Grupa przestępcza, trudniąca się czerpaniem korzyści z prostytucji, rozbita

Region, Wiadomości, 19.09.2017 20:10, (red)
Działo się to w kilku miastach, m.in. w Wadowicach.
Grupa przestępcza, trudniąca się czerpaniem korzyści z prostytucji, rozbita

Wydział II do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Okręgowej w Krakowie, skierował do Sądu Okręgowego w Krakowie akt oskarżenia przeciwko Dawidowi S., Kazimierzowi B., Monice K., oraz Agnieszce W., którzy w latach 2014-2016 w Krynicy Zdroju, Limanowej, Wadowicach, Gorlicach, Nowym Sączu w województwie małopolskim oraz Rzeszowie, Jaśle i Krośnie w województwie podkarpackim, działając wspólnie i w porozumieniu, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, brali udział w zorganizowanej grupie przestępczej, w której skład wchodzili, mającą na celu nakłanianie, ułatwianie oraz czerpanie korzyści majątkowej z uprawiania prostytucji przez inne osoby.

Jak poinformowała krakowska prokuratura w komunikacie, grupa miała określoną strukturę, a jej członkowie realizowali przydzielone im role. - Wspólnym i głównym celem działalności osób wchodzących w skład grupy było osiąganie maksymalnych zysków z prostytucji uprawianej przez inne osoby w prowadzonych przez grupę agencjach towarzyskich, tzw. „domówkach” - informuje prokuratura.

 

 

Jak wynika z aktu oskarżenia, założycielem i „przywódcą” tej grupy był Dawid S., który miastach województwa małopolskiego oraz podkarpackiego, wynajmował lokale mieszkalne na swoje nazwisko, albo na dane innej osoby (osoby, której dowód sobie przywłaszczył), które następnie odpłatnie udostępniał kobietom trudniącym się prostytucją.

- Kobiety do pracy w tych lokalach oskarżony Dawid S. werbował zamieszczając oferty na portalu erotycznym, w których proponował im możliwość świadczenia usług seksualnych w posiadanych lokalach w zamian za indywidualnie ustaloną opłatę, wynoszącą 150-200 zł za dzień korzystania z lokalu. Zwerbowanym kobietom zapewniał też, tzw. „opiekę”, organizował im profesjonalne sesje fotograficzne i umieszczał oferty ze zdjęciami na portalach erotycznych. Pieniądze za tzw. „dniówki" odbierał osobiście w poszczególnych lokalach, albo wspólnie z innym członkiem grupy, Kazimierzem B. Jeśli nie mogli oni odebrać pieniędzy osobiście, kobiety opuszczające poszczególne lokale pozostawiały je w kopertach, w umówionych miejscach. Na podstawie zeznań kobiet, które świadczyły usługi seksualne w lokalach należących do Dawida S. oraz na podstawie wyjaśnień Agnieszki W. i Moniki K. ustalono, że łączna kwota korzyści, jakie osiągnął on z tego procederu wyniosła nie mniej niż 202.550,00 zł - informuje prokuratura.

Z relacji śledczych wynika, że przesłuchany w charakterze podejrzanego, Dawid S. nie przyznał się do zarzucanych czynów. Wyjaśnił, że nie organizował żadnej grupy przestępczej, Kazimierza B. zna i utrzymuje z nim wyłącznie relacje towarzyskie. Nie zlecał mu żadnych prac ani zadań. Zna także Agnieszkę W. i Monikę K., którym podnajmował, wynajęte przez siebie mieszkania. Nie wiedział, że Agnieszka W. i Monika K. trudnią się prostytucją i nie interesował się tym, co one robiły w podnajętych mieszkaniach. Wynajmował kilka mieszkań równocześnie w różnych miastach, bowiem w miastach tych często przebywał. Kiedy z nich nie korzystał to podnajmował je i w (en sposób minimalizował swoje koszty. Nie werbował żadnych kobiet do uprawiania prostytucji w wynajmowanych przez niego mieszkaniach i nie czerpał z tego korzyści. Pobierał od nich jedynie umówiony czynsz. Do zarzutów przywłaszczenia dowodu osobistego na dane innej osoby i podrobienia jej podpisu na umowach najmu mieszkań i innych dokumentach z tym związanych nie ustosunkował się.


Przesłuchany w charakterze podejrzanego Kazimierz B. nie przyznał się do zarzucanych czynów i odmówił składania wyjaśnień.

Przesłuchana w charakterze podejrzanej Monika K. nie przyznała się do zarzucanych jej czynów. Przyznała, że trudniła się prostytucją. Pracowała w przeszłości w różnych agencjach towarzyskich. Od czerwca 2015 r. do czerwca 2016 r. pracowała dla Dawida S. w jego mieszkaniach. Za możliwość pracy w lokalach należących do Dawida Ś. płaciła mu po 200 zł za każdy dzień pobytu. Pieniądze przekazywała mu osobiście. Zaprzeczyła, aby odbierała pieniądze od innych kobiet. One także osobiście rozliczały się z Dawida Ś. Wyjaśniła, że Kazimierz B. pilnował kobiet pracujących w lokalach należących do Dawida S. odbierał telefony od kobiet, które chciały tam pracować oraz inkasował pieniądze od klientów, którzy korzystali z usług prostytutek. Z pieniędzy tych pobierał stawkę dla siebie i dla Dawida Ś.

Przesłuchana w charakterze podejrzanej Agnieszka W. nie przyznała się ani do udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, ani do czerpania korzyści z cudzego nierządu. Potwierdziła natomiast, że uprawiała prostytucję w lokalach należących do Dawida S. i z tego tytułu płaciła mu najpierw po 50 zł od każdego klienta, a następnie po 150 zł za dzień pobytu w danym lokalu. Przyznała także, iż na prośbę Dawida S. przyjmowała nowe dziewczyny do pracy, odbierała od nich telefony i wskazywała lokale, do których miały trafić. Na prośbę Dawida Ś. wpuszczała je do konkretnych lokali, a jeden raz odebrała też dla niego pieniądze od dziewczyny, która opuszczała lokal.
 
Za te czyny Dawidowi Ś. grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.



źródło: Prokuratura Okręgowa w Krakowie

Zobacz także

Napisz komentarz

Redakcja mamNewsa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy Internautów. Prosimy o kulturalną dyskusję i przestrzeganie regulaminu portalu. Wpisy niezgodne z regulaminem będą usuwane. Dodając komentarz, akceptujesz postanowienia regulaminu. Wszelkie problemy z funkcjonowaniem portalu, usterki, uwagi, zgłoszenia błędów prosimy kierować na: [email protected]

Musisz być zalogowany, aby dodawać komentarze.

Brak komentarzy