reklama

Igrają z życiem, chodząc po zamarzniętym stawie. Niektórzy pozwalają na to dzieciom!

, Na sygnale, Wiadomości, 29.12.2021 16:40, eł

W ciągu dwóch dni operatorzy monitoringu miejskiego w Andrychowie wyłapał trzy takie przypadki.

Igrają z życiem, chodząc po zamarzniętym stawie. Niektórzy pozwalają na to dzieciom!

Odkąd staw w Parku Miejskim w Andrychowie pokrył się lodem, stanowi dla niektórych nieodpartą pokusę, żeby się poślizgać lub choćby tylko przespacerować po jego tafli. Co gorsza, zdarzają się nawet tak nieodpowiedzialni dorośli, że wchodzą na nią w towarzystwie dzieci!

Wczoraj (28 grudnia) jeden z naszych czytelników z przerażeniem zaobserwował i sfotografował taką sytuację. - Widziałem z daleka dwóch mężczyzn i dwójkę dzieci na stawie. Panowie rozmawiali, a dzieci biegały. Mogło dojść do tragedii, gdyby pod ich nogami pękł lód. I to nie było pierwsze takie zdarzenie. Wcześniej też tak robili. Dlaczego Straż Miejska się tym nie zajmuje? Powinna karać te osoby! - alarmuje andrychowianin.

Okazuje się jednak, że Straż Miejska reaguje na takie sytuacje. W ciągu dwóch ostatnich dni miała trzy zgłoszenia o przypadkach wchodzenia na zamarznięty staw, wszystkie pochodzące od operatorów miejskiego monitoringu. - Przedwczoraj i w pierwszym wczorajszym przypadku była to młodzież, która nas widok strażników uciekła z tafli. Co mnie jednak bardzo niepokoi, za trzecim razem były to osoby pełnoletnie, które próbowały uzasadniać swe przebywanie na stawie grubością pokrywy lodowej. Trudno zrozumieć ich zachowanie, tym bardziej, że z nagrań monitoringu wynika, że były z nimi dzieci. Funkcjonariusze wytłumaczyli im, że to wrażenie grubości pokrywy może być bardzo złudne. W miejscach napływu i odpływu wody, czyli tam, gdzie występuje jej ruch, lód jest zawsze cieniutki. Ponadto wczoraj temperatura w pewnym momencie sięgała zera stopni, więc pokrywa lodowa zaczynała topnieć – informuje Krzysztof Tokarz, komendant Straży Miejskiej w Andrychowie.

Jak dodał, na razie funkcjonariusze nie karali za chodzenie po lodzie, ograniczając się do pouczeń. - Dodatkowo moja podopieczna, pani Ela Drzazga, funkcjonariuszka Straży Miejskiej prowadzi zajęcia w szkołach, podczas których w sezonie zimowym uczula dzieci na to, że nie wolno ślizgać się na zbiornikach wodnych. Toteż, oprócz tego, że upominamy osoby, które to robią, to jeszcze na spotkaniach z uczniami jest to powtarzane, aby dziećmi wiedziały, jak się zachowywać. Może da to taki efekt, że same będą zwracać uwagę dorosłym i dzięki temu nie dojdzie do tragedii – mówi komendant.


Foto: nadesłane

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy