reklama

Andrychowianka na międzynarodowym podium

, Sport, MAGAZYN, Wiadomości, 16.05.2021 10:00, DK
Niezwykła historia mieszkanki gminy Andrychów.
Andrychowianka na międzynarodowym podium

Na drogach województwa lubelskiego odbył się XXIV HETMAN TANDEM CUP & II PARA-CYCLING CUP 2021 w paraolimpijskim kolarstwie szosowym. . Zawodnicy rywalizowali z kolegami z Niemiec, Słowacji i Rosji. W rywalizacji wzięła udział Grażyna Kidoń, mieszkanka Brzezinki k. Andrychowa. W klasyfikacji C5 zajęła 3 miejsce w kolarstwie osób niepełnosprawnych.

Grażyna Kidoń to bowiem kobieta nietuzinkowa - miłośniczka sportów ekstremalnych, która zakochała się w MTB, czyli krótko mówiąc w kolarstwie górskim. Startowała w wielu wyścigach i konkurencjach i często pojawiała się na podium.


6 lat temu podczas jednego z treningów legła wypadkowi. Doznała ciężkiego uszkodzenia barku, który - jak twierdzi sama pani Grażyna - „rozpadł się na kawałki”.

- Miałam do tego pozrywane wszystkie ścięgna, to było jak wyrok dla sportowca. Dodatkowo lekarze z wiadomego szpitala spartaczyli robotę a na kolejnych wizytach u specjalistów, ci twierdzili, że już nigdy nie wrócę do sportu - wspomina pani Grażyna. - Wtedy dowiedziałam się o świetnym lekarzu w klinice św. Łukasza w Bielsku- Białej. I to był strzał w dziesiątkę i wybawienie. Poznałam tam genialnego ortopedę- traumatologa dr. Romana Brzóskę, który - co tu dużo mówić - uratował moje sportowe życie.

I to nie koniec historii, bo kto jak kto, ale pani Grażyna nie potrafi usiedzieć spokojnie na...fotelu. Po długiej rehabilitacji (która zasadniczo trwa nadal) pani Grażyna rozpoczęła starty w Mistrzostwach Polski w kolarstwie dla niepełnosprawnych. Startowała 3 razy i zdobywała medale. - Później zostałam przyjęta do Startu Gorzów, reprezentuję klub od 3 lat i często zdobywam medale (śmiech)

Mimo ciężkiego urazu ciała, pani Grażyna ciągle jest aktywna fizycznie i poza startami w ogólnopolskich i międzynarodowych zawodach, przemierza niebezpieczne szlaki w Tatrach, wraz ze swoim wieloletnim przyjacielem Michałem Kruczałą. Skąd te Tatry? Otóż pani Grażyna Kidoń jest również Taterniczką oraz Alpinistką (a jakże). Zdobyła 7 szczytów w Alpach a w Tatrach- całą Wielką Koronę Tatr (14 szczytów mających ponad 2438 m n.p.m.) drogami wspinaczkowymi

- W Alpach najbardziej dumna jestem ze zdobycia cudownego ale i wymagającego Matterhorn (4478 m n.p.m. przyp.red.) a Tatry to moja druga miłość. Bardzo lubię wspinaczkę zimą- większość szczytów zdobyłam zimą” - mówi pani Grażyna. - Dalej się wspinam, robię co mogę żeby być bardzo aktywną fizycznie, bo pamiętajcie, że uprawiać sport można w każdym wieku, z każdą niepełnosprawnością i w każdych niemal okolicznościach - dodaje

Pani Grażyna wraz ze swoim przyjacielem Michałem snują teraz plany o wyprawie w główną grań Tatr Wysokich- od Wroty Chałubińskiego aż po Ciemnosmreczyńską Przełączkę.





Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy

reklama
reklama
pełne wyniki i terminarz ›
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama
reklama