reklama
reklama

Niedoszły radny próbuje zmobilizować Straż Miejską do walki z pijaczkami

MAGAZYN, Na sygnale, Wiadomości, 12.06.2024 18:00, eł

„Według mnie ktoś tam sobie z mieszkańców jawnie jaja robi” - twierdzi mężczyzna

Niedoszły radny próbuje zmobilizować Straż Miejską do walki z pijaczkami
Młoda kobieta idzie alejką nad stawem w Parku Miejskim w Andrychowie. Przyspiesza, przechodząc koło ławki, na której siedzą mocno już podchmieleni mężczyźni, raczący się procentowymi trunkami. Mimo to docierają do niej wulgarne komentarze na temat szczegółów jej anatomicznej budowy. Tego typu sytuacje nie są w mieście bynajmniej rzadkością. Próbuje z nimi walczyć Daniel Pabiś, który kandydował na radnego z komitetu Beaty Smolec.


- W ciągu półtora miesiąca kilkukrotnie prosiłem stróżów prawa o interwencję w sprawie żuli, którzy bez przerwy zaczepiają ludzi, żebrzą, a nawet się obnażają (obrzydliwy widok, nie polecam). Co do funkcjonowania policji w naszym mieście naprawdę nie mam pod tym względem zastrzeżeń. Ale chciałem poruszyć inny problem. Gmina wydaje około 1,7 mln zł na utrzymanie Straży Miejskiej, a na mieście nie sposób uświadczyć jej patroli – twierdzi niedoszły radny. Jak zapewnia, bardzo trudno jest też dodzwonić się do Straży Miejskiej w Andrychowie. Sam kilkukrotnie próbował tego dokonać, ale bez rezultatu.

- Za co strażnicy miejscy biorą pieniądze, skoro pod kamerami żule walą wódkę i rzucają śmieci za siebie, choć siedzą dwa metry od kosza? Dorosły sobie z nimi poradzi, po prostu poinformuje pijaczków łaciną w sposób elokwentny, aby poszukali pracy i oddalili się w trybie przyśpieszonym. Ale dzieci zwyczajnie się ich boją i wyskakują z kieszonkowego od rodziców – podkreśla Daniel Pabiś.

Mężczyzna mówi, że zwrócił się do burmistrz Beaty Smolec, by zajęła się tym problemem, a gdy nie doczekał się skutecznych działań z jej strony, zaapelował również do przewodniczącego Rady Miejskiej oraz wiceburmistrza. Ponadto sam spotkał się komendantem Straży Miejskiej w Andrychowie Krzysztofem Tokarzem. Nie jest jednak zachwycony efektami rozmowy.

- Jeśli ktoś, mając w zespole osiem osób, nie potrafi rozwiązać problemu żuli, to o czym tu rozmawiać? W dużym skrócie wygląda mi to na syndrom „zarobić, a się nie narobić”. Usłyszałem, że we wrześniu komendant może będzie miał dodatkowe osoby, to postara się tym skutecznie zająć. Tak, wtedy, jak już rodziny z dziećmi przestaną chodzić i żule zaczną znikać, bo zacznie się ochładzać... Według mnie, ktoś tam sobie z mieszkańców jawnie jaja robi – denerwuje się Daniel Pabiś.

My również porozmawialiśmy z Krzysztofem Tokarzem na temat problemu z pijaczkami. Pytaliśmy go, dlaczego do tej pory nie udało się go rozwiązać. - Nie jest to dla nas obojętny proceder, a nawet jest ustawiony w naszej komendzie na priorytetowym miejscu. Cały czas podejmujemy działania. Jeśli chodzi o Park Miejski i Rynek, od pierwszego kwietnia tego roku do dnia dzisiejszego podjęliśmy 98 interwencji w stosunku do osób spożywających alkohol oraz 16 dotyczących zakłócania porządku publicznego. Tak że jest tego dosyć dużo – informuje komendant. - Planuję także w najbliższym czasie rozszerzenie popołudniowych godzin pracy strażników miejskich do 23.00, czyli pory, kiedy zaczyna się nocna prohibicja i nie można już sprzedawać alkoholu w detalu. Od przyszłego tygodnia będziemy szli w tym kierunku.

Podkreśla, iż osoby, które urządzają sobie pijackie biesiady w centrum Andrychowa są większości uzależnione od alkoholu, bezrobotne i zwykle również pozbawione stałego miejsca zamieszkania. - Staramy się eliminować tych ludzi z życia publicznego poprzez kierowanie spraw do sądu i nakładanie na nich grzywien, jeżeli popełniają wykroczenia. Jeśli skumuluje się większa ilość grzywien, przeliczana jest na karę aresztu. Dodatkowo, jeżeli ktoś swoim zachowaniem zagraża życiu lub zdrowiu swojemu lub innych osób, czy też powoduje zgorszenie w miejscu publicznym, to zatrzymujemy ją i transportujemy do izby wytrzeźwień – mówi Krzysztof Tokarz. Jak zapewnia, od 1 kwietnia strażnicy miejscy wywieźli do izby wytrzeźwień w sumie 20 takich osób z Rynku, ulicy Włókniarzy i Lenartowicza.

- Największą pomoc w tych działaniach mamy ze strony operatorów monitoringu miejskiego. Bo to oni, przy pomocy kamer wychwytują wykroczenia i zgłaszają nam, gdzie do nich dochodzi. Jeśli chodzi o osoby prywatne, z zewnątrz, takich zgłoszeń jest znikoma ilość. Zachęcam naszych mieszkańców do przesyłania nam informacji o przypadkach spożywania alkoholu w miejscach publicznych czy zakłócania porządku. Nie muszą podawać danych osobowych, ważne, żeby dali nam sygnał. Bo zdaję sobie sprawę, że nie każdym miejscu są kamery, a patrol nie jest w stanie być wszędzie naraz. Liczymy na taką współpracę – apeluje Krzysztof Tokarz.

Jak dodaje, największy problem z osobami nagminnie pijącymi alkohol w miejscach publicznych polega na tym, że nie zależy im na tym, by zmienić swój tryb życia. - Nie chcą podjąć pracy, nie chcą się podjąć leczenia odwykowego, a z taką ofertą też do nich wychodzimy, jako chociażby komisja alkoholowa, która jest przy burmistrzu. Nie przyjmują żadnej pomocy z naszej strony – podkreśla komendant.



Foto: Edyta Łepkowska
reklama
News will be here

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Ca-ro, 13.06.2024 15:43

Nie tylko centrum miasta wystarczy przejść za pawilon Podkowa przy włókniarzy a i teraz koło bloku 12 Starowiejska ławka schowana za tujami ,tam i w dzień jak i wieczór pijaczki rozrabiają

Obserwator, 12.06.2024 23:40

#StworaTeam zaprasza Cie w swe szeregi. Jesteś brakującym ogniwem zespołu

Zadenniejestdobry, 12.06.2024 22:05

Straż miejska strażą miejską ale w Andrychowie jest też policja jest jeszce bo tych panów na ulicach jakoś nie widać żeby patrolowali pieszo park czy rynek wsiąść w samochód za nasze podatki wlać benzynę wziąsc wypłatę i byle z miesiąca na miesiąc zleciało i tak do emeryturki patrole powinny być mieszane przynajmniej w weekend nie samochodem pieszo a znacznie poprawiło by to komfort mieszkańców i dobry wizerunek służb jak i miasta

MaR, 12.06.2024 20:15

Żule walą wódkę, żule zaczną znikać, jaja robi - błyskotliwe jak na publiczną wypowiedź. Mam wrażenie, że autor tych słów sam pochodzi z tego środowiska. Nie piszę o problemie tylko o języku.

Jagoda, 12.06.2024 20:03

Jak chcesz pomóc to dam Ci wskazówkę - są w tej gminie sprawy które bardziej drenują budżet miasta niż straż miejska, a pożytek z tego mniejszy, szukaj dalej to może zabłyśniesz

obserwator2012, 12.06.2024 19:57

A gdzież to się podział nasz wielki jak dupa słonia komentator mądry jak 12-to tomowa encyklopedia miszcz riposty "ZAKOLOG"- zwinął się jak asfalt do Kaczyny -przestali płacić!!!

cath, 12.06.2024 18:40

Żul to jest Pabiś.

Jarosław Kaczyński, 12.06.2024 18:36

Pabiś niech się skupi na swoich nożach. Radnym nie został , wynik miał słabiutki, a chyba myśli że będzie szeryfem Andrychowa. Niech startuje na burmistrza za 5 lat i zobaczymy co pokaże.