Radni próbują ratować BDI. I co z tego? Skoro ministerstwo mówi jasno: nie ma pieniędzy

, Polityka, Wiadomości, 27.06.2018 20:20, PG
Czy Wadowicom potrzebne jest referendum w sprawie BDI żeby się w końcu dogadać między sobą?
Radni próbują ratować BDI. I co z tego? Skoro ministerstwo mówi jasno: nie ma pieniędzy

Podczas środowej (27.06.) sesji Rady Miejskiej w Wadowicach radni podjęli dwie wykluczające się rezolucje dotyczące Beskidzkiej Drogi Integracyjnej.

Pierwsza z nich, którą przedstawił radny Szymon Ficek jest inicjatywą radnych PiS. Czytamy w niej o kategorycznym sprzeciwie wobec blokowaniu przez burmistrza Mateusza Klinowskiego realizacji inwestycji pod nazwą Beskidzka Droga Integracyjna. Radni apelują także do burmistrza o podjęcie działań sprzyjających temu przedsięwzięciu.

Za tą rezolucją zagłosowało 11 radnych, 8 było przeciw a jedna osoba wstrzymała się od głosu.

Co ciekawe, rok temu radni również podjęli podobną rezolucję, która tak naprawdę nic nie dała... Zobaczcie tutaj. A dlaczego nie? Ministerstwo infrastruktury oficjalnie mówi, że nie ma środków przeznaczonych na tę drogę i póki co nie wiadomo kiedy będą. Dodatkowo, jak wiadomo, gmina Wadowice dwa lata temu odwołała się od tzw. decyzji środowiskowej RDOŚ dla BDI i do tej pory nie rozpatrzono tej sprawy.

Burmistrz Mateusz Klinowski twierdzi, że jest to dokument, który po pierwsze nic nie wnosi, nic nie zmieni a po drugie jest wymierzony "w niego". Burmistrz też nie rozumie dlaczego autorzy tego apelu powołują się na opinię społeczną, skoro mieszkańcy Wadowic nie chcą proponowanego przez inwestora wariantu południowego BDI. W ankiecie przeprowadzonej w 2008 roku – 92 % ankietowanych opowiedziało się za wariantem północnym. Warto jednak zaznaczyć, że taki raport to nie to samo co oficjalne referendum.

- Ja jestem także tego zdania co mieszkańcy. Jestem za BDI w wariancie północnym, dlatego złożyłem odwołanie od decyzji środowiskowej. O przebiegu drogi powinni zadecydować mieszkańcy. - mówił podczas sesji Klinowski. Zdaniem burmistrza wariant południowy po pierwsze zwiększy ruch samochodowy w Wadowicach, a po drugie wyburzone zostanie ponad 120 budynków w Jaroszowicach i Choczni. - Pani Kaczyńska ciekaw jestem jak pani wyborcy zareagują na pani poglądy. Czy chciałaby pani mieć pod domem BDI? - zwrócił się do radnej postulującej za BDI, burmistrz.

- Proszę dać Kaczyńskiej spokój! - odpowiedziała radna Zofia Kaczyńska.

Radny Paweł Janas stwierdził, że te słowa to „bajanie” burmistrza przed wyborami oraz, że wszyscy wiedzą że to właśnie on blokuje BDI.

Radni podjęli także drugą rezolucję, w której apelują o jak najszybsze podjęcie działań poprawiających ruch na dk52 i dk28. Chodzi m.in. o przejścia dla pieszych czy chodniki. Oni uważają z kolei, że skoro i tak nie ma póki co pieniędzy na BDI to jest czas na to aby przygotować alternatywny przebieg tej drogi zgodny z interesem mieszkańców gminy Wadowice. Rezolucja proponuje także referendum.

10 radnych było za, 8 przeciw a 2 osoby wstrzymały się od głosu.

Pod koniec sesji wielu radnych się oburzyło i podnosiło głos. Nie trudno zauważyć, że zrobiło się małe "zamieszanie" z tymi rezolucjami. Czy one jednak pomogą w budowie Beskidzkiej Drogi Integracyjnej? Prawda jest taka, że Ministerstwu Inwestycji i GDDKiA lepiej jest przeznaczyć pieniądze na drogę tam gdzie nie ma konfliktu społecznego i wszyscy zgadzają się na inwestycję, niż tam gdzie może dojść do protestów...


Poniżej treść obu rezolucji:





Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

tomacik, 28.06.2018 07:21

To szkoda że ministerstwo nie zweryfikuje gdzie i co jest bardziej potrzebne. Może wtedy by się fundusze znalazły