reklama

Policyjny pościg za motocyklistą, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej

, Na sygnale, Wiadomości, 28.07.2020 16:15, PG
Jadąc ulicami Porąbki, Czańca, Kęt i Hecznarowic łamał wszelkie możliwe przepisy ruchu drogowego, w tym kilkukrotnie nie zatrzymał się na „stopie”, wyprzedzał na „podwójnej ciągłej”, przejściu dla pieszych czy w rejonie skrzyżowania.
Policyjny pościg za motocyklistą, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej

Nawet do 5 lat więzienia grozi 34-letniemu motocykliście, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej w Porąbce. Sprawca uciekając przed policyjnym pościgiem, łamał po drodze wszelkie możliwe przepisy ruchu drogowego i stwarzał poważne zagrożenie dla innych. Policjanci z drogówki zatrzymali uciekiniera w jego miejscu zamieszkania.

Policjanci z bielskiej grupy SPEED patrolowali w poniedziałek (28.07.) ulice Porąbki. Po godzinie 20:00 na ul. Żywieckiej zauważyli motocyklistę, który przekroczył dopuszczalną prędkość, a następnie wykonał manewr nieprawidłowego wyprzedzania. Mundurowi postanowili go zatrzymać używając sygnałów uprzywilejowania. Sprawca odwrócił się i widząc nieoznakowany radiowóz policyjny dodał gazu. Nie reagując na sygnały świetlne i dźwiękowe usiłował uniknąć kontroli.

Jadąc ulicami Porąbki, Czańca, Kęt i Hecznarowic łamał wszelkie możliwe przepisy ruchu drogowego, w tym kilkukrotnie nie zatrzymał się na „stopie”, wyprzedzał na „podwójnej ciągłej”, przejściu dla pieszych czy w rejonie skrzyżowania.

Cały czas znacznie przekraczając prędkość. Jego jazda stwarzała realne zagrożenie dla bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Po trwającym kilka kilometrów pościgu, policjanci zaprzestali jego kontynuowania z uwagi na bardzo duże zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Mundurowi ustalili właściciela motocykla m-ki Suzuki i udali się do jego miejsca zamieszkania. Uciekinierem okazał się 34-letni mieszkaniec powiatu bielskiego, który przyznał się, że to on kierował motocyklem. W chwili zatrzymania był trzeźwy. Mężczyzna tłumaczył mundurowym, że nie zatrzymał się do kontroli, bo obawiał się mandatu. Za niezatrzymanie się do kontroli i spowodowanie realnego zagrożenia w bezpieczeństwie ruchu drogowego oraz za wykroczenia, których dopuścił się podczas niebezpiecznej ucieczki stracił już prawo jazdy. Jego skrajnie ryzykowne i nieodpowiedzialne zachowanie zostanie teraz ocenione przez sąd. Grozi mu do 5 lat więzienia.



źródło: MKP Bielsko - Biała

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy