reklama

Burmistrz zmiękł czy tylko mydli oczy mieszkańcom?

, Gospodarka, Wiadomości, 20.09.2022 18:40, eł

Stwierdził, że ograniczy zakres tej inwestycji.

Burmistrz zmiękł czy tylko mydli oczy mieszkańcom?

O sprawie planowanej przebudowy ulicy Kościelnej w Choczni pisaliśmy już kilkukrotnie. Większość jej mieszkańców nie zgadza się na realizację inwestycji w takim zakresie, jaki wynika z dotychczasowych koncepcji. Burmistrz Wadowic Bartosz Kaliński planował bowiem ją poszerzyć i wybudować wzdłuż niej chodnik i ścieżkę rowerową. A wszystko to kosztem prywatnych posesji…

W planach była wycinka prawie 300 drzew i wywłaszczenie części nieruchomości pod drogę. Dla mieszkańców oznaczałoby to uszczuplenie ich własnych posesji, przesuwanie ogrodzeń, przebudowę podjazdów etc. We wstępnej koncepcji przewidywano nawet wyburzenie jednego z domów! Burmistrz długo wydawał się nieprzejednany i zdeterminowany, by zrealizować inwestycję zgodnie ze wcześniejszymi zamierzeniami.

Ale na ostatnim spotkaniu z mieszkańcami zmienił front. Stało się to jednak dopiero po prawie dwugodzinnej ożywionej dyskusji, w trakcie której emocje sięgały zenitu. W spotkaniu uczestniczyło około 50 osób z ulicy Kościelnej, a prócz nich radni gminy Wadowice i inni samorządowcy. Zdecydowana większość mieszkańców opowiedziała się przeciwko poszerzeniu ulicy. Tylko sześć osób było zadowolonych z planów magistratu i uważało, że należy je wprowadzić w czyn.

- Na koniec spotkania burmistrz złożył deklarację, że ograniczy zakres tej inwestycji tylko do odcinka ulicy między kościołem a pierwszym mostkiem, czyli właściwie cmentarzem. W planie jest wykonanie parkingu i poszerzenie drogi, żeby kondukty pogrzebowe nie szły jezdnią, tylko – jak mi się wydaje - poboczem. Takie słowa padły, ale żaden projekt czy koncepcja nie zostały przedstawione – mówi poseł Marek Sowa, który zjawił się na spotkaniu, by wesprzeć mieszkańców. – Powiedziałem burmistrzowi, że nie ma co ludzi uszczęśliwiać na siłę. Prawda jest też taka, że za cmentarzem, gdzie jest najgęstsza zabudowa i duża różnica poziomów między obiema stronami drogi, przeprowadzenie tej rozbudowy byłoby karkołomnym przedsięwzięciem, bardzo trudnym technicznie do zrealizowania.

Czy jednak rzeczywiście burmistrz dał się przekonać do zmiany planów? W przypadku innej kontrowersyjnej inwestycji, budowy Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych na granicy Wadowic i Tomic, Bartosz Kaliński również dał protestującym mieszkańcom nadzieję na to, że nie postąpi wbrew ich woli. Na spotkaniu z nimi zadeklarował, że zacznie szukać alternatywnej lokalizacji dla PSZOK-u. A potem złożył w starostwie wniosek o wydanie pozwolenia na jego budowę w tym miejscu, gdzie od początku było to planowane… (pisaliśmy o tym w artykułach: „Burmistrz zagrał na nosie mieszkańcom” oraz „ Mieszkańcy chcą budowy pumptracku, burmistrz ma inne plany”).



Foto: Facebook/ Marek Sowa Poseł na Sejm RP


Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

BoNaMi, 21.09.2022 14:32

do Kornel, w tekście artykułu napisane jest o wycince prawie 300 drzew, a nie PONAD 300 drzew. 90% przeciw I-szej i II-giej koncepcji rozbudowy drogi było już wcześniej, przedostatnio na zebraniu w czerwcu i wtedy przez urzędników zostało przekazane, że z dużym prawdopodobieństwem tej ROZBUDOWY drogi nie będzie. W sprawie PSZOK ludzie też mieli obietnicę, że nie będzie w tym miejscu realizowana, a jednak decyzja została zmieniona. Na zebraniu nie została przedstawiona żadna koncepcja jak ta droga ma wyglądać w części zabudowanej, jakie będzie miała parametry np. szerokość całej drogi, szerokość pasa jezdni pod jaki tonaż. A tak naprawdę część mieszkańców Kościelnej, tam zameldowanych, też nie dostała zaproszenia.

BoNaMi, 21.09.2022 13:47

Odpowiedź do maniek i znanywmieście, po prostu poseł Sowa został zaproszony przez mieszkańców.

oshin22, 21.09.2022 06:27

DO MN i EŁ. Myślę, że jak tytuł by był "Burmistrz zachował się fair" albo "Władza słucha mieszkańców" ilość "klików" była by porównywalna lub nawet większa bo to w naszym regionie ewenement.

Feel Free, 21.09.2022 00:48

Dziękuję bardzo za obszerne wyjaśnienie. Pani Edyta Łepkowska to osoba z imienia i nazwiska, od jakiegoś czasu pracownik mamNewsa. Uważam, że to dla nas bardzo istotne jak zachowują się konkretni dziennikarze. A zwłaszcza, czy są bezstronni, czy też sprzyjają władzom. W odniesieniu do Andrychowa to szczególnie ważne, bo władza miejscowa forsuje różne szkodliwe społecznie i/lub finansowo, albo wręcz niebezpieczne pomysły i posłuszni "dziennikarze" jak niezłomny bard wójta Żaka z organu propagandowe Nowin Andrychowskich redaktor Marek Nycz... byliby teraz jak znalazł do celów propagandowo-wizerunkowych. Przy czym mamNewsa jest zasilane dotacją przyznawaną przez Radę Miejską Andrychowa. A więc publiczny, ale prywatny portal jest finansowany ze środków publicznych, głosami radnych spełniających polecenia wójta Żaka. Na dzień dobry mamy więc potężny konflikt interesów. Publicznego, prywatnego i osób sprawujących aktualnie władzę. Pani redaktor Edyta Łepkowska pracowała wcześniej w Kronice Beskidzkiej. Mam osobiście nadzieję, że jej artykuły podniosą poziom artykułów portalu mamNewsa. Ale to już zależy przecież wyłącznie od niej. Czyj interes będzie realnie reprezentowała również. Czy da się "zaczarować" lub zastraszyć andrychowskiej władzy, czy też jej opozycji, czy pozostanie uważna i bezstronna w imię dobra lokalnej społeczności, czy podda się presji pracodawcy? Wolna wola i rozum; emocje i mamona, etyka i realia życia, próby manipulacji mediami i użycia jej dla potrzeb władzy, jak to pogodzić, jak z tego wybrnąć? Zobaczymy. Powodzenia nam wszystkim i Pani Łepowskiej. Pozdrawiam.

maniek, 21.09.2022 00:23

nie wiem, nie byłem ale obawiam się że mamnewsa korzystał z przekazu Pana Sowy, który jak dla mnie nagle uaktywnił się bo idą wybory. Zgadzam się się ze znamywmieście: "Sowa zbija polityczny kapitał przed wyborami. Jest wszędzie gdzie da się doope wcisnąć. Po wyborach Sowa odfrunie i zaszyje się gdzieś w jakiejś dziupli żeby tylko czasem ktoś czegoś od niego nie chciał".

Kornel, 20.09.2022 23:59

Dane mi było być obecnym na tym spotkaniu, pani Edyta Łepkowska# nie kojarzę, nie widziałem, chyba, że to pseudonim artystyczny taki... 1. Nikt na tym spotkaniu nie wspominajał o wycince ponad 300 drzew, bo w pierwotnej koncepcji jest mowa o 290 drzewach. 2. Nie znane było stanowisko burmistrza, czy faktycznie jest zdeterminowany, by realizować pierwotną koncepcję bez względu na wszystko. Skąd taki wniosek, czy określił się w ten sposób gdziekolwiek? 3. Burmistrz publicznie zadeklarował i zostało to zaprotokołowane, że wsłuchując się w opinie 90% mieszkańców ulicy Kościelnej, nie będzie realizowana przebudowa tej ulicy na odcinku od końca cmentarza do ulicy Gòralskiej w Zawadce. 4. Nazywanie kompromisu (do którego doszło, pomiędzy burmistrzem, a mieszkańcami ulicy Kościelnej i wzajemnego zrozumienia) "burmistrz zmiękł czy tylko mydli oczy mieszkańcom", to używanie kniajackiego języka, które nie przystoi publicznemu portalowi. To urzędy i urzędnicy są dla obywateli, a nie odwrotnie. Jeśli mamy demokrację i 90% mieszkańców jest przeciwnych tej przebudowy oraz ksiądz proboszcz (teren administrowany przez niego znajduje się w koncepcji przebudowy), który na pierwszym spotkaniu, jasno określa, że jeśli większość jest przeciw, to powinno stanowić wykładnię dla Urzędu Miasta i zaniechanie działań wbrew ich woli. 5. Burmistrz nie "zmiękł", lecz zachował się jak prawdziwy samorządowiec wsłuchujący się w opinie mieszkańców i zadeklarował odstąpienie od wcześniej wspomnianej koncepcji przebudowy drogi. 6. Jeśli Pani Edyta Łepkowska# była na tym spotkaniu, to wypadałaby przedstawić się i poinformować o tym uczestników. Nie sądzę, aby otrzymała zaproszenie na to spotkanie, które otrzymali mieszkańcy ul. Kościelnej. 7. Odnoszenie się do stanowczości burmistrza w przypadku PSZOK, a "zmiękczenia" w przypadku ul. Kościelnej jest nie na miejscu.

Kornel, 20.09.2022 23:59

Dane mi było być obecnym na tym spotkaniu, pani Edyta Łepkowska# nie kojarzę, nie widziałem, chyba, że to pseudonim artystyczny taki... 1. Nikt na tym spotkaniu nie wspominajał o wycince ponad 300 drzew, bo w pierwotnej koncepcji jest mowa o 290 drzewach. 2. Nie znane było stanowisko burmistrza, czy faktycznie jest zdeterminowany, by realizować pierwotną koncepcję bez względu na wszystko. Skąd taki wniosek, czy określił się w ten sposób gdziekolwiek? 3. Burmistrz publicznie zadeklarował i zostało to zaprotokołowane, że wsłuchując się w opinie 90% mieszkańców ulicy Kościelnej, nie będzie realizowana przebudowa tej ulicy na odcinku od końca cmentarza do ulicy Gòralskiej w Zawadce. 4. Nazywanie kompromisu (do którego doszło, pomiędzy burmistrzem, a mieszkańcami ulicy Kościelnej i wzajemnego zrozumienia) "burmistrz zmiękł czy tylko mydli oczy mieszkańcom", to używanie kniajackiego języka, które nie przystoi publicznemu portalowi. To urzędy i urzędnicy są dla obywateli, a nie odwrotnie. Jeśli mamy demokrację i 90% mieszkańców jest przeciwnych tej przebudowy oraz ksiądz proboszcz (teren administrowany przez niego znajduje się w koncepcji przebudowy), który na pierwszym spotkaniu, jasno określa, że jeśli większość jest przeciw, to powinno stanowić wykładnię dla Urzędu Miasta i zaniechanie działań wbrew ich woli. 5. Burmistrz nie "zmiękł", lecz zachował się jak prawdziwy samorządowiec wsłuchujący się w opinie mieszkańców i zadeklarował odstąpienie od wcześniej wspomnianej koncepcji przebudowy drogi. 6. Jeśli Pani Edyta Łepkowska# była na tym spotkaniu, to wypadałaby przedstawić się i poinformować o tym uczestników. Nie sądzę, aby otrzymała zaproszenie na to spotkanie, które otrzymali mieszkańcy ul. Kościelnej. 7. Odnoszenie się do stanowczości burmistrza w przypadku PSZOK, a "zmiękczenia" w przypadku ul. Kościelnej jest nie na miejscu.

znanywmiescie, 20.09.2022 23:23

Sowa zbija polityczny kapitał przed wyborami. Jest wszędzie gdzie da się doope wcisnąć. Po wyborach Sowa odfrunie i zaszyje się gdzieś w jakiejś dziupli żeby tylko czasem ktoś czegoś od niego nie chciał.

FeelFree, 20.09.2022 22:45

eł = Pani Edyta Łepkowska# [email protected] #Dlaczego nierzetelnego ?

Kornel, 20.09.2022 21:34

Szanowna Redakcjo, czy można poznać autora tego nierzetelnego artykułu?