reklama

Grzegorz Fijałek rozpoczyna walkę z Igrzyskach Olimpijskich w Tokio

, Sport, Wiadomości, 24.07.2021 12:35, foto: Facebook Grzegorz Fijałek
W niedzielę pierwszy mecz Polaków.
Grzegorz Fijałek rozpoczyna walkę z Igrzyskach Olimpijskich w Tokio
W niedzielę (25.07) pochodzący z Andrychowa Grzegorz Fijałek w parze z Michałem Brylem rozegrają pierwszy mecz na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio.

W niedzielę o godz. 9 zagrają z parą: Mohamed Abicha, Zouheir Elgraoui

Oprócz pary Fijałek - Bryl w Tokio zagra także para Kantor/Łosiak. Jakie są szanse Polaków?

- Jeśli popatrzeć na światowy ranking to polskie pary znajdują się obok siebie. Kantor/Łosiak zajmują 13. miejsce, a Fijałek/Bryl plasują się "oczko" niżej. Zwłaszcza ta pierwsza para ma za sobą wiele sukcesów międzynarodowych w turniejach World Tour. Wydaje się jednak, że obie nasze ekipy stać na awans do 1/8 finału. Ćwierćfinał byłby jednak całkiem sporym sukcesem, a medal poważną niespodzianką - czytamy na stronie sportowefakty.pl



Dla Grzegorza Fijałka to już trzecie Igrzyska Olimpijskie. Na początku lipca o swoich szansach i przygotowaniach w rozmowie z mamNewsa.pl mówił tak:

- Na igrzyskach byłem już dwa razy, na jednych byłem o krok od najlepszej czwórki na drugich był słabszy wynik. Te trzecie Igrzyska to jedna wielka niewiadoma, a wszystko ze względu na operacje, którą przeszedłem rok temu w maju. Tylko ze względu na to, że przełożone zostały igrzyska o rok a ja grałem z zepsutym barkiem od dłuższego czasu i stwierdziłem że rok trenować na tabletkach czy zastrzykach będzie mi bardzo ciężko. Bardzo żałuję teraz tej decyzji, bo do tego momentu mam spore komplikacje po zabiegu i można powiedzieć, że nie jestem w ogóle przygotowany. Po kilku miesiącach od artroskopii, pojawi się przykurcz torebki stawowej na którego nie ma rady. Tylko czas i cierpliwość wycisza rękę a ja tego czasu niestety już nie mam. Więc nie stawiam sobie celów, bo sytuacja w jakiej jestem nie jest super optymistyczna. Można powiedzieć ze przez te 13 miesięcy od zabiegu, nie jestem w stanie dać z siebie maksa na treningu. Ale trzeba patrzeć na wszystko optymistycznie. Nic innego nie pozostaje jak wierzyć, że przy odrobinie szczęścia coś można ugrać. Na niektóre rzeczy człowiek nie ma wpływu. Rok temu przed zabiegiem wróciłem z ostatniego turnieju z Doha ze złotem. Kto by wtedy pomyślał że pandemia tak spustoszeje każdą dziedzinę życia.

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy

reklama
reklama
pełne wyniki i terminarz ›
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama