reklama

Zamieszanie z testami na koronawirusa. Najpierw pozytywny, a na drugi dzień negatywny

, Na sygnale, Wiadomości, KORONAWIRUS - wiadomości, 09.02.2021 16:15, GM
Sprawa dotyczy mieszkańca gminy Andrychów.
Zamieszanie z testami na koronawirusa. Najpierw pozytywny, a na drugi dzień negatywny
Mieszkaniec gminy Andrychów miał w tym tygodniu wyjechać do pracy w Norwegii. W niedzielę (7.02) zgłosił się w punkcie wymazowym w Andrychowie, gdzie pobrano mu wymaz na koronawirusa. Niestety, wynik był pozytywny, co oznacza konieczność 10-dniowej kwarantanny i odłożenie wyjazdu. Za test mieszkaniec zapłacił 300 zł, bo musiał go zrobić prywatnie.

Mieszkaniec nie dowierzał wynikowi, więc w poniedziałek w tym samym miejscu w Andrychowie zrobił ponowny test. Znowu zapłacił 300 zł. Jakież było jego zdziwienie, kiedy okazało się, że tym razem wynik jest negatywny. Jaki cudem wynik zmienił się w tak krótkim czasie?


To jeszcze nie koniec. Okazało się, że mimo że drugi wynik był negatywny, sanepid nie zdjął z mieszkańca kwarantanny nałożonej za pierwszy pozytywny test. Nadal w ewidencji mieszkaniec figuruje jako „czerwony”, co oznacza że do Norwegii nie wjedzie. Potencjalnie jest stratny, bo mimo wyniku negatywnego nie może jechać do pracy.

O wyjaśnienia zwróciliśmy się do Centrum Medycznego Femina z Katowic, która bada wymazy z Andrychowa.

Stanowisko w tej sprawie otrzymaliśmy we wtorek (9.02) po południu. Okazało się, że po naszej interwencji laboratorium postanowiło wysłać do mieszkańca gminy Andrychów specjalną karetkę wymazową, aby pobrać po raz trzeci materiał do badania.

Poniżej informacja, jaką otrzymaliśmy z Centrum Medycznego Femina na nasze pytania:

"Uprzejmie informujemy, że dokonaliśmy ponownej analizy wyników badanych próbek. Wyniki zostały ponownie potwierdzone i zostały wcześniej ocenione prawidłowo.

Informujemy, że do laboratorium materiał jest dostarczany przez różne podmioty, również te konkretne badania zostały nam przekazane przez firmę zewnętrzną.

Sam proces pobrania materiału (wykonania wymazu) również jest niezmiernie istotny i może mieć wpływ na uzyskany wynik.

Cały proces laboratoryjny oraz sposób postępowania z próbkami jest ściśle określony w wewnętrznych procedurach laboratorium. Od chwili przyjęcia materiału, niemal cały proces jest w pełni zautomatyzowany co powoduje, że badania są w 100% powtarzalne.

Badania rt-PCR to niezwykle czuła metoda. W przypadku niektórych osób (na szczęście nieliczna grupa) wynik może wyjść dodatni nawet jeszcze po kilku tygodniach od przebycia zakażenia.
Aby wyjaśnić do końca całą sytuację, do pacjenta wysłaliśmy naszą karetkę wymazową aby pobrać jeszcze raz materiał do badania.

W przypadku uzyskania drugiego wyniku ujemnego będziemy wnioskować do Sanepidu o zdjęcie kwarantanny i Pan Piotr będzie mógł opuścić teren kraju"

- czytamy w informacji do nas przesłanej z Centrum Medycznego Femina.

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Mgr Ahrańczyk, 10.02.2021 14:56

https://www.youtube.com/watch?v=h5aF2CSwNTU

Burakz wiejskiej , 09.02.2021 17:08

bareja wiecznie żywy, to jest dykta nie Polska