Kinga i Oliwia promują fryzury z lat czterdziestych XX wieku. Wróci moda?

, MAGAZYN, Wiadomości, 21.07.2020 10:00, DK
Moda lat 40 ubiegłego wieku wraca do łask. Film instruktażowy jaki pojawił się na kanale youtube'owym kęckiego muzeum okaże się hitem? O co chodzi?
Kinga i Oliwia promują fryzury z lat czterdziestych XX wieku. Wróci moda?
Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach zamieściło kilka dni temu instruktażowy film, na którym dwie wolontariuszki - Kinga oraz Oliwia, pokazują jak stworzyć na swojej głowie prawdziwe arcydzieło z lat 40 XX w.

Oliwia Cader i Kinga Kinger, na co dzień uczennice PZ nr 11 im. Stanisława Wyspiańskiego w Kętach, od wielu miesięcy współpracują z Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach. W zeszłym roku przygotowały wystawę „Stulecie kobiet”, gdzie opowiadały o tym, jak zmieniała się pozycja i rola kobiety na przestrzeni minionego stulecia.

- Film przygotowany przez Oliwię i Kingę to kolejny przykład ich niezwykłych pomysłów i aktywnej współpracy z muzeum. Tutorial powstawał pod nadzorem naszego pracownika merytorycznego, Pauli Wojewodzic. To oczywiście efekt zainteresowań historycznych naszych wolontariuszek. Dziewczyny opierały się na archiwalnych zdjęciach i filmów (właśnie z okresu lat 40. XX w.). Mamy nadzieję, że to początek youtubowej działalności Oliwii i Kingi - mówi nam Łukasz Gieruszczak, dyrektor Muzeum im. Aleksandra Kłosińskiego w Kętach.



Moda często „zatacza koło” i stylizacje, które czasem mają po kilkadziesiąt czy nawet kilkaset lat, wracają „na salony”. Trzeba w tym momencie zaznaczyć, że fryzury lat 40 XX w. To nie tylko sposób na zrobienie wrażenia na imprezach tematycznych, ale także świetny pomysł na tzw. Fryzurę na co dzień.

Lata czterdzieste ubiegłego wieku- to były ciężki czasy dla mody jednak już wtedy kobiety chciały zamanifestować swoją niezależność i wolność.
Królowała wtedy wygoda i uniwersalność połączone z prostotą, albowiem większość ubioru to raczej projekty typu „zrób to sam” z kawałków różnego rodzaju materiałów, nie zawsze dobrej jakości, ponieważ te najlepsze przeznaczone były na potrzeby wojska.

Z fryzurami było podobnie – pełne szyku i gracji, zachwycały kunsztem wykonania. Jednakże różniły się „bogactwem” formy. Popularnym narzędziem w tamtych czasach do układania włosów były wałki, takie jakie znamy i dzisiaj- łatwe w obsłudze oraz tanie pozwalały na stworzenie misternych fryzur.

Wysoko upięte koki czy też „mięsiste” i sprężyste fale opadające na ramiona oraz warkocze, do dziś budzą zachwyt ale były równie praktyczne co piękne- często stosowano apaszki, które miały charakter nie tylko estetyczny, ale i praktyczny. Dlaczego? Otóż wiele pań w czasach wielkiej wojny pracowało w fabrykach, upięte włosy były wymogiem.


Wszystkich, którzy interesują się lokalną historią i nie tylko, zapraszamy na facebookowy profil muzeum- https://www.facebook.com/muzeumkety


Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy