reklama

Aż 27 klas na zdalnym [AKTUALIZACJA]

, Wiadomości, KORONAWIRUS - wiadomości, 22.11.2021 14:00, DK, EŁ
W kolejnych szkołach problemy z powodu covid-19.
Aż 27 klas na zdalnym [AKTUALIZACJA]
W Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 1 w Osieku wprowadzono kwarantannę i nauczanie hybrydowe.

- Moja szkoła pracuje w systemie hybrydowym. 11 klas jest na kwarantannie, a 11 uczy się stacjonarnie. Przedszkole natomiast działa normalnie - mówi nam dyrektor ZSP nr 1 w Osieku.

Wedle informacji, które uzyskaliśmy w Kuratorium Oświaty w Krakowie, podstawówka w Osieku nie jest jedyną w regionie, w której część uczniów ma nauczanie zdalne. Jednak w żadnej innej problem nie dotyczy aż tylu klas.

W Andrychowie są trzy takie placówki. W Szkole Podstawowej nr 4 im. Mikołaja Kopernika zajęcia przez Internet ma pięć klas. Na kwarantannie jest też jeden oddział z Przedszkola nr 5 oraz klasa z Technikum nr 2 w Zespole Szkół im. św. Jadwigi Królowej. W powiecie wadowickim nauczanie zdalne ma również jedna klasa w podstawówce w Mucharzu.

Natomiast w powiecie suskim koronawirus namieszał w trzech szkołach. Kwarantannę przechodzą uczniowie trzech klas w Technikum nr 1, działającym w Zespole Szkół im. Wincentego Witosa w Suchej Beskidzkiej. Na zdalnym są też uczniowie jednej klasy z podstawówki w Kukowie oraz czterech z SP nr 1 im. Hugona Zapałowicza w Zawoi Centrum.

Inaczej sytuacja wygląda w Zespole Szkolno- Przedszkolnym w Gierałtowicach. Trzech pracowników szkoły otrzymało pozytywne testy na COVID-19. Okazuje się jednak, iż nie spowoduje to zamknięcia placówki.

Jak przekazuje nam wójt gminy Wieprz Małgorzata Chrapek:
- Od początku pandemii, obostrzenia i zasady działania diametralnie się zmieniły. Obecnie, jeżeli na podstawie wywiadu przeprowadzonego z osobą zarażoną, Sanepid stwierdzi, iż osoba ta nie miała kontaktu bezpośredniego z osobami zdrowymi, to nie ma podstaw do wysłania na kwarantannę

- informuje wójt gminy Wieprz.

Jeżeli osoba zarażona (w tym wypadku nauczyciel) jest zaszczepiona, a także miała na twarzy maseczkę, to nie ma podstaw do wysyłania osób z klasy w której uczy na kwarantannę.

- Sprawę dokładnie zbadałam, rozmawiałam z Sanepidem oraz dyrekcją szkoły. Wszystko jest pod kontrolą, a rodzice nie muszą się martwić. Trzymamy rękę na pulsie - dodaje wójt Małgorzata Chrapek.

Sanepid informował, że nauczyciele nie mieli bezpośredniego kontaktu z innymi nauczycielami, a jednego z nich nie było w szkole od 11 listopada, czyli minął 10-dniowy okres kwarantanny.


Ministerstwo Zdrowia codziennie informuje o ilości zakażonych COVID-19. Stan na niedzielę (21.11) wyniósł 12 334 osób.

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

EwaIwona , 22.11.2021 23:02

Nauczyciel nie miał kontaktu z innym nauczycielem. A to ciekawe. Z uczniami też nie miał kontaktu? Do odpowiedzialności wzywa się rodziców uczniów. A nauczycieli nie?

Andriu, 22.11.2021 20:59

Pani wójt , co w przypadku gdy nauczyciel był niezaszczepiony i chory chodził do pracy. Może trzeba robić testy przesiewowe nauczycieli. Dla mnie to jest nieodpowiedzialne zachowanie. Nauczyciel powinien dać przykład . Rodzicom pisze się żeby nie posyłali dzieci z katarem, kaszlem i objawami przeziębienia a kaszel po infekcji potrafi się utrzymywać przez miesiąc. Natomiast nauczyciel w ewidentnie objawami chodził do szkoły i siedział z dziećmi w jednej klasie. Cóż za hipokryzja nie sądzicie...