reklama

Rodzice są zdesperowani. Zarzucają władzom samorządowych poważne zaniedbanie

, Polityka, Wiadomości, 21.05.2022 17:04, eł

Poszło o brak miejsc w przedszkolu.

Rodzice są zdesperowani. Zarzucają władzom samorządowych poważne zaniedbanie

Rodzice kilkulatków z Radoczy domagają się utworzenia dodatkowego oddziału przedszkolnego w miejscowej szkole. Pod koniec marca okazało się bowiem, że w przyszłym roku szkolnym w przedszkolu zabraknie miejsc dla aż dziewiętnaściorga dzieci, mimo iż wszystkie spełniają kryteria rekrutacyjne.

Nie wszyscy rodzice mają czas i możliwość, by dowozić swoje pociechy dla placówek w innych miejscowościach. Tymczasem przedszkole w Radoczy jest zbyt małe, by zaspokoić aktualne potrzeby. Niektórzy malcy już po raz kolejny z rzędu nie zostali do niego przyjęci, choć spełniają wszystkie warunki naboru. - W zeszłym roku mój wniosek też został odrzucony. Miałam nadzieję, że chociaż tym razem w naszym przedszkolu znajdzie się miejsce dla mojego dziecka, ale nic z tego. A do Wadowic nie mogę go wozić. Jestem naprawdę w kropce – martwi się matka niedoszłego przedszkolaka z Radoczy.

Zdesperowani rodzice napisali do wójta gminy Tomice petycję z prośbą o utworzenie dodatkowego oddziału przedszkolnego w Radoczy, aby zapewnić miejsca dla wszystkich dzieci, które tego potrzebują.

Przedszkole zapewnia realizowanie programu opiekuńczego, wychowawczego oraz dydaktycznego. Uczestnictwo w takich zajęciach to przede wszystkim działanie na rzecz rozwoju dziecka, stworzenie mu okazji do poznawania świata i zdobywania wiedzy, możliwość integracji z rówieśnikami orz rozwój wyobraźni, kreatywności i kompetencji językowych. Dlaczego w gminie Tomice tak dużą grupę dzieci pozbawia się takiej możliwości? (…) Nie zrobienie niczego w kierunku wyjścia z tej sytuacji będzie świadczyło o poważnym zaniedbaniu ze strony władz samorządowych” - argumentują w petycji, którą podpisały 24 osoby.

Okazuje się jednak, iż nie ma szans na spełnienie ich postulatów. - Jesteśmy po analizie warunków lokalowych i okazuje się, że bez gruntownej przebudowy budynku szkoły nie mamy możliwości utworzenia dodatkowego oddziału przedszkolnego. Po drugie, liczba tych dzieci, dla których zabrakło miejsc, jest mniejsza niż 25, nie dobija nawet dwudziestu. A ze względów organizacyjnych nie tworzymy takich małych oddziałów – mówi wójt gminy Tomice Witold Grabowski. Jak dodaje, dla kilkorga dzieci znajdą się miejsca w innych przedszkolach na terenie gminy. Rodzice pozostałych muszą się zadowolić placówkami na przykład w Wadowicach.

- Podobna sytuacja pojawia się co roku w innej miejscowości, toteż nie ma w niej niczego niezwykłego. Ponadto tylko dwoje lub troje rodziców zadeklarowało pobyt swoich dzieci w przedszkolu przez osiem godzin dziennie, a pozostali zdecydowali się na tylko pięć. Gdyby wszyscy gwarantowali, że ich pociechy będą spędzać tam po osiem godzin, a my jesteśmy jedynymi, którzy zapewniają im opiekę, sytuacja byłaby inna. Ale tak nie jest – twierdzi wójt.

Jak podkreśla, gmina ma obowiązek zapewnić edukację przedszkolną wszystkim dzieciom od trzech lat w górę, natomiast w grupie tych z Radoczy, których rodzice podpisali się pod petycją, są malcy w wieku 2,5 lat. - Oni mogą być przyjęci, ale wcale nie muszą – mówi Witold Grabowski.


Foto: Edyta Łepkowska

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy