reklama

Piratka drogowa w... habicie

, MAGAZYN, Wiadomości, 12.05.2022 21:18, eł

Siostrę Józefę znają (przynajmniej z widzenia) wszyscy mieszkańcy miasta.

Piratka drogowa w... habicie

Na widok tej zakonnicy trudno jest powstrzymać uśmiech. Mknie kęckimi ulicami na rowerze opatrzonym jakże adekwatną do szybkości jej jazdy tabliczką z napisem „Pirat drogowy”.

Oczywiście w powiewającym za nią „służbowym stroju”, czyli habicie. Siostra Józefa wrosła w krajobraz Kęt tak bardzo, że trudno wyobrazić sobie to miasto bez niej.

Powszechnie lubiana mniszka z klasztoru Zgromadzenia Sióstr Klarysek od Wieczystej Adoracji w Kętach została po narodzinach ochrzczona jako Magdalena, ale jej imię zakonne, pod którym znają ją mieszkańcy miasta, to Józefa. Praktycznie codziennie można ją spotkać pędzącą na jednośladzie kęckimi ulicami. Zakonnica chętnie zatrzymuje się na chwilę pogawędki, gdy ktoś powita ją uśmiechem. A zdarza się to często.

- Jazda na rowerze to moja pasja, która towarzyszy mi od dzieciństwa. Razem z rodzicami jeździliśmy na różne wycieczki, a przed pójściem do klasztoru na rowerze dojeżdżałam także do pracy. To forma poruszania się, którą bardzo lubię. Ze względu na chorobę lokomocyjną nie byłam w stanie zrobić kursu prawa jazdy, ale nie żałuję tego. Rower był, jest i będzie w moim życiu – opowiada siostra Józefa.

Jak się jednak okazuje, zakonnica nie ma karty rowerowej. Wprawdzie miała, ale już dawno zgubiła.

- W podstawówce fuksem udało mi ją się zdobyć, ale przepadła kiedyś w kałuży błota. W każdym razie egzamin zdałam, znaki znam i staram się być wzorowym uczestnikiem ruchu drogowego. Muszę jednak trochę popracować nad sobą, by zdjąć nogę z pedała, bo faktycznie niekiedy piracę na drogach...


Siostra Józefa znana jest z otwartości i radosnego charakteru Z łatwością „zaraża” innych uśmiechem. - Dzięki pozytywnemu usposobieniu ładuję akumulatory innych ludzi. Mam nadzieję, że dzięki mojej osobie chociaż iskierka nadziei pojawia się w ich sercach. Nazywają mnie „perełką” i „promyczkiem”. Jeśli emanuje się ciepłem, radością i dobrem, to inni potrafią to zauważyć – twierdzi klaryska.

Wyznaje jednak, że sama nie jest wolna od smutków. - Smucę się, gdy zrobię coś źle, gdy nie zapanuję nad swoją ekspresją. Ale zawsze wtedy proszę Boga, by mi wybaczył i pomógł poskromić temperament, bym stawała się lepszym człowiekiem. Na szczęście to są krótkie smutki, bo od razu Szef zalewa mnie miłością, daje mi znaki, jak bardzo mnie kocha i znowu ruszam z uśmiechem – zapewnia.

Siostra Józefa przemierzająca jednośladem, w rozwianym habicie, ulice Kęt zainspirowała lokalną grupę rockową. Kęcki zespół Kowersja poświęcił jej utwór, zatytułowany „Pirat”. Słowa napisał jego lider Andrzej Bierczak, a muzykę skomponowali gitarzysta Witold Niemczyk i klawiszowiec Wojciech Ficek. Prócz tej trójki w zespole grają perkusista Damian Drzymała oraz basista Robert Okręglicki. Grupa działa od 2009 roku i tworzy muzykę mieszczącą się w granicach szeroko rozumianego rocka, skłaniającą się w postpunkową stronę.






Foto: Paweł Gąsiorek

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy