reklama

Adam potrzebuje pomocy. Przez niesprawną dłoń nie radzi sobie z prostymi czynnościami

, MAGAZYN, Wiadomości, 12.01.2022 21:08, eł

Siostra zbiera pieniądze na jego rehabilitację.

Adam potrzebuje pomocy. Przez niesprawną dłoń nie radzi sobie z prostymi czynnościami

Adam Giza stracił w nieszczęśliwym wypadku cztery palce. Zaraz po zdarzeniu przeszedł operację replantacji trzech z nich, ale w dwa tygodnie później jeden amputowano z powodu martwicy. Dwoma pozostałymi mężczyzna prawie nie może poruszać. Bardzo trudno jest mu wykonywać codziennie czynności, dużym wysiłkiem jest dla niego zwykłe złożenie podpisu.

W lipcu ubiegłego roku Adam Giza z Bystrej Podhalańskiej koło Jordanowa ciął piłą mechaniczną drewno na opał dla swojej mamy. Wystarczył jeden nieostrożny ruch, by w ułamku sekundy mężczyzna stracił cztery palce w jednej dłoni. Lewej, ale dla niego tak ważnej, jak dla większości osób prawa. Pan Adam jest bowiem leworęczny. Do replantacji, czyli przyszycia, nadawały się tylko trzy z odciętych palców. Niestety, zabieg nie zakończył się zbyt pomyślnie. Gdy wdała się martwica, trzeba było amputować objęty nią palec.

- Nie wiadomo też, czy z drugiego coś będzie, bo minęło już pół roku, a wciąż nie może się zagoić. Cały czas ropieje. W dodatku jest przyszyty krzywo, po skosie. Obydwa palce są sztywne, coś niecoś mogę nimi ruszać, ale z dużym trudem – mówi Adam Giza. Czeka go jeszcze jedna operacja, a następnie długa, żmudna i kosztowna rehabilitacja. - Chciałem już ją zacząć, ale lekarz mówi, że trzeba z tym poczekać, dopóki wszystko się nie zagoi – martwi się mężczyzna.

Oprócz tego, że palce wciąż nie są sprawne, pan Adam nieustannie czuje w nich ból. Ale najgorszy jest brak właściwego krążenia. - Teraz, gdy jest zimno, za każdym razem, gdy wyjdę z domu, dłoń od razu mi sinieje. No i trudno mi jest cokolwiek robić. Nie mogę niczego chwytać, a ilekroć muszę gdzieś złożyć podpis, wychodzą mi jakieś bazgroły – wyjawia Adam Giza.

Siostra próbuje mu pomóc i chce zdobyć pieniądze na rehabilitację jego ręki. Założyła zbiórkę pieniędzy na portalu zrzutka.pl. - Nie wiadomo, ile dokładnie pieniędzy potrzeba, ale prawdopodobnie około 30 tysięcy złotych. Odszkodowania raczej nie dostanę, bo to nie był wypadek w pracy, a nie miałem dodatkowego ubezpieczenia – wyjaśnia mężczyzna. Zbiórka na rehabilitację jego ręki odbywa się tutaj.



Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy