Z usług jakiego operatora komórkowego korzystasz?

Wadowice, Polityka, wyświetleń: 1213
(NAT) - 03.09.2010 09:30
Przypomnijmy, że od kilku miesięcy zarząd powiatu pracuje w niekompletnym składzie. Wszystko zaczęło się w marcu br., gdy z inicjatywy starosty Teresy Kramarczyk, Mirosława Nowaka (PO) na stanowisku wicestarosty zastąpił Zbigniew Janosz.
Wkrótce potem do dymisji honorowo - jak twierdzili - podało się dwóch nieetatowych członków zarządu – Stanisław Kotarba (PO) i Bożena Flasz (PiS). Miejsce tego pierwszego zostało w miarę szybko obsadzone – do zarządu wszedł Janusz Lipski z Andrychowa (PiS) [na zdjęciu]. I na tym się skończyło... Wygląda na to, że więcej chętnych do pracy w zarządzie nie ma.
Na ostatniej sesji skład osobowy zarządu miał zostać uzupełniony. Jednak „czarny koń” starosty Kramarczyk – którym jak się później okazało był Eugeniusz Kurdas z Brzeźnicy - rozmyślił się i wycofał swoją kandydaturę tuż przed sesja. Kandydata rezerwowego nie było, dlatego punkt został ściągnięty z porządku obrad.
W kuluarach mówi się, że kilka miesięcy przed wyborami żaden z radnych nie chce nadszarpnąć swojego nazwiska. A jak wiadomo, atmosfera w Starostwie jest niezwykle gorąca. Nie cichną kontrowersje w okół rozbudowy Szpitala Powiatowego w Wadowicach. Ostatnio działalnością urzędu zainteresowała się nawet Prokuratura Rejonowa w Wadowicach, kiedy wpłynął do niej donos w sprawie naruszenia praw pracowniczych.

Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze!
Nie masz jeszcze konta?! Zarejestruj się teraz!

wytłumaczcie mi, ja już tego nie pojmuje, tak namieszali: Staszek Kotarba rok temu był przy żłobie i bronił starostę przed jej odwołaniem, a teraz jest poza żłobem i starosta teraz jest zła?
Kotarba? Honorowo? No chyba kpicie albo udajecie, że go nie znacie! Po zwolnieniu Nowaka i powołaniu Janosza, Kotarba , który potrafi do trzech policzyć, stwierdził, że nie ma przewagi w zarządzie i on już tam nic nie załatwi, a byłby nastepnym do odwołania. Biznes ze szpitalem stał się w tej sytuacji nierealny, wybrał więc ucieczkę z zarządu. I wy to nazywacie honorem?















