reklama

Szef od ochrony środowiska nie unika określenia „spalarnia” w odniesieniu do planowanej inwestycji

, Gospodarka, Wiadomości, 09.09.2022 18:00, eł

Na razie nie widzi zagrożenia dla środowiska i mieszkańców. Ale zaleca rozwagę.

Szef od ochrony środowiska nie unika określenia „spalarnia” w odniesieniu do planowanej inwestycji

Planowana budowa zakładu termicznego przekształcania odpadów komunalnych w Andrychowie wzbudza wielkie emocje wśród sporej części mieszkańców miasta. Jak już pisaliśmy (tutaj), w sieci krąży petycja przeciwko tej inwestycji. Sporządziła ją grupa inicjatywna, która zawiązała się, aby nie dopuścić do powstania spalarni śmieci w Andrychowie.

Jak bowiem twierdzą autorzy petycji i towarzyszącego jej apelu do mieszkańców, określanie tej inwestycji zakładem zgazowania czy mineralizacji odpadów komunalnych jest tylko mydleniem oczu. „Spalarnie śmieci budowane niedaleko ludzkich siedlisk budzą zrozumiałe protesty świadomych obywateli. Coraz częściej usiłuje się więc uzyskać akceptację ludności poprzez używanie określeń, które nie kojarzą się ze spalaniem odpadów, a mówiących raczej o odzyskiwaniu energii, termicznej obróbce, zgazowywaniu, mineralizacji” - uważają.

A co o budowie takiej instalacji sądzi regionalny dyrektor ochrony środowiska w Krakowie Rafał Rostecki? W lipcu tego roku wydał on opinię w sprawie projektu zmiany miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla parcel, na których miałby powstać zakład.

Opierając się na przedłożonej mu ocenie oddziaływania na środowisko tego przedsięwzięcia, dość ostrożnie stwierdził, że na tym etapie „nie wykazano znaczących strat w środowisku, jak również zagrożenia dla mieszkańców”.

Zauważył jednak, iż możliwość lokalizacji zakładu w wybranym miejscu musi zostać potwierdzona ponownie. Konieczne będzie bowiem przeprowadzenie kolejnej oceny oddziaływania na środowisko, opartej już o szczegółową znajomość proponowanej technologii. Co jednak istotne, Rafał Rostecki w dalszym ciągu swej opinii wprost określa planowaną inwestycję mianem spalarni.

W związku z brakiem jednoznacznych ram w zakresie zapotrzebowania na instalacje termicznego przekształcania odpadów, co może prowadzić do sytuacji, w których w obrębie jednego rejonu powstaje kilka instalacji spalania odpadów, niezbędne jest określenie racjonalnej wydajności tego typu instalacji, aby nie dochodziło do przeszacowania rzeczywistego zapotrzebowania na rynku odpadów. Skutkiem takich sytuacji jest obawa o zapewnienie wystarczających, ciągłych dostaw surowców (jako paliwa), który to argument stanowi jeden z głównych postulatów przeciwników spalarni odpadów” – czytamy w jego piśmie. - „W związku z kierunkiem rozwoju systemu gospodarowania odpadami, polegającym przede wszystkim na znacznie wyższym poziomie odzysku odpadów poprzez ich recykling, co może przyczynić się do ograniczenia dostarczania odpadów najbardziej kalorycznych do instalacji mechaniczno-biologicznego przetwarzania, a dalej na spalarnie odpadów, wskazanym byłaby rzeczywista ocena konieczności powstawania instalacji i sposobu zapewnienia surowców kierowanych do termicznego przekształcania”.

Poniżej cała treść opinii regionalnego dyrektora ochrony środowiska.


Foto: Edyta Łepkowska (zdjęcie z dyskusji publicznej nad zmianą miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, która ma umożliwić budowę zakładu termicznego przekształcania odpadów)

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Burakz wiejskiej , 10.09.2022 22:56

łapówki łapówki i jeszcze raz łapówki, rządzący powinni wisieć , robią wszystko wbrew woli większości ,

kaczor, 09.09.2022 19:29

na razie nie widzi bo realne jest chyba tylko przekształcenie działek pod spalarnię. Potem jak pisał mamnewsa mamy mgliste obietnice, tajną technologię a może po prostu sprzedaż działki jaka mogłaby służyć pod ważne cele publiczne prywatnemu przedsiębioecy który wybuduje taką chce spalarnię z jawną od początku technologią

FeelFree, 09.09.2022 17:59

https://stopspalarni.com/

FeelFree, 09.09.2022 17:58

https://chrzanow.naszemiasto.pl/chrzanow-jak-bedzie-decyzja-srodowiskowa-ws-budowy-spalarni/ar/c3-8821325

FeelFree, 09.09.2022 17:57

https://chrzanow.naszemiasto.pl/oswiecim-synthos-kontra-towarzystwo-na-rzecz-ziemi-firma/ar/c1-8771829

FeelFree, 09.09.2022 17:57

Za cenę 1000 placów zabaw dla dzieci wójt Żak chce zostawić po swoich rządach Gminie Andrychów pamiątkę w postaci spalarni śmieci. Kosztem zdrowia Mieszkańców i finansów gminy. Kosztem wstrzymania rozwoju miasta. Kosztem niewykonania 1000 razy ważniejszych inwestycji. Kosztem spadku cen nieruchomości. Kosztem tego wszystkiego Andrychów ma zdaniem wójta Żaka rozwiązywać problemy z gospodarką odpadami okolicznym gminom. Spalarnia -jeśli powstanie- będzie przez następna 25 lat truła okolicę i będzie na utrzymaniu mieszkańców Gminy Andrychów. W taki to sposób wójt Żak i ugrupowanie uzurpujące sobie nazwę "Nasza Gmina Andrychów" ma zamiar "zadbać" o tych, którzy ich wybrali i o tych, którzy głosowali na kogo innego. Może Andrychowianki i Andrychowianie czas się obudzić i wziąć odpowiedzialność za swoje losy we własne ręce ?