reklama

Źle się dzieje w komunikacji miejskiej. Pasażerowie boją się o swoje życie

, MAGAZYN, Wiadomości, 29.06.2022 18:50, eł
Zdarza się, że kierowcy spędzają za kółkiem zbyt wiele godzin, są przemęczeni.
Źle się dzieje w komunikacji miejskiej. Pasażerowie boją się o swoje życie

Do naszej redakcji docierają niepokojące sygnały dotyczące komunikacji miejskiej w gminie Andrychów. Otóż, wedle tych informacji, niektórzy z zatrudnionych w niej kierowców pracują ponad siły. Jeżdżą cały dzień, od godziny 4.00 czy 6.00 do 23.00 (z drobnymi przerwami), by następnego ranka znów pojawić się w pracy o świcie. Są przemęczeni, drażliwi, działają w zwolnionym tempie.

Pasażerów niepokoi ta sytuacja zwłaszcza teraz, gdy potężne upały sprawiają, iż wszyscy odczuwają ogromne zmęczenie, nawet jeśli pracują tylko po kilka godzin dziennie. - Kierowca jeżdżący dzień po dniu od rana do wieczora stanowi zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla osób, które przewozi i pozostałych uczestników ruchu drogowego. Nie ma cudów, by zmęczenie nie osłabiło jego refleksu, nie sprawiło, że stanie się mniej uważny - martwi się andrychowianka w średnim wieku.

Kierowcy potwierdzają, iż takie sytuacje bynajmniej nie są w andrychowskiej komunikacji miejskiej rzadkością. Proszą jednak o zachowanie anonimowości, bowiem boją się utraty pracy. - Jeżeli kierowca przychodzi na pierwszą zmianę, czyli na godzinę 4.15 czy 4.20 albo 5.50 (bo różnie to bywa) i pracuje do 17.00, to przecież w tym samym dniu już nie może jeździć dłużej, aż do 23.00. A jednak często się zdarza, że to robi. Mało tego, następnego dnia znów przychodzi na poranną zmianę, choć absolutnie nie powinno tak być – mówi jeden z nich.

Proceder ten odbywa się za zgodą pracowników. Problem nie polega zatem na zmuszaniu ich do pracy ponad siły, lecz na tym, iż kierownictwo firmy dopuszcza do tego, iż dochodzi w niej do niezgodnego z przepisami brania zbyt dużej ilości nadgodzin.

Marcin Lazar, jeden z dwóch współwłaścicieli spółki PKS Południe w Świerklańcu, która jest operatorem miejskiej komunikacji w gminie Andrychów, był zaskoczony, gdy zapytaliśmy go o tę sytuację. - Nic mi nie wiadomo na ten temat. Zainteresujemy się tym i to sprawdzimy - powiedział.

Podobnie zareagował kierownik Wiesław Ficek, który na miejscu nadzoruje pracę kierowców. - Po raz pierwszy coś takiego słyszę. Może dojść do tego w jakieś wyjątkowej sytuacji, gdy jeden z pracowników musi pojechać na badania, do żony czy dziecka w szpitalu albo na pogrzeb. Wtedy czasem jeden z kierowców zastępuje innego, ale oni to sami ustalają między sobą. Jednemu niedawno dziecko złamało rękę w przydomowym basenie, więc poprosił kolegę, żeby zrobił za niego parę kursów. Sam niekiedy bywam ściągnięty o 20.00 czy 21.00, żeby zastąpić kierowcę, u którego w domu się coś stało. W ostatnim miesiącu było sporo takich sytuacji losowych – wyjaśnia Wiesław Ficek.

Zapewnia jednak, że nie zdarza się to nagminnie. - Jest na tyle kierowców, by obsadzić wszystkie służby. Jeśli któryś zaczyna pracę o 6.00, kończy o 17.30, co jest zgodne z regulaminem czasu pracy. Zdarzają się służby po 12, 13 godzin, ale wtedy są dłuższe przerwy. Na przykład kierowca kończy o 11.00, a potem ponownie przychodzi na 14.00 i pracuje jeszcze do 18.00 – podkreśla kierownik.

Z kolei kierowcy twierdzą, że to tylko blef, bowiem część z nich spędza za kółkiem zdecydowanie zbyt wiele godzin i nie ma to żadnego związku z sytuacjami losowymi, które przytrafiły się ich kolegom. Jak udało nam się dowiedzieć, sprawą zainteresowały się związki zawodowe, które przygotowują pismo w tej sprawie do Inspekcji Transportu Drogowego, aby zachęcić ją do przeprowadzenia kontroli pod tym kątem.

Do tematu powrócimy.


Foto: Edyta Łepkowska

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy