reklama

Na szpitalnym łóżku odkrył w sobie nowy talent

, Kultura - Rozrywka, Wiadomości, 06.03.2022 17:50, eł

Pomogła mu w tym jedna z pielęgniarek.

Na szpitalnym łóżku odkrył w sobie nowy talent

Mirosław Turek z Roczyn zawsze lubił czytać, ale nigdy nie sądził, że sam mógłby pisać prozę, a tym bardziej wiersze. Było to zawsze coś, co wydawało się daleko poza zasięgiem jego możliwości. Ale kiedy przez kilka lat cały jego świat mieścił się w szpitalnych murach, postanowił udowodnić sobie i innym, że poetą i pisarzem można zostać w każdym wieku.

Roczynianin spędził 3,5 roku na oddziale medycyny paliatywnej Beskidzkiego Centrum Onkologii w Bielsku-Białej, praktycznie przykuty do łóżka z powodu niesprawnego stawu biodrowego. Czas niemiłosiernie mu się dłużył, doskwierała mu tęsknota za domem. - Gdy zaczęła się pandemia, pielęgniarki miały 24-godzinne dyżury. Jedna z nich, pani Alicja, dużo rozmawiała z pacjentami, lubiła o każdym wiedzieć, czym się interesuje i motywować go do rozwijania tych zainteresowań. Gdy zauważyła, że dużo czytam, zaczęła mnie namawiać, abyśmy wspólnie napisali minipowieść czy opowiadanie. Miał to być kryminał. Ustaliliśmy, że każde z nas wymyśli jakąś część, a potem spróbujemy to połączyć – wspomina Mirosław Turek.


Ostatecznie jednak pielęgniarka napisała tylko sam początek, bo z braku czasu nie zdążyła więcej. Tak przynajmniej twierdziła. Niewykluczone, że zrobiła to specjalnie, by dać roczynianinowi szersze pole do popisu. Mężczyzna na podstawie kilku stworzonych przez nią akapitów wymyślił opowieść o brutalnej zbrodni popełnionej przez szalejącą z zazdrości żonę oraz zakończonym sukcesem policyjnym śledztwie. Choć całe opowiadanie jest krótkie, a fabuła nie należy do jego mocnych stron, daje ono niezły pokaz możliwości pisarskich Mirosława Turka. Szczególną uwagę zwracają barwne opisy i widoczne w opisie wydarzeń poczucie humoru. Całość jest obiecująca i zdradza surowy talent, który wymaga jeszcze oszlifowania.

- Później pani Alicja zasugerowała mi, abym spróbował swoich sił w poezji. Nie jest to moja bajka, ale podjąłem rękawicę. Napisałem jeden wiersz, potem drugi. Obydwa trafiły na ścienną gazetkę w szpitalu, dzięki czemu każdy mógł je przeczytać. Spodobały się nawet niektórym lekarzom – opowiada Mirosław Turek. Jak wyznaje, pisanie nie przychodzi mu łatwo, ale to go nie zniechęca. Traktuje to jako wyzwanie. Z pomocą pani Alicji część wierszy wydał drukiem, gdy jeszcze przebywał w szpitalu, który opuścił dopiero niedawno, na początku lutego. I choć poezja „to nie jego bajka”, przymierza się do wydania kolejnego tomiku.


Z wykształcenia Mirosław Turek jest elektromonterem i w tym zawodzie pracował dopóty, dopóki zdrowie mu na to pozwalało. W wolnym czasie amatorsko grał w piłkę nożną, jednak z czasem musiał ograniczyć się do roli kibica. - Wolę jednak oglądać mecze na ekranie telewizora niż na żywo, bo drażni mnie zachowanie innych miłośników tego sportu. Należy doceniać klasę przeciwnika. Jeśli jest lepszy, trzeba mu pogratulować. Szkoda, że nie wszyscy mają takie podejście – mówi Mirosław Turek. Niegdyś marzyło mu się pisanie felietonów sportowych, ale ostatecznie uznał to za zbyt trudne. Teraz, po swoich pierwszych doświadczeniach pisarskich, jest skłonny spróbować swoich sił również w publicystyce.

- Mój przykład pokazuje, że nawet leżąc w szpitalu można rozwijać się intelektualnie i odkrywać w sobie ukryte dotąd talenty. I to niezależnie od wieku – podkreśla roczynianin. Ma już pomysł na kolejne kryminalne opowiadanie, z akcją umiejscowioną w... szpitalu. Przeżył tam wydarzenie, które może stanowić dobry punkt wyjściowy do wymyślenia ciekawej fabuły. Był to pożar na jego oddziale. Zaczęło się palić łóżko, na którym leżała starsza pacjentka. - Na tej podstawie można zbudować naprawdę dobrą intrygę, która oczywiiście nie musi mieć mieć nic wspólnego z tym, co naprawdę się wówczas wydarzyło i jaka była rzeczywista przyczyna pożaru – uważa Mirosław Turek.

Foto: Edyta Łepkowska

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy