reklama

Paweł Żyglinski o skąpo ubranej turystce z Babiej Góry: to jest totalna brawura, totalne amatorstwo.

, MAGAZYN, Wiadomości, 19.01.2021 08:40, PG
Paweł Żygliński, nauczyciel klas mundurowych ZDZ Andrychów, Wadowice, Kęty oraz propagator morsowania i sportów ekstremalnych w naszym regionie.
Paweł Żyglinski o skąpo ubranej turystce z Babiej Góry: to jest totalna brawura, totalne amatorstwo.

Jak już pisaliśmy, w sobotę (16.01.) doszło do dramatycznej akcji ratowników GOPR. W rejonie w rej. Gówniaka inni turyści odnaleźli leżącą w śniegu skąpo ubraną turystkę, mającą na sobie jedynie spodenki, sportowy biustonosz oraz obuwie, która wraz z pozostałymi "morsami górskimi" tego dnia próbowała zdobyć szczyt Babiej Góry.

Ratownicy w bardzo trudnych warunkach (wiatr 85 km/h, temperatura odczuwalna -20 stopni) rozpoczęli sprowadzanie poszkodowanej w głębokim śniegu zapadając się po pas, z pomocą turystów, którzy w pierwszej kolejności zajęli się poszkodowaną i zawiadomili ratowników GOPR. Sprowadzanie było możliwe, dopóki kobieta była w stanie współpracować własnymi nogami. Gdy stało się to niemożliwe, ratownicy wiedząc że z Przełęczy Krowiarki idzie w ich stronę wsparcie, zdecydowali się okryć kobietę płachtą biwakową, maksymalnie osłaniać od wiatru i poczekać na możliwość szybkiego transportu w pozycji poziomej.

Po ok. 25 minutach zespoły GOPR Beskidy & Podhale spotkały się. Po zabezpieczeniu poszkodowanej w śpiworze termicznym oraz noszach SKED, ratownicy rozpoczęli szybki transport w kierunku Przełęczy Krowiarki, robiąc niezbędne przerwy tylko i wyłącznie na kontrolę funkcji życiowych kobiety, która znajdowała się w bardzo poważnym stanie. Po ok. 20 minutach kobieta została przekazana Zespołowi Ratownictwa Medycznego, który przetransportował ją na OIOM Szpitala w Suchej Beskidzkiej. Temperatura głęboka jej ciała wynosiła 25,9 stopni Celsjusza. Kobieta przeżyła, znajduje się w szpitalu w ciężkim stanie z odmrożeniami wszystkich kończyn.

Sprawę skomentował znany w okolicy nauczyciel z Andrychowa i miłośnik morsowania Paweł Żygliński, który w sylwestra zdobył szczyt Babiej Góry w samych spodenkach.

- Nie był to nikt ode mnie i nikt się mnie nie doradzał w tej kwestii. To jest totalna brawura, totalne amatorstwo. Ja zawsze powtarzam, że wszystko trzeba robić krok po kroku, trzeba stopniowo się adaptować do zimna p. poprzez zimne prysznice w domu, wychodzenie boso na śnieg. Jak ja zobaczyłem, że grupa osób zdobyła K2 to oczywiście nie będę zdobywał za tydzień też K2 z amatorską grupą. To jest tylko i wyłącznie brawura. Podobnie jak bym chciał skakać jak Adam Małysz, nie przygotował bym się do tego a po skoku bym się połamał, to media też by wtedy pisały że skoki narciarskie są niebezpieczne. Kiedy jest tak dużo śniegu i zagrożenie lawinowe to strach iść na Babią Górę w ubraniach a co dopiero bez. Dlatego myślimy, koncentrujemy się, nie robimy rzeczy aż tak ekstremalnych. Róbmy wszystko stopniowo i z głową. – mówi na swoim facebooku P. Żygliński.


Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

ƅarte, 19.01.2021 21:55

@rumcajs co ty q... człowieku porównujesz bieganie do łażenia w bieliźnie po górach w zimie ! widać ty chyba bez czapki ostatnio chodziłeś jak było -20stopni.

rumcajs, 19.01.2021 20:00

@barte a jak biegacz zachęca do biegania i ktoś nieprzygotowany fizycznie dostanie zwału podczas intensywnego wysiłku, to też jego wina?

ƅarte, 19.01.2021 10:58

Jakoś sobie nie przypominam żeby Adam Małysz po skoku mówił do widzów "podzielcie się swoimi przeżyciami, swoimi zdjęciami, czy skakacie na nartach z mamuta, CZY ŻYJECIE NA PEŁNEJ PETARDZIE"