reklama

Z taczkami na akcje. Młodzi pomagają, sprzątają, działają dla dobra innych

, MAGAZYN, Wiadomości, 05.05.2022 15:36, eł

A wszystko to bez zachęty i za darmo.

Z taczkami na akcje. Młodzi pomagają, sprzątają, działają dla dobra innych

Początkowo zdawało się, że to żart. Grupa młodych ludzi nazwała się Służbą Pomocy w Spytkowicach i deklarowała, iż chce służyć wsparciem starszym mieszkańcom tej miejscowości oraz podejmować interwencje zbyt drobne, by wzywać do nich straż pożarną. Na zdjęciach z dumą prezentowali swój wóz „bojowy”, którym są zwykłe... taczki.

Służbę Pomocy (o której pisaliśmy tutaj) założyła czwórka ósmoklasistów ze Spytkowic - Krzysztof, Kamil, Jan i Oliwier. Z czasem ten ostatni odszedł, ale mimo to grupa się rozrosła. Przyłączyli się Filip i Mateusz, dołączyła też przedstawicielka piękniejszej płci – Wiktoria. A nastolatkowie coraz prężniej działają. I robią to zupełnie na serio, mimo niezbyt poważnego sprzętu, którym dysponują.

Ich pierwszą inicjatywą była próba doprowadzenia do porządku starego, zarośniętego boiska przy ulicy Kanada w Spytkowicach, ale zadanie chyba trochę przerosło ich możliwości, bo – jak na razie – nie udało im się go dokończyć. Na domiar złego ktoś zniszczył pierwsze efekty ich prac. Niezrażeni tym młodzi ludzie nadal szukali okazji, by się wykazać. Usuwali z dróg i chodników potłuczone szkło, błoto i liście, zaczęli też zbierać złom, by za pieniądze z jego sprzedaży kupić potrzebne wyposażenie. Szczególnie dużo zajęć mieli po tegorocznych wichurach, kiedy wszędzie pełno było połamanych gałęzi. Nastolatkowie podjęli się między innymi usuwania zatorów, które powstały wówczas w nurcie potoku Bachówka.

Po wybuchu wojny na Ukrainie pomagali w akcjach zbiórki darów dla mieszkańców tego kraju. - Nasze zadanie polegało najpierw na sortowaniu przekazywanych przedmiotów oraz przenoszeniu ich do samochodów dostawczych. Potem siedzieliśmy w punkcie odbioru darów, przyjmowaliśmy je, segregowaliśmy i sporządzaliśmy raporty mówią nastolatkowie.

Ostatnio natomiast pomagali przy organizacji biegu koleżeńskiego, organizowanego przez Klub Aktywnych Spytaktiv. - Rozpoczęliśmy od zawieszenia banerów startu oraz mety, następnie kierowaliśmy uczestników biegu, gdzie mają zaparkować. Oczywiście chodzi o osoby, które przyjechały samochodami. Potem podzieliliśmy między siebie różne inne zadania. Kamil wraz z Mateuszem pilnowali, aby nikt podczas biegu nie wszedł do starej, niebezpieczniej gorzelni, a Krzysztof z Wiktorią pilnowali bezpieczeństwa medycznego uczestników podczas startu. To tylko część tego, czym się wtedy zajmowaliśmy – relacjonują. Założyli też własną stronę internetową (tutaj).





Foto: Facebook/Służba Pomocy w Spytkowicach

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy