reklama

Polityczna burza z powodu... korepetycji. Starcie wójta z burmistrzem

, Polityka, Wiadomości, 17.11.2022 16:00, eł

Naszpikowana złośliwościami dyskusja włodarzy Kęt i Spytkowic na portalu społecznościowym.

Polityczna burza z powodu... korepetycji. Starcie wójta z burmistrzem

Wszystko zaczęło się od wpisu na facebookowej stronie Spytkowice24. Ostro skrytykowano na niej poczynania radnego powiatowego Marka Gajowego, który na banerach reklamuje prowadzone przez siebie bezpłatne zajęcia z matematyki. Wpis sprowokował słowne starcie wójta gminy Spytkowice Mariusza Krystiana i burmistrza Kęt Krzysztofa Klęczara. Obydwaj panowie stoją bowiem na przeciwnych krańcach politycznego spektrum.

Od ubiegłego roku dr inż. Marek Gajowy, radny powiatowy i wykładowca Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie prowadzi w Spytkowicach, Brzeźnicy i Witanowicach nieodpłatne korepetycje z matematyki dla uczniów klas ósmych. Robi to, jak twierdzi, by pomóc młodzieży nadrobić zaległości spowodowane zdalnym nauczaniem w czasie pandemii. Kilka dni temu na facebookowej stronie Spytkowice24 ukazał się wpis ostro krytykujący jego poczynania.

Zamieszczono tam fotografię wiszącego na ogrodzeniu posesji baneru, na którym radny zachęca do korzystania z darmowych zajęć i opatrzono ją takim komentarzem: „Długo można było mieć wątpliwości, czy korepetycje prowadzone przez polityka PSL-u są ukierunkowane na pozyskanie wyborców. Aż do dzisiaj, gdy maski opadły. Czy plakat ze zdjęciem radnego, rodem z kampanii wyborczej, ma na celu dobro dzieci, czy też uzyskanie przez niego profitów politycznych? Czy w gminie Spytkowice matematyka = polityka!?”. Warto dodać, że na banerze, który sprowokował taką reakcję, nie ma nazwy partii, którą reprezentuje Marek Gajowy ani żadnych politycznych odniesień (zamieściliśmy go pod tekstem).

Pierwszy komentarz, który pojawił się pod wpisem, jest autorstwa Mariusza Krystiana, wójta gminy Spytkowice i polityka PiS-u. „Ja wątpliwości od samego początku nie miałem, że działania p. Gajowego to czysta polityka. Zresztą o tym pisałem. O reszcie, wkrótce…” – stwierdził wójt, który już wcześniej okazywał niechęć wobec inicjatywy radnego powiatowego (pisaliśmy o tym tutaj i tutaj). Odpowiedziało mu kilka osób, w tym sam Marek Gajowy.

Wkrótce w dyskusję włączył się burmistrz Kęt, a zarazem prezes PSL-u w Małopolsce Krzysztof Klęczar, który napisał: „Streszczając zaistniałą sytuację: radny powiatowy, doktor nauk, od dawna bezinteresownie pomaga dzieciakom, ofiarując im swój czas, wiedzę i dobre serce. Robi to absolutnie za darmo. Natomiast wójt gminy, którego zadaniem jest troszczyć się o swoich mieszkańców, nie dość, że nie pomaga, to jeszcze ma pretensje. Czego nie rozumiecie? Mariusz, kolego po fachu, pewnie tego nie wiesz, ale zanim otrzymasz stopień naukowy doktora, składasz ślubowanie. Nie było Ci chyba dane go usłyszeć, poczytaj więc sobie, jaka jest jego treść, wtedy zrozumiesz działania Marka. Poza tym, my, Ludowcy, służbę ludziom mamy we krwi. Od pokoleń. Myślę, że mieszkańcy doskonale odczytują intencje doktora Marka Gajowego. PS. Tak, przy niedzieli. Twój strach rozumiem, ale zazdrość to już jest grzech.”


Mariusz Krystian odpisał: „Do tej pory postrzegałem Cię jako mocno sztywnego i nieco nadętego polityka. Tym wpisem udowodniłeś jednak, że masz duże poczucie humoru. Tak trzymaj”. Na to Krzysztof Klęczar odpowiedział: „Widzisz, staram się. Ludziom pod waszymi rządami coraz rzadziej jest do śmiechu. Szkoda, że kiedy chcą wam to przekazać, na drodze stają kordony policji. Do czasu, kolego”.

Wójt Spytkowic nie pozostał mu dłużny. Napisał: „No i znowu zesztywniałeś Krzysztof. A tak dobrze zacząłeś. Mimo wszystko staraj się dalej…warto… P. S. Widzę, że przebieracie już nogami w oczekiwaniu na przejęcie władzy. Wasze prawo. Ciekawe tylko, czy zaczniecie ponownie od podwyższenia wieku emerytalnego, czy znowu w Małopolsce będziecie budowali sieć internetową…???

Krzysztof Klęczar zripostował: „Przekaz dnia opanowałeś. Brawo. Nic się nie bój. Ludzie swój rozum mają i widzą efekty waszych rządów. Czują je w portfelach, każdego dnia. Władzę przejmiemy, jeśli tak zdecydują ludzie. A wtedy pogadamy o aferach i "misiewiczach". Póki co śpijcie spokojnie, nadal jeździjcie na występy z własną publicznością, nie dopuszczając ludzi do głosu. Dalej w imię własnego strachu walcz z facetem, który robi coś dobrego dla innych. Takim działaniem tylko przyspieszasz to, co nieuniknione”.

Mariusz Krystian po tej ripoście bynajmniej nie spuścił z tonu. „Widzę, że trauma po utracie władzy w 2015 roku Cię nie opuściła. Zalecam terapię. Pilnuj Kęt. I swojego podwórka. O mnie się nie martw. Damy radę. Jak zawsze Mieszkańcy zdecydują. Swoją drogą, sprytnie sobie to z tymi korepetycjami wymyśliliście. Brawa za akcję. Przynajmniej oryginalna. P. S. Nie spinaj się tak, daj na luz.” – napisał.

Wówczas Krzysztof Klęczar odparł: „W kwestii terapii zapraszam. Dla Ciebie gratis, jak u Marka na korepetycjach. Dobrej nocy”. Ale ostatnie słowo należało do wójta Spytkowic, który zakończył tę wymianę złośliwości w ten sposób: „Dobrej nocy Krzysztof. Niech Ci się Markowe pierwiastki przyśnią. No i oczywiście snów o potędze…przepraszam - potęgach, także życzę”.






Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy