorej dekady temu zapisał się do bazy potencjalnych dawców szpiku DKMS, a ponadto przez wiele lat regularnie oddawał krew. Gdy przeczytał nasz artykuł o Milence, od razu zadzwonił do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Krakowie, by dowiedzieć się, czy spełnia warunki, by zostać dawcą granulocytów.

- Dwadzieścia miesięcy temu przeszedłem zabieg na sercu, po którym jednak mogę normalnie funkcjonować. Zdyskwalifikował mnie on na pół roku jako potencjalnego dawcę szpiku, więc sądziłem, że w przypadku oddawania granulocytów będzie to podobny okres. Wprawdzie pani kardiolog, do której chodzę, przekonywała mnie, abym raczej nie oddawał już krwi, jeśli nie muszę, ale też nie twierdziła, że są przeciwko temu jakieś szczególne przeciwwskazania – mówi andrychowianin.

W RCKiK połączono go z pracownicą Działu Dawców. - Nie chciałbym nikogo obrazić, ale ta pani na pewno nie była osobą kompetentną do tego, by oceniać, czy mogę oddać granulocyty. Ewidentnie nie rozumiała, jakiego rodzaju zabieg przeszedłem. Chciałem, aby mnie połączyła z lekarzem albo skorzystała z bazy DKMS. Bo sądzę, iż zawarte w niej dane są wystarczające do wstępnego przesiewu chętnych. Jak jednak usłyszałem, jest to niemożliwe, bo oni nie współpracują z DKMS – żali się nasz czytelnik. - Brzydko mówiąc, zostałem spuszczony po brzytwie. Pani powiedziała, że skoro miałem operację na sercu, to lepiej, żebym nie ryzykował. A przecież wyraźnie jej mówiłem, iż ten zabieg nie był kwalifikowany jako operacja.

Mężczyzna podkreśla, że chętni do pomocy nie powinni być tak traktowani, bo w ten sposób RCKiK od razu skreśla znaczną część osób, które – być może – po badaniu lekarskim zostałyby zakwalifikowane jako dawcy. - Ta pani nawet nie wzięła ode mnie numeru telefonu. Ale ja nie zrezygnuję. Wybieram się akurat na kontrolę do mojej pani kardiolog i zapytam ją, czy jej zdaniem mogę zostać dawcą. Skłonny jestem nawet umówić się prywatnie do jakiegoś lekarza, by zyskać pewność, czy są jakieś przeciwwskazania, czy ich nie ma. Może nawet dotrę do tego specjalisty, który robił mi zabieg – podkreśla pan Mateusz.

Anna Lizoń, kierowniczka Działu Dawców RCKiK w Krakowie zapewnia, że bardzo docenia chęć pomocy chorym dzieciom, jednak kwalifikacja do oddania koncentratu granulocytarnego wymaga nie tylko szczegółowych badań, ale przede wszystkim spełnienia przez dawcę określonych kryteriów zdrowotnych. - Weryfikujemy je poprzez wywiad lekarski. Według aktualnych wytycznych, niektóre zabiegi operacyjne dyskwalifikują na stałe z oddawania krwi, w tym również samych granulocytów. Natomiast rejestr potencjalnych dawców szpiku DKMS jest zupełnie niezależny od RCKiK i - wobec aktualnych zasad ochrony danych osobowych - uzyskanie informacji o figurującej w nim osobie byłoby trudne – wyjaśnia Anna Lizoń.

Foto: Pixabay

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy