reklama

Bałagan w śmietniku. Kto zawinił?

, Gospodarka, Wiadomości, 04.10.2021 19:25, eł

Mieszkańcy się skarżą, ale czy słusznie? Okazuje się, że sami nie przestrzegają zasad.

Bałagan w śmietniku. Kto zawinił?

Na osiedlu bloków przy ul. Żwirki i Wigury w Andrychowie wnętrze altan śmietnikowych często pozostawia wiele do życzenia. Śmieci wysypują się z przepełnionych pojemników. Najgorzej wygląda zazwyczaj otoczenie kubłów na bioodpady.

Część przyniesionych śmieci ludzie rzucają bezpośrednio na podłoże, często zapewne dlatego, że w kontenerach nie ma już na nie miejsca. Ale zdarza się i tak, że opady leżą koło pojemników nawet wtedy, gdy są one tylko częściowo zapełnione.

Problem jest zwłaszcza z bioodpadami. - Kubeł przeznaczony na odpady z warzyw i owoców jest za mały. Nierzadko jego zawartość wręcz wysypuje się na ziemię. Nie ma się co dziwić, że ludzie kładą obok pojemnika to, co przynieśli, skoro nie mogą tego wsypać do środka – mówi jedna z mieszkanek osiedla.

Prezes zarządu Andrychowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Bogumiła Zacny-Sporysz twierdzi, że nikt jej do tej pory nie zgłaszał, by 120-litrowe kubły na bioodpady były zbyt małe. - W okresie letnim wysokie temperatury powodują, że z kontenerów unosi się fetor, dlatego uznaliśmy, że pojemniki o takiej pojemności wystarczą (obserwując zachowania mieszkańców), skoro ich zawartość jest wywożona dwa razy w tygodniu. Może się zdarzyć, że jest jakaś kumulacja w sezonie na wykonywanie przetworów owocowo-warzywnych, jednak nie dotarły do mnie sygnały w tej sprawie – podkreśla.

Jak wyjaśnia, jest ściśle określone, co można wrzucać do kubłów na bioodpady – są to obierki z warzyw, owoców, fusy po kawie i herbacie oraz inne opady roślinne, a także skorupki z jajek. Pod żadnym pozorem nie powinny tam trafiać resztki mięsa czy kości. Odpady muszą też być luzem, nie mogą znajdować się w żadnych opakowaniach, z wyjątkiem papierowych torebek.

- Być może zdarzyło się, że firma wywożąca odpady nie zabrała zawartości pojemnika, ponieważ znajdowały się w nim woreczki foliowe. Wtedy może odmówić odbioru. Takie sytuacje się zdarzają i firma nawet nas o tym nie zawiadamia – podkreśla Bogumiła Zacny-Sporysz. I zapewne ma rację, ponieważ na zdjęciach, które wykonaliśmy, pod pokrywą przepełnionego pojemnika widać odpady w woreczkach... Tak samo opakowane są warzywne resztki leżące obok kubła.

Prezes zapewnia, że gdyby jednak pojemniki okazały się za małe, nie będzie problemem wymiana ich na większe, ponieważ spółdzielnia takimi również dysponuje. - Pytanie, czy będzie w nich co gromadzić. Bo, gdy pojemnik jest niepełny, to firma nie odbiera jego zawartości – dodaje Bogumiła Zacny-Sporysz.


Foto: Edyta Łepkowska


Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy