reklama

Nowe samochody dla pogotowia ratunkowego

, Wiadomości, 01.10.2015 14:04, (red)
Nowe karetki dla pogotowia ratunkowego. Karetki to jedno, a dyżury to inna sprawa. W Andrychowie sytuacja raczej nie ulegnie zmianie.
Nowe samochody dla pogotowia ratunkowego

Wojewoda Małopolski dofinansuje zakup 21 nowych samochodów, które zastąpią najbardziej eksploatowane karetki pogotowia ratunkowego. Nowe pojazdy trafią też do naszego regionu.

 

Obecnie w Małopolsce jest 125 zespołów ratownictwa medycznego. Funkcjonują one w różnym wymiarze czasowym, od dyżurów całodobowych po 16 i 12-godzinne.

 

 

Najstarsze karetki zostaną wkrótce wymienione. Urząd Wojewódzki w Krakowie przekaże dotacje na zakup  21 nowych samochodów. Najwięcej, bo aż 3 pojazdy trafią do krakowskiego pogotowia, na 2 może liczyć pogotowie sądeckie i tarnowskie. Pozostałe trafią do powiatów proszowickiego, bocheńskiego, brzeskiego, chrzanowskiego, gorlickiego, limanowskiego, miechowskiego, myślenickiego, nowotarskiego, oświęcimskiego, suskiego, wadowickiego, tatrzańskiego i dąbrowskiego. 

 

Nowe karetki to jedno, a dyżury zespołów ratownictwa medycznego to drugie. Wszystko wsikazuje na to, że od nowego roku w Andrychowie nie uda się przywrócić dwóch całodobowych dyzórów zespołów ratownictwa medycznego.

 

Kiedyś w Andrychowie całodobowo dyżurowały dwie karetki, ale od zeszłego roku wygląda to tak.

  • całodobowo dyżuruje karetka typu „P”
  • w godzinach 7-23 dyżuruje karetka typu „R”, czyli z lekarzem na pokładzie.

 

Wojewoda małopolski zaproponował, aby w przyszłym roku utrzymać tę sytuację. Samorządowcy już piszą protesty, ale trudno powiedzieć, czy to coś pomoże.

 

- Należy przywrócić całodobowy dyżur karetki z lekarzem w składzie, tym bardziej, że już w przyszłym roku czekają nas Światowe Dni Młodzieży i do powiatu zawitają tysiące pielgrzymów, co będzie wymagać odpowiedniego zabezpieczenia medycznego - mówi starosta wadowicki Bartosz Kaliński.

 

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

budyn77, 04.10.2015 12:56

No to Bobek jesteście uratowani. Jakby wojewoda nie dał kasy na nowy ambulans dla ZZOZ Wadowice to nie dostalibyście kontraktu na przyszły rok. (10 letnia karetka zespołu P w Wadowicach) Artykuł o Pani zmarłej w Przybradzu ukazał się w Małopolskiej Kronice Beskidzkiej, oto fragment dostępny w internecie: O tym, kto pilnie wymaga pomocy medycznej, decyduje nie lekarz, lecz dyspozytor pogotowia ratunkowego. To od niego zależy, czy i kiedy ambulans przyjedzie po pacjenta. Jedno jego słowo wystarczy, by skazać chorego na śmierć. Kobieta przebywająca u córki w Przybradzu zmarła po tym, jak dyspozytor uznał, że nie trzeba wysyłać do niej karetki… – Babcia miała już swoje lata, ale gdyby w porę otrzymała pomoc, zapewne nadal by żyła. Kiedy dwa dni wcześniej byłam u niej, śmiała się i żartowała – mówi wnuczka zmarłej. Więcej – w najnowszym wydaniu „Małopolskiej Kroniki Beskidzkiej”.

Bobek, 02.10.2015 10:17

Nie wiadomo tylko kto to i w jakiej gazecie napisał. Czy dziennikarz dopytał się aby czy nie miała to być przypadkiem karetka transportowa? Czy przypadkiem dzwonienie po ZRM na numer 112 nie jest aby przypadkiem bezcelowe? Czy nie jest tak że dzwonienie na 998 po karetkę nie skutkuje wysłaniem drabiny a karetkę powiadamia się celowo z opóźnieniem żeby w gazecie stało kto był pierwszy? Czy to nie było tak, że chorowała od dawna a karetkę wezwano gdy już była bardzo chora? Czy może karetek po prostu nie było dostępnych w okolicy? Czy dyspozytor zawalił i podjął złe decyzje? Najłatwiej jest wziąć sztachetę i pochodnię, spalić i stłuc to co jest najbliżej, zwyzywać od morderców z Łodzi a potem rozdziawić paszczę w trakcie niedzielnej mszy z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku... Myślę, że za odmowę wyjazdu pracownicy ZRM najprawdopodobniej wylecieliby tego samego dnia i wylądowaliby w sądzie - pod warunkiem, że nic by się nikomu nie stało. Zadać sobie należy tych kilka pytań i dopiero potem oblewać benzyną...

zandrychowa, 01.10.2015 17:08

Dziś jedna z gazet napisała że karetka z Wadowic czy Andrychowa ( chociaż była wzywana przez 112) nie przyjechała do pacjentki w Przybradzu i pacjentka zmarła To chyba jest istotniejsze

Bobek, 01.10.2015 16:58

Dziennikarska niekompetencja jest zatrważająca!!!! Gdybym moje zadania w pracy zawodowej wykonywał tak starannie jak dziennikarze "MN" to trup ścieliłby się gęsto. Błędy ortograficzne i stylistyczne, niewiedza co do podstawowych zagadnień dotyczących tematu, o którym się pisze... Uwaga!- wszystkie ZRM są "R" czyli reanimacyjne. Każdy ZRM jest w stanie prowadzić akcję reanimacyjną samodzielnie - autonomicznie. ZRM typu "S" posiada w swoim składzie trzech medyków w tym lekarza. Jakość świadczeń zależna jest głównie od kompetencji, zaangażowania i wiedzy/umiejętności członków zespołu. Reasumując są bardzo słabe S-ki i bardzo mocne P i odwrotnie. S-ki mają większe możliwości administracyjne. Jak widać zagadnienie jest dość skomplikowane a informacje na ten temat wymagają wiedzy i zainteresowanie tematem ze strony autora. Zapraszam do lektury i pogłębiania informacji. Zespoły dostępne są całodobowo - prawie wszystkie.