reklama

Przyszli z malutkimi dziećmi na posiedzenie komisji. Chcą, aby w gminie powstał żłobek

, Gospodarka, Wiadomości, 13.09.2022 16:10, eł

Po trzech latach radni rozpatrzyli petycję.

Przyszli z malutkimi dziećmi na posiedzenie komisji. Chcą, aby w gminie powstał żłobek

Jeszcze kilkanaście lat temu pomysł zakładania żłobków w wioskach mógł się wydawać fanaberią. Dziś jednak placówki świadczące opiekę nad najmłodszymi dziećmi powstają nie tylko w miastach. Istnieją już na przykład w gminach wiejskich Brzeźnica, Tomice czy Wieprz w powiecie wadowickim. Od kilku już lat o utworzenie publicznego żłobka starają się mieszkańcy Zawoi. Osiągnęli właśnie pierwszy mały sukces.

Dawno minęły już czasy, gdy mieszkańcy wsi trudnili się głównie rolnictwem, a w domu zawsze był ktoś, kto mógł zająć się małymi dziećmi, gdy ich matki pracowały w polu. W dzisiejszych realiach żłobki są koniecznością dla wielu osób z wiosek. Tymczasem wciąż są jeszcze takie miejscowości, w których na próżno szukać takich udogodnień. Tak jest na przykład w Zawoi. A właściwie w całej zawojskiej gminie, w skład której wchodzi jeszcze Skawica.

Prezes Towarzystwa Przyjaciół Zawoi Michał Bartyzel już w 2019 roku złożył do Rady Gminy poświęconą tej sprawie petycję. Niestety, została ona wtedy całkowicie zignorowana. -Zgodnie z przepisami radni powinni byli rozpatrzyć ją w ciągu 3 miesięcy. Niestety tak się nie stało. W związku z tym wielokrotnie prosiłem przewodniczącego rady, by by to zrobili. Mimo mych próśb i ponagleń, Rada Gminy uparcie przetrzymywała moją petycję bez rozpatrzenia. W międzyczasie była pandemia, potem zaczęła się wojna na Ukrainie i tak mijały kolejne miesiące i lata... Nie mogąc doczekać się rozpatrzenia petycji, zmuszony zostałem do złożenia skargi na Radę Gminy do wojewody małopolskiego – opowiada Michał Bartyzel.

Dopiero to przyniosło rezultaty. W tym miesiącu nad petycją prezesa pochyliła się wreszcie Komisja do Spraw Rozpatrywania Skarg i Petycji Rady Gminy Zawoja. Michał Bartyzel był pełen niepokoju, jak jej członkowie podejdą do sprawy. - Wcześniej od jednego z nich usłyszałem: „Posyłając dzieci do żłobka wyrządza się im wielka krzywdę. Kiedy one dorosną, to w rewanżu oddadzą swoich rodziców do domu starców”... – podkreśla prezes.

Jak się jednak okazało, jego obawy były bezpodstawne. Radni poważnie podeszli do tematu, rozważając wszystkie za i przeciw. Poświęcili sprawie sporo czasu, by w końcu uznać petycję za zasadną. - Poparli tym samym postulat utworzenia w naszej gminie samorządowego żłobka. Pierwszy krok za nami. Teraz jeszcze decyzję podjąć musi Rada Gminy, a potem będzie już z górki – cieszy się Michał Bartyzel. Obradom radnych przysłuchiwała się grupka rodziców z najmłodszymi dziećmi.

Jak twierdzi wójt gminy Zawoja Marcin Pająk, zlecił już dyrektorowi Szkoły Podstawowej w Zawoi Mosorne, by ten dokonał analizy, czy istnieje możliwość uruchomienia żłobka w budynku tej placówki. Nie od dziś bowiem wiadomo, że włodarz wytypował tę podstawówkę do likwidacji. Mieszkańcy Zawoi uważają jednak, iż lepiej byłoby wykorzystać na żłobek budynek po nieistniejącej już szkole w Zawoi Gołyni. Tego samego zdania jest Michał Bartyzel. - To, że budynek szkoły w Gołyni stoi pusty i niszczeje, zamiast służyć mieszkańcom, woła o pomstę do nieba. Na remont i dostosowanie obiektu można było pozyskać bezzwrotnie trzy miliony złotych. Jedynym warunkiem uzyskania dotacji był brak samorządowego żłobka w gminie. Wystarczyło chcieć, a żłobek dawno by powstał, a cały budynek wraz z otoczeniem zyskał nowy blask – zapewnia prezes.



Foto: Facebook/Michał Bartyzel

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy