reklama

Jest szansa na to, że termin na wymianę „kopciuchów” zostanie wydłużony o kilka lat

, Gospodarka, Wiadomości, 23.03.2022 19:45, eł

Wedle obowiązujących aktualnie przepisów upływa on z końcem tego roku.

Jest szansa na to, że termin na wymianę „kopciuchów” zostanie wydłużony o kilka lat

Dwa miesiące temu reprezentujący PiS radny wojewódzki Rafał Stuglik zapowiedział na swojej facebookowej stronie, że będzie dążył do wydłużenia terminu na wymianę bezklasowych pieców centralnego ogrzewania, ustalonego w uchwale antysmogowej dla Małopolski. Wywołał tym istną burzę, gdyż rozsierdził osoby, którym leży na sercu poprawa jakości powietrza. Radny przekonuje jednak, że ewentualne wprowadzenie postulowanych przez niego zmian nie oznacza zaprzestania walki ze smogiem.

Uchwała antysmogowa dla Małopolski została przyjęta nieco ponad pięć lat temu. Ustalono w niej, że termin na wymianę pieców na węgiel lub drewno, które nie spełniają wymogów co najmniej klasy trzeciej, minie z końcem 2022 roku. Jeśli ktoś nie zdąży zainstalować nowego kotła przed upływem tego czasu, może narazić się na surową karę finansową. Zdaniem Rafała Stuglika, biorąc pod uwagę sytuację ekonomiczną mieszkańców, jest to termin zupełnie nierealny. - Nawet Kraków, który już od lat ma zakaz palenia węglem i drewnem, nie wykonał zaleceń uchwały w stu procentach – podkreśla Rafał Stuglik.

Jak się dowiedzieliśmy, w Sejmiku Województwa Małopolskiego zdania na ten temat są podzielone, jednak ilość radnych, którzy przychylają się do poglądów Rafała Stuglika systematycznie rośnie. Natomiast Zarząd Województwa Małopolskiego na razie śledzi sytuację i wstrzymuje się z podjęciem jakiejkolwiek decyzji. Prawdopodobnie zrobi to dopiero w drugiej połowie roku.

- Na tym etapie jeszcze nic nie jest przesądzone. Okoliczności typu pandemia i wojna raczej skłaniałyby do tego, by ten termin wydłużyć. Tym bardziej, że to nie spowoduje żadnego opóźnienia w dotychczasowych procedurach wymiany pieców. Ponadto przecież nie można już palić węglem najgorszej jakości, bo nie ma go na składach - przekonuje Rafał Stuglik. - Jestem po rozmowach z wieloma mieszkańcami, więc widzę, jakie są realia. Jeden z argumentów przemawiających za tym, że sześć lat to za mało, by wymienić wszystkie kotły starego typu, jest fakt, iż takie rzeczy można robić tylko poza sezonem grzewczym, czyli między kwietniem a październikiem. A zatem jest na to tylko pół roku. W związku z tym, z tych sześciu lat robią się tak naprawdę trzy. A proszę zauważyć, ile w ciągu tych trzech lat pandemia odjęła nam normalnego funkcjonowania w gospodarce.


Jak podkreśla radny, dążąc do przedłużenia czasu na wymianę „kopciuchów”, nie używa argumentu rosnących cen. Ważniejsze jest dla niego bowiem, by mieszkańcy nie byli skazani na jeden rodzaj opału używanego do ogrzewania domu.

- Jeśli będzie to gaz, a tego paliwa zabraknie, to co wtedy? Dlatego jestem za tym, by wydłużyć termin do czasu, kiedy nie tylko mieszkańcy będą w lepszej kondycji finansowej, ale także wejdą w życie przepisy, które umożliwią im ogrzewanie mieszkań różnymi rodzajami opału – twierdzi radny wojewódzki.

Jak zapewnia, chciałby, aby termin został wydłużony o przynajmniej trzy lata. - Kiedy po raz pierwszy poruszyłem ten temat w sejmiku, opierałem się na skutkach pandemii, która znacznie opóźniła te procesy. Wtedy nie było jeszcze wojny w Ukrainie, która w tej sprawie odgrywa kolosalną rolę, bowiem powoduje rosnące trudności z dostawami surowców. Ceny paliw rosną, a płynność ich dostarczania nie jest wcale pewna. To są dodatkowe argumenty, by podjąć decyzję o wydłużeniu terminu na wymianę pieców – uważa Rafał Stuglik.


Foto: Edyta Łepkowska

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

budowniczy, 29.03.2022 10:45

Jeżeli termin zostanie zmieniony to szukam chętnych do pozwu zbiorowego przeciwko państwu polskiemu z tytułu "niekorzystnego rozporządzenie mieniem"

MaR, 24.03.2022 09:54

O tym czy kogoś stać czy nie, lub czy gaz/węgiel jest drogi czy tani trzeba był myśleć jak się uchwalało prawo. To teraz się pytam co powiedzieć ludziom którzy ponieśli ciężki wydatek finansowy i piece wymienili. Chyba wiem, frajerzy. Frajerzy bo poważnie traktują państwo. Przykre

oshin22, 24.03.2022 09:45

I jeszcze jedno - nie stać Cie na wymianę pieca (i instalacji) to w ramach pomocy państwo polskie (z kartonu) dokopie Ci karę.... żebyś mógł ogłosić bankructwo - upadłość konsumencką. H.., du.. i kamieni kupa... wciąż !

oshin22, 24.03.2022 09:42

Ci debilni radni, którzy to wymyślili powinni finansować ze swoich pensji dotację do gazu przez najbliższe 10 lat - wówczas może by trochę zeszli na ziemię. BTW - ciekawe czym pali AEC w ramach ekoterrorystycznej "ochrony" środowiska....

88888, 24.03.2022 07:04

Najlepiej pisać że bzdury ale on trochę racji ma nie wszyscy ludzie są zamożni i stać ich na opalanie na przykład gazem a pomoc że strony państwa jest minimalna. Ia znam kilka starszych osób których nie stać na wymianę pieca w tej chwili tym bardziej że często wiąże się to z wymianą całej instalacji za bardzo wielkie pieniądze.

tomekx, 23.03.2022 20:08

Co za bzdury ten pisowiec plecie.Budowlanka to akurat w pandemi przechodziła złoty czas a ludzie wydawali coraz mniej warte złotówki właśnie na domy i mieszkania.CoraZ mniej warte złotówki i totalna drożyzna to też zasługa pisowców ale tego wasz kurczący się elektorat niestety nie zrozumie bo zapewne ogląda tylko tvpis jak rosjanie oglądają tamtejszą propagandową tv i jest jak jest