reklama

Protest narasta. Mieszkańcy są przekonani, że przyniesie oczekiwane rezultaty

, Gospodarka, Wiadomości, 20.04.2022 17:00, eł
Wierzą w moc swoich argumentów.
Protest narasta. Mieszkańcy są przekonani, że przyniesie oczekiwane rezultaty

Mnożą się akcje organizowane przez mieszkańców Tomic i Wadowic przeciwko budowie Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych na pograniczu tych dwóch miejscowości. Ludzie nie chcą takiego obiektu w pobliżu swoich domów, obawiając się hałasu, smrodu, zwiększonego ruchu samochodowego i plagi gryzoni.

O sprawie pialiśmy już kilkakrotnie, ostatnio tutaj. Sprawa jest kontrowersyjna, ponieważ PSZOK ma powstać wśród domów jednorodzinnych, w dodatku tuż obok zakładu Herbapolu, który zajmuje się produkcją preparatów ziołowych, nalewek i syropów, czyli artykułów spożywczych. Co więcej, mieszkańcy tej okolicy dowiedzieli się, co szykuje się w ich sąsiedztwie dopiero wtedy, gdy już od dłuższego czasu trwały prace nad dokumentacją projektową planowanego obiektu. Od razu też wszczęli różnego rodzaju działania, by zablokować inwestycję. Rozwiesili banery z hasłami: „Stop sortowni śmieci”, wysłali do Urzędu Miejskiego w Wadowicach pisemne protesty, zorganizowali spotkania z radnymi.

Wczoraj (19 kwietnia) dwudziestu z nich wybrało się na sesję wadowickiej Rady Miejskiej. Mieszkańcy zostali dopuszczeni do głosu przed rozpoczęciem obrad, podczas poprzedzającego je posiedzenia komisji. - Przedstawiliśmy swoje racje, które opierają się na wytycznych Ministerstwa Środowiska, jak i rekomendacjach przedstawionych w 2018 roku na XIX Forum Samorządowym Ekologicznym co do budowy PSZOK-ów. Taki obiekt powinien być przedsięwzięciem, które docelowo będzie opłacalne ekonomicznie. Utylizacja odpadów składowanych w PSZOK-ach jest 2,5 raza tańsza niż tych odbieranych sprzed domów. To powoduje, że gminy są zainteresowane ich budową, bo mogą one obniżyć koszty wywozu śmieci. Ale PSZOK-i dopiero wtedy są opłacalne, kiedy mieszkańcy wyrzucają do nich odpowiedni odsetek odpadów selektywnie zbieranych. Można szacować, że to około 10 procent i więcej. Aby to osiągnąć, kluczowa jest lokalizacja – tłumaczy Adam Mikołajczyk z Tomic, reprezentujący protestujących mieszkańców.

Jak podkreśla tomiczanin, wedle rekomendacji PSZOK-i powinny znajdować się w miejscach, które zwiększają prawdopodobieństwo, że mieszkańcy będą tam przywozić spore ilości odpadów. - To są między innymi lokalizacje skomunikowane komunikacją miejską, z dobrymi drogami dojazdowymi, umieszczone między osiedlami mieszkaniowymi a biurami, a także na tyłach centrów handlowych. Inwestycja, która ma być u nas realizowana, nie spełnia wielu z tych wymogów. Przede wszystkich droga, która ma prowadzić do PSZOK-u, czyli ulica Rzyczki w Tomicach, jest wąska i ma nośność zaledwie sześciu ton – podkreśla Adam Mikołajczyk.

Protestujący nie usłyszeli żadnych deklaracji ze strony samorządowców. Niektórzy radni sugerowali jedynie, by zmienić lokalizację PSZOK-u i umiejscowić go w sąsiedztwie wysypiska śmieci w Choczni. - Ponadto burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński powiedział, że 26 kwietnia będzie chciał się z nami spotkać, aby porozmawiać na ten temat – mówi tomiczanin.

Mieszkańcy złożyli też dzisiaj (20 kwietnia) w wadowickim magistracie dwie petycje podpisane przez około 120 osób, jedną adresowaną do radnych, drugą do burmistrza, w których apelują o zmianę lokalizacji PSZOK-u. Prócz tego skierowali do włodarza Wadowic wnioski o zorganizowanie konsultacji społecznych w tej sprawie, a także o udostępnienie informacji publicznej na temat mającego powstać Punktu Selektywnego Zbierania Odpadów Komunalnych.


Foto: Facebook/Mateusz Klinowski





Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy